Ksiega Psalmów 41:7
A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
8Razem szepczą przeciwko mnie; knują na mnie wszyscy, co mają mnie w nienawiści; biada mi.
9Mówią: Rozlana w nim zgubna sprawa; gdy się położył, już nie powstanie.
10Bowiem o mnie rozpowiadają moi wrogowie, a czyhający na moje życie razem się naradzają,
5Ja powiedziałem: WIEKUISTY, zmiłuj się nade mną; uzdrów mą duszę, bo Ci zgrzeszyłem.
6Moi wrogowie mówią: Źle z nim; kiedy umrze, zaginie też jego imię.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
18Gardzą mną nawet swawolni malcy; urągają mi, kiedy chcę wstać.
19Brzydzą się mną moi zaufani; i ci, których umiłowałem, zwrócili się przeciw mnie.
5W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
61Słyszałeś ich obelgi, WIEKUISTY i wszystkie ich plany przeciw mnie.
62Słyszałeś mowy mych przeciwników i ustawiczne ich knowania przeciw mnie;
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
3Gdyż usta niegodziwe, usta zdradzieckie są przeciw mnie rozwarte, przemawiają do mnie językiem fałszu.
20Tym, co wzywają Cię dla zbrodni, wzywają dla fałszu – Twoich wrogów.
21Czyż tych, którzy Cię nienawidzą, WIEKUISTY, i ja nie mam w nienawiści, i czy nie brzydzę się Twoimi przeciwnikami?
22Znienawidziłem ich całą nienawiścią; są mi wrogami.
19Owszem, wyjawiam moją winę i pokutuję za mój grzech.
20A moi wrogowie żyją, wzmacniają się oraz mnożą; ci, co niesłusznie mnie nienawidzą.
19Niech nie mają ze mnie uciechy ci, co mnie niesłusznie nienawidzą oraz są bez powodu wrogami; niech nie mrugają okiem.
20Bowiem głoszą niezgodę oraz zmyślają zdradliwe słowa na spokojnych tej ziemi.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
5Oskarżają mnie za moją miłość; a ja się modlę.
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
12Niegodziwy knuje przeciw sprawiedliwemu, ostrzy na niego swoje zęby.
12Wśród niego nędza, a przemoc oraz zdrada nie ustępują z jego rynku.
4Znużyłem się; wołając, zaschło moje gardło; omdlały moje oczy wyglądając mojego Boga.
14Racz, BOŻE, mnie ocalić; pospiesz mi, BOŻE, na ratunek.
13Niech się zawstydzą i zginą prześladowcy mojej duszy; niech się okryją hańbą i rumieńcem ci, co pragnęli mej zguby.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
11Ich ród wygubisz z ziemi, a ich potomstwo spośród synów ludzkich.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
4Jak długo będziecie napadać na męża? Zabijać gromadą jak pochylona ściana, jak walący się mur.
2Wybaw mnie, WIEKUISTY, od człowieka złego; ochroń mnie od męża bezprawia.
4Spojrzyj, odpowiedz mi WIEKUISTY, mój Boże, oświeć moje oczy, abym nie zasnął śmiercią.
4Niech się zawstydzą i zapłoną ci, co czyhają na moje życie, niech pierzchną i zarumienią się ci, którzy myślą o mojej zgubie.
7WIEKUISTY ze mną, do mej pomocy, a ja będę patrzeć na moich nieprzyjaciół.
2Boże, spiesz mi na pomoc, by mnie ocalić, WIEKUISTY.