Ksiega Psalmów 109:25
Me kolana gną się od postu, moje ciało wyzbyło się tłuszczu.
Me kolana gną się od postu, moje ciało wyzbyło się tłuszczu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Do Ciebie wołali, więc byli ocaleni; Tobie ufali, zatem nie byli zawstydzeni.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
14Stałem się pośmiewiskiem dla wszystkich ludów, ustawicznym przedmiotem ich pieśni.
9Stałem się obcym moim braciom i nieznanym dla synów mojej matki.
10Gdyż trawiła mnie gorliwość dla Twego domu i spadały na mnie szyderstwa tych, którzy Ci urągali.
11Poszcząc, wypłakałem moją duszę, lecz i to było dla mnie na urągowisko.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
16Z obłudnymi szydercami i pochlebcami ostrzą na mnie zęby.
6Bóg mnie wystawił na przysłowie ludziom, na takiego, któremu plują w twarz.
7Od utrapień zamroczyło się moje oko, a moje wszystkie członki są jak cień.
22A Ty, WIEKUISTY, mój Panie, uczyń ze mną według Twojego Imienia,bo błogą jest Twoja łaska; ocal mnie.
23Gdyż jestem uciśniony i biedny, a me serce zranione jest w moim wnętrzu.
24Znikam jak cień, co ustępuje; tułam się jak szarańcza.
7Niech się przeze mnie nie powstydzą ci, co Tobie ufają, Panie, WIEKUISTY Zastępów; niech się przeze mnie nie zarumienią ci, którzy Ciebie szukają, Boże Israela.
19Zbliż się do mojej duszy i ją wybaw; wyzwól mnie z powodu wrogów.
20Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i mą sromotę; przed Tobą są wszyscy moi ciemięzcy.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
9A tu, stałem się teraz ich pieśnią oraz służę im za przedmiot gawędy.
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
14Naszym sąsiadom podałeś nas na wzgardę; naszemu otoczeniu na pośmiewisko i urąganie.
15Uczyniłeś nas przysłowiem pośród ludów, przedmiotem politowania pomiędzy narodami.
26Więc stałem się dla nich pośmiewiskiem; widząc mnie potrząsają głową.
39A ci, którzy przechodzili obok, bluźnili mu, kiwając swoimi głowami,
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
3Oto już dziesięciokrotnie mnie lżyliście i nie wstydzicie się mnie krzywdzić.
4Staliśmy się urągowiskiem u naszych sąsiadów, pośmiewiskiem i szyderstwem naszego otoczenia.
9Odarł mnie z mojej czci oraz strącił koronę z mojej głowy.
17Ponieważ otoczyły mnie psy, obstąpiła mnie zgraja złoczyńców, z bólu wyją moje ręce i nogi.
14Racz, BOŻE, mnie ocalić; pospiesz mi, BOŻE, na ratunek.
15Niech się zawstydzą i razem zarumienią ci, co czyhają na me życie, aby je porwać; niechaj pierzchną i okryją się hańbą ci, co pragną mojego nieszczęścia.
18Gardzą mną nawet swawolni malcy; urągają mi, kiedy chcę wstać.
19Brzydzą się mną moi zaufani; i ci, których umiłowałem, zwrócili się przeciw mnie.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
6Nadstawiałem mój grzbiet bijącym, a moje policzki szarpiącym; nie chowałem mej twarzy przed obelgami i pluciem.
61Słyszałeś ich obelgi, WIEKUISTY i wszystkie ich plany przeciw mnie.
12Ty, WIEKUISTY, nie powstrzymasz mnie od Twej litości; niechaj zawsze mnie strzegą: Twoja wierność i prawda.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
41Zburzyłeś wszystkie jego warownie, a jego twierdze przemieniłeś w zwaliska.
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
24Uśmiechałem się do nich, kiedy tracili odwagę, bo nie mogli przytłumić jasności mego oblicza.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
50Gdzie Twoje dawne łaski, Panie, które w Swojej wierności przysiągłeś Dawidowi?
21Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
78Niech się zawstydzą zuchwalcy, bowiem niewinnie mnie gnębią; ale ja rozmyślam o Twych przepisach.
8Pochwyciłeś mnie i to ma przeciwko mnie świadczyć! Tak, przeciw mnie występuje moja własna niemoc, oskarża mnie przed moim obliczem.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.