Ksiega Psalmów 35:21
Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Otworzyli na ciebie usta wszyscy twoi wrogowie, sykali oraz zgrzytali zębami, wołając: Zniszczyliśmy! Tak oto wygląda dzień, na który czekaliśmy; dożyliśmy, ujrzeliśmy go!
9Jego gniew mnie szarpie i ściga, zgrzyta na mnie swoimi zębami; jak wróg rozsrożył na mnie swój wzrok.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
15Niech się zawstydzą i razem zarumienią ci, co czyhają na me życie, aby je porwać; niechaj pierzchną i okryją się hańbą ci, co pragną mojego nieszczęścia.
15A oni podczas mego upadku cieszą się oraz gromadzą; oszczercy, których nie znam, gromadzą się przeciw mnie; szarpią mnie oraz nie poprzestają.
16Z obłudnymi szydercami i pochlebcami ostrzą na mnie zęby.
46Otwierali na nas usta wszyscy nasi wrogowie.
19Niech nie mają ze mnie uciechy ci, co mnie niesłusznie nienawidzą oraz są bez powodu wrogami; niech nie mrugają okiem.
20Bowiem głoszą niezgodę oraz zmyślają zdradliwe słowa na spokojnych tej ziemi.
22Widzisz to BOŻE, zatem nie milcz; nie oddalaj się ode mnie, Panie.
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
3Gdyż usta niegodziwe, usta zdradzieckie są przeciw mnie rozwarte, przemawiają do mnie językiem fałszu.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
25Niech nie powiedzą sobie: Oto stało się nasze życzenie; niech nie powiedzą: Unicestwiliśmy go.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
3Niech się zawstydzą i pobledną ci, co czyhają na moje życie; niech się cofną i zarumienią ci, którzy pragną mego nieszczęścia.
10Zamknęli swoje tuczne serce, a ich usta przemawiają z wysoka.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
60Widziałeś całą ich zawziętość i wszystkie ich zamysły przeciw mnie.
61Słyszałeś ich obelgi, WIEKUISTY i wszystkie ich plany przeciw mnie.
62Słyszałeś mowy mych przeciwników i ustawiczne ich knowania przeciw mnie;
7Wychodzą wieczorem, warczą jak psy i okrążają miasto.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
11Ale mój róg wzniosłeś - niby bawoli; namaszczony jestem zieloną oliwą.
13Tak się przeciw Mnie chełpiliście waszymi ustami oraz obsypaliście Mnie waszymi mowami. Ja to słyszałem!
7A kiedy przyjdzie mnie ktoś odwiedzić mówi fałsz; jego serce zbiera nieprawości, wychodzi na ulicę i je rozgłasza.
2A tu jeszcze stroją ze mnie drwiny; moje oko musi spoczywać na ich obelgach.
19Ale sprawiedliwi widzą ich koniec i się cieszą, a niewinny się z nich naśmiewa.
12Tak, Ty WIEKUISTY Zastępów, doświadczasz sprawiedliwie, przenikasz nerki i serca – niech ujrzę Twoją pomstę nad nimi, bo Tobie powierzyłem mą sprawę.
9Swoimi ustami miotają na niebiosa, a ich język pełza po ziemi.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
22Wlali żółć do mojego pokarmu, w mym pragnieniu poili mnie kwasem.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
12Moi przyjaciele i towarzysze stronią od mojej plagi, moi bliscy stanęli z dala.
19Popatrz na moich nieprzyjaciół, bo tak ich wielu i zawzięcie mnie nienawidzą.
8Czuwam i jestem niczym samotny ptak na dachu.
25Me kolana gną się od postu, moje ciało wyzbyło się tłuszczu.
11Tak, ucho co mnie słyszało – było szczęśliwe; a oko, które mnie widziało – dawało mi świadectwo.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
17Ponieważ otoczyły mnie psy, obstąpiła mnie zgraja złoczyńców, z bólu wyją moje ręce i nogi.
6O języku zdradziecki, upodobałeś sobie wszelkie zgubne mowy.
2Prawdziwy Boże, nie użycz Sobie spokoju, nie zamilknij oraz nie spocznij, Boże!
1Uważaj, to wszystko widziało moje oko, słyszało moje ucho i zrozumiało.
20Ale WIEKUISTY Zastępów jest sędzią sprawiedliwym, On doświadcza nerki i serca; a zatem ja zobaczę Twoją pomstę nad nimi, gdyż powierzyłem Ci moją sprawę!
15Oto ci do mnie mówią: Gdzie jest to słowo WIEKUISTEGO? Niech się spełni!
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.