Ksiega Psalmów 59:7
Wychodzą wieczorem, warczą jak psy i okrążają miasto.
Wychodzą wieczorem, warczą jak psy i okrążają miasto.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał; ale wstrząśnij ich Twoją mocą oraz strąć ich, o Panie, nasza tarczo.
7Z otyłości wystąpiło ich oko; wezbrały urojenia ich serca.
8Drwią i złośliwie rozprawiają o ucisku; przemawiając z wysoka.
9Swoimi ustami miotają na niebiosa, a ich język pełza po ziemi.
6Zbudź się, Ty, WIEKUISTY, Boże Zastępów, Boże Israela, by nawiedzić te wszystkie ludy; nie ulituj się nad żadnym z występnych zdrajców. Sela.
9BOŻE, prowadź mnie w Twojej sprawiedliwości; wobec czyhających na mnie utoruj przede mną Twoją drogę.
16Mają usta a nie mówią; mają oczy a nie widzą;
17mają uszy a nie słyszą i nie mają tchnienia w swych ustach.
3Wystrzegajcie się każdy swojego przyjacielaoraz nie polegajcie na żadnym z braci, bo każdy brat knuje zdradę, a każdy przyjaciel krąży jako oszczerca.
3Przed spiskiem złych mnie ukryj i przed wzburzeniem złoczyńców,
2Wybaw mnie, WIEKUISTY, od człowieka złego; ochroń mnie od męża bezprawia.
3Od tych, co zamyślają złe w ich sercu i wszczynają walki co dnia.
8Oto plują swoimi ustami, a miecze są na ich wargach. Mówią: Czy ktoś usłyszy?
10Zamknęli swoje tuczne serce, a ich usta przemawiają z wysoka.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
16Ujrzą to ludy oraz zwątpią w całą swoją potęgę; położą rękę na usta, a uszy im ogłuchną.
8Czyżbym tego na nich nie szukał mówi WIEKUISTY, czy nad podobnym narodem Ma Osoba nie wywrze pomsty?
13Otwartym grobem jest ich gardło, oszukiwali swoimi językami, jad żmij przy ich wargach;
14ich usta są pełne klątwy i goryczy;
36Miecz na kłamców, by pojawiło się ich szaleństwo; miecz na jego rycerzy, by zdrętwieli!
8Zatem Pan ugodził ich strzałą i nagła była ich klęska.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
16Otworzyli na ciebie usta wszyscy twoi wrogowie, sykali oraz zgrzytali zębami, wołając: Zniszczyliśmy! Tak oto wygląda dzień, na który czekaliśmy; dożyliśmy, ujrzeliśmy go!
5Tak mówi WIEKUISTY o fałszywych prorokach, którzy zaprowadzili Mój lud na bezdroża; którzy, gdy ich zęby mają co gryźć, wołają – pokój! A przeciw temu, co im do gęby nic nie wkłada – głoszą walkę!
23Władają łukiem i włócznią,są okrutni oraz się nie litują, ich głos huczy jak morze, a jeżdżą na rumakach; on jest uszykowany jak mąż do boju przeciw tobie, córo Cyońska!
2Dopomóż WIEKUISTY, bowiem zabrakło pobożnych, gdyż zniknęli wierni spośród synów ludzkich.
3Gładkimi ustami jeden mówi drugiemu fałsz; mówią podwójnym sercem.
4Oby BÓG wytępił wszystkie gładkie usta i języki, co przemawiają z wysoka;
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
6Chwała Boga w ich głosie, a miecz obosieczny w ich ręku.
12Gdy jego możni pełni są zdzierstwa, jego mieszkańcy prawią kłamstwa, a w ich ustach język jest chory?
4Z kogo się naigrywacie, przeciw komu otwieracie usta i wywieszacie język? Przecież to wy jesteście płodem występku, nasieniem kłamstwa!
20Bowiem głoszą niezgodę oraz zmyślają zdradliwe słowa na spokojnych tej ziemi.
21Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
7Jego usta są pełne bluźnierstwa, podstępu i zdrady, a na jego języku niecność oraz nieprawość.
2Gdyż ich serce rozmyśla o grabieży, a ich usta rozprawiają o krzywdzie.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
16Jego kołczan jest jak otwarty grób; wszyscy są mężni.
6by nie słyszeć głosu zaklinaczy, biegłego w czarach truciciela.
14Niegodziwcy dobyli miecza, naciągnęli swój łuk, by porazić żebrzącego i uciśnionego, aby wytracić tych, co chodzą prostą drogą.
14W gniewie ich zgładź; wygładź ich, aż ich nie będzie; i niech poznają, że aż do krańców ziemi Bóg włada nad Jakóbem. Sela.
15Będą chodzili wieczorem, warczeli jak psy i okrążali miasto.
29Jego ryk jakby lwicy, ryczy jak lwięta; i zahuczy, i porwie zdobycz, i uniesie, a nikt nie ocali.
14pokoleniu, którego zęby są jak miecze, a kły jak noże, by wyżreć biednych z kraju oraz ubogich spośród ludzi!
7Ich ręce nie dotykają, ich nogi nie stąpają, nie odzywają się swoim gardłem.
10Zniwecz ich, Panie, rozdziel ich język, gdyż w mieście widzę grabież i rozbój.
5Twa siedziba pośród obłudy; z powodu obłudy nie chcą Mnie znać mówi WIEKUISTY.
4Jak długo będziecie napadać na męża? Zabijać gromadą jak pochylona ściana, jak walący się mur.
28Jego tchnienie jak bystry potok, który chwyta za gardło, by przetrząsnąć narody poprzez sito zniszczenia oraz zwodnym wędzidłem okiełznać paszcze ludów.