Ksiega Psalmów 17:10
Zamknęli swoje tuczne serce, a ich usta przemawiają z wysoka.
Zamknęli swoje tuczne serce, a ich usta przemawiają z wysoka.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Dlatego pycha opasuje ich karki i okrywa ich szata nieprawości.
7Z otyłości wystąpiło ich oko; wezbrały urojenia ich serca.
8Drwią i złośliwie rozprawiają o ucisku; przemawiając z wysoka.
9Swoimi ustami miotają na niebiosa, a ich język pełza po ziemi.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
12Każdy podobny jest do lwa, co pragnie żeru; do lwiątka siedzącego w ukryciu.
12Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał; ale wstrząśnij ich Twoją mocą oraz strąć ich, o Panie, nasza tarczo.
9ukryj mnie przed niegodziwymi, którzy mnie napadają; przed wrogami, co zawzięcie mnie otaczają.
2W swojej pysze niegodziwy ściga biednego; niech sami wpadną w knowania, które zaplanowali.
3Niegodziwy chlubi się żądzą swej duszy, a łupieżca bluźni oraz lży BOGA.
27Bo swe oblicze pokrył tłuszczem i fałdą obsadził swoje lędźwie.
7Wychodzą wieczorem, warczą jak psy i okrążają miasto.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.
18WIEKUISTY, obym się nie zawstydził, że Cię wzywałem; niech zawstydzą się niegodziwi oraz zamilkną w grobie.
10A ludzie otwierają przeciwko mnie swe usta, sromotnie uderzają me lica, razem się przeciw mnie skupiają.
2Dopomóż WIEKUISTY, bowiem zabrakło pobożnych, gdyż zniknęli wierni spośród synów ludzkich.
3Gładkimi ustami jeden mówi drugiemu fałsz; mówią podwójnym sercem.
4Oby BÓG wytępił wszystkie gładkie usta i języki, co przemawiają z wysoka;
9BOŻE, prowadź mnie w Twojej sprawiedliwości; wobec czyhających na mnie utoruj przede mną Twoją drogę.
10Gdyż w ich ustach nie ma szczerości; ich wnętrze jest tchnące zgubą, grobem otwartym jest ich gardło, swój język wygładzili.
7Jego usta są pełne bluźnierstwa, podstępu i zdrady, a na jego języku niecność oraz nieprawość.
70Ich serce utyło jak sadło, a ja rozkoszuję się Twoim Prawem.
4bluzgać, hardo przemawiać i przechwalać się wszyscy złoczyńcy?
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
13Otwartym grobem jest ich gardło, oszukiwali swoimi językami, jad żmij przy ich wargach;
14ich usta są pełne klątwy i goryczy;
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
17mają uszy a nie słyszą i nie mają tchnienia w swych ustach.
10To spotka ich za ich pychę, ponieważ lżyli oraz wynosili się nad lud WIEKUISTEGO Zastępów.
3Od tych, co zamyślają złe w ich sercu i wszczynają walki co dnia.
3W ustach głupca jest rózga pychy; wargi mędrców ich ochraniają.
28Utuczyli się, zalśnili oraz wezbrali niegodziwymi zamiarami; nie poddają do sądu sprawy, nawet sprawy sierot a mają powodzenie; także prawa ubogich nie stawiają przed sądem.
9Przeciw nim świadczy piętno ich oblicza i rozgłaszają swój grzech jak Sedom; nie tają go. Biada ich duszy, gdyż sami wypielęgnowali sobie niedolę.
25Niech nie powiedzą sobie: Oto stało się nasze życzenie; niech nie powiedzą: Unicestwiliśmy go.
30Ale nie porzucili swojego pożądania, choć pokarm był jeszcze w ich ustach.
6Czemu mam się obawiać złego, w dniach, w których mnie otacza nieprawość mych napastników?
5by w skrytości ugodzić niewinnego, ugodzić go znienacka; i się nie boją.
15Szczelnie przylega jego sadło, jakby na nim ulane, niewzruszone.
3Swą niecnością rozweselają króla, a panów swoją obłudą.
4Bo zamknąłeś ich serce dla zrozumienia; dlatego im nie pozwolisz mnie przemóc.
18tak i ci czyhają na swoją własną krew, czatują na swoje własne życie.
2Gdyż ich serce rozmyśla o grabieży, a ich usta rozprawiają o krzywdzie.
25Chciwy wznieca swary; a kto polega na WIEKUISTYM – będzie utuczony.
20Bowiem głoszą niezgodę oraz zmyślają zdradliwe słowa na spokojnych tej ziemi.
21Rozwierają na mnie swe usta i wołają: Otóż! Otóż! Widzi to nasze oko.
35Poczęli rozpacz, zrodzili próżność, a ich życie przygotowuje zdradę.
31Więc przyjdzie im spożywać z owoców swojego postępowania i nasycić się swoimi własnymi knowaniami.
10Płaszczy się, czai, aż owi nieszczęśnicy wpadną w jego moc.
12Gdy jego możni pełni są zdzierstwa, jego mieszkańcy prawią kłamstwa, a w ich ustach język jest chory?