Ksiega Hioba 41:15
Szczelnie przylega jego sadło, jakby na nim ulane, niewzruszone.
Szczelnie przylega jego sadło, jakby na nim ulane, niewzruszone.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Jego serce stężałe jest jak głaz, tak stężałe jak spodni kamień młyński.
17Przed jego szarżą truchleją najdzielniejsi, a kiedy orze fale tracą ducha.
18Jeśli go ktoś zaczepi – ani oręż się nie ostoi, ani lanca, dzida, czy harpun.
19Żelazo uważa za słomę, a mosiądz za zbutwiałe drzewo.
20Nie spłoszy go strzała z łuku; a kamienie procy zamieniają się przy nim w źdźbła.
21Niby źdźbła są też maczugi i drwi sobie ze świstu lancy.
22U spodu ma zębate skorupy, nimi zatacza ślad po mule.
23Jak kocioł spienia głębię, a morze przeistacza jakby w wrzątek.
24Za nim lśni jego ślad, jakby toń miała siwiznę.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
12Z jego nozdrzy bucha dym, jak z kipiącego garnka, czy kotła.
13Jego dech rozżarza węgle, a z jego paszczy bije łuna.
14Na jego szyi zamieszkuje siła, a przed jego obliczem skacze trwoga.
6Zwrotnice jego pyska – któż je otworzył? Postrachem są koliska jego zębów.
7Wspaniałe są łuski jego kolczugi, zwartej jakby pieczęcią z krzemienia.
16Popatrz na siłę w jego biodrach, na moc w muskułach jego cielska.
17Zgina swój ogon, potężny jak cedr, ścięgna jego lędźwi są mocno splecione.
18Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
1Jakże mylną by była twa nadzieja, bo już na jego widok byłbyś się zwalił.
2Nie ma takiego śmiałka, który by go pobudził. Zatem kim jest ten, co chciałby się stawić przed Moim obliczem?
10Zamknęli swoje tuczne serce, a ich usta przemawiają z wysoka.
12Swoją mocą spienił morze, a Swą mądrością zmiażdżył jego napór.
13Jego tchnieniem rozjaśnia się niebo; Jego ręka skręciła zwinnego węża.
24Któżby go tknął przed jego oczami i przeszył pętlicami jego nozdrza?
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
27Bo swe oblicze pokrył tłuszczem i fałdą obsadził swoje lędźwie.
20Czy puszczasz go w podskokijak szarańczę? A przenikliwość jego rżenia wzbudza trwogę.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
34Czyż to nie u Mnie schowane, zapieczętowane w Moim schowku?
8Kto zastawił wrotami morze, kiedy się wytoczyło, gdy wystąpiło jak z matczynego łona?
6Dlatego pycha opasuje ich karki i okrywa ich szata nieprawości.
25To wielkie morze, rozległe na wszystkie strony; gdzie są płazy bez liczby, zwierzęta duże i małe.
15Bo on wszystkich wyciąga wędką, zagarnia ich swym niewodem, zbiera ich do swej sieci; i dlatego się cieszy, raduje.
14Gdy On burzy – wtedy nikt już nie odbuduje; kiedy On kogoś zamknie – wtedy nikt nie otworzy.
7Wtedy zamyka rękę każdego człowieka, by wszyscy ludzie poznali Jego dzieła.
8Zwierz cofa się do jaskini oraz wylega w swoich kniejach.
1Tego dnia WIEKUISTY nawiedzi Swoim wielkim, twardym oraz potężnym mieczem lewiatana – szybkiego węża, lewiatana – węża skręconego, i w morzu zniszczy potwora.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
30Jak kamieniem nakrywają się wody i tężeją powierzchnie fal.
17Aby odwieść człowieka od złego czynu i uchronić męża od pychy.
13Zagrzeb ich razem w prochu, a ich oblicze zaplątaj w potrzask.
7Chwalcie BOGA na ziemi, cudotwory i wszystkie głębie.
10Ustaje ryk lwa i pomruk lwicy, a kły lwiąt zostają skruszone.
24Butny i zuchwały, zwany szydercą, działa w szale pychy.
13chociaż je pielęgnuje i nie wypuszcza, trzymając na swoim podniebieniu;
12Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łuski, jest dla was obrzydliwością.