Ksiega Hioba 40:16
Popatrz na siłę w jego biodrach, na moc w muskułach jego cielska.
Popatrz na siłę w jego biodrach, na moc w muskułach jego cielska.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Zgina swój ogon, potężny jak cedr, ścięgna jego lędźwi są mocno splecione.
18Jego piszczele – niby rury z kruszcu, jego gnaty jak pręt żelazny.
19Oto przedniejszy na twórczych drogach Boga; sam jego Stwórca podał mu jego miecz.
20Jemu dostarczają swojego plonu góry, gdzie igrają wszelkie dzikie zwierzęta.
21Wylega się między krzewami lotosu, w kniei sitowia i wśród bagniska.
14Wtedy i Ja cię pochwalę, gdy wspomoże cię twa prawica.
15Oto behamot, którego stworzyłem jak i ciebie – zajada trawę niczym byk.
21Niby źdźbła są też maczugi i drwi sobie ze świstu lancy.
22U spodu ma zębate skorupy, nimi zatacza ślad po mule.
23Jak kocioł spienia głębię, a morze przeistacza jakby w wrzątek.
24Za nim lśni jego ślad, jakby toń miała siwiznę.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
26Lekceważy wszystko, co wysokie; on jest królem wszystkich dzikich zwierząt.
26Więc natrze na jego szyję grubymi grzbietami swoich tarcz.
27Bo swe oblicze pokrył tłuszczem i fałdą obsadził swoje lędźwie.
19Czy dajesz rumakowi dzielność? Czy jego szyję przystrajasz w falującą grzywę?
20Czy puszczasz go w podskokijak szarańczę? A przenikliwość jego rżenia wzbudza trwogę.
21Jego kopyta ryją grunt, cieszy się swoją siłą i wyrusza na spotkanie zbroi.
14jednak pokarm zamienia się w jego trzewiach w jaszczurzą żółć we wnętrzu.
15Pochłonął bogactwa, ale musi je znowu wypluć; Bóg wyrzuci je z jego głodnego wnętrza.
12Łaknie go niedola, zaś u jego boku przygotowana jest klęska.
13Pierworodny śmiercipożera włókna jego skóry oraz pochłania jego członki.
24jego kadzie napełnione są mlekiem, a szpik jego kości – napojony.
12Z jego nozdrzy bucha dym, jak z kipiącego garnka, czy kotła.
5Sprawiedliwość będzie pasem jego bioder, a prawda przepasaniem jego lędźwi.
7Jako mąż przepasz swe biodra, a Ja się ciebie zapytam, abyś Mi zdał sprawę.
8Będzie to pępowiną dla twoich żył i orzeźwieniem dla twych kości.
11Czy możesz na nim polegać oraz mu powierzyć swój trud, ponieważ wielką jest jego siła?
14Jego ręce są jak złote walce, wysadzane topazem; jego łono jak misterne dzieło, wykonane z kości słoniowej oraz pokryte szafirami.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
14Uderza we mnie ciosem za ciosem; rzucił się na mnie jak mocarz.
15Szczelnie przylega jego sadło, jakby na nim ulane, niewzruszone.
6W sprawiedliwości odpowiedziałeś nam cudami, Boże naszego zbawienia, nadziejo wszystkich krańców ziemi oraz dalekich mórz.
12Czyż moja siła to moc kamienia, albo czyż moje ciało jest z kruszcu?
21Zanika jego ciało, tracąc wygląd i przedtem niewidoczne, gołe wysadzają się jego kości.
1Jakże mylną by była twa nadzieja, bo już na jego widok byłbyś się zwalił.
2Nie ma takiego śmiałka, który by go pobudził. Zatem kim jest ten, co chciałby się stawić przed Moim obliczem?
3Jako mąż przepasz swe biodra, a Ja się ciebie zapytam, abyś Mi zdał sprawę.
23Nie spłoszy się, gdy go ogarnie strumień; leży spokojnie, choćby Jarden rzucił się w jego paszczę.
25Wyciąga go, a z grzbietu wychodzi iskrząca się stal z jego żółcią; uchodzi, lecz na nim strachy.
4Łuk dzielnych się kruszy, a słabi przepasują się mocą!
10Przystrój się więc, we wspaniałość i wielkość, i przyodziej się w blask, i majestat.
19Oto moje wnętrze jest jak moszcz, któremu się nie otwiera; jak świeżo napełnione bukłaki, które muszą pęknąć.
17Mocą przepasuje swe biodra i krzepko porusza swe ramiona.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
18Zwalnia więzy królów oraz nakłada pęta na ich biodra.
7Wspaniałe są łuski jego kolczugi, zwartej jakby pieczęcią z krzemienia.
26Tam krążą okręty oraz potwór, którego Ty stworzyłeś, aby się w nim rozkoszował.
12Swoją mocą spienił morze, a Swą mądrością zmiażdżył jego napór.