List do Rzymian 3:13
Otwartym grobem jest ich gardło, oszukiwali swoimi językami, jad żmij przy ich wargach;
Otwartym grobem jest ich gardło, oszukiwali swoimi językami, jad żmij przy ich wargach;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Od tych, co zamyślają złe w ich sercu i wszczynają walki co dnia.
14ich usta są pełne klątwy i goryczy;
15a ich nogi skore, by wylać krew;
16bieda i spustoszenie na ich drogach,
9BOŻE, prowadź mnie w Twojej sprawiedliwości; wobec czyhających na mnie utoruj przede mną Twoją drogę.
10Gdyż w ich ustach nie ma szczerości; ich wnętrze jest tchnące zgubą, grobem otwartym jest ich gardło, swój język wygładzili.
3Raczej w sercu knujecie nieprawości, a w kraju torujecie drogę gwałtem waszych rąk.
4Odszczepili się złoczyńcy od chwili urodzenia, kłamcy błądzą od łona matki.
7Jego usta są pełne bluźnierstwa, podstępu i zdrady, a na jego języku niecność oraz nieprawość.
12Wszyscy się odwrócili, razem zostali zmarnowani; nikt nie jest czyniącym dobroć, nie jest aż do jednego.
9Swoimi ustami miotają na niebiosa, a ich język pełza po ziemi.
12Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał; ale wstrząśnij ich Twoją mocą oraz strąć ich, o Panie, nasza tarczo.
33Jadem węży ich wino i okrutną trucizną żmij.
16Wessał jad jaszczurzy, więc uśmierca go żądło syczących gadów.
5Twa siedziba pośród obłudy; z powodu obłudy nie chcą Mnie znać mówi WIEKUISTY.
2Przewodnikowi chóru, pieśń Dawida. Nie zamilknij Boże mojej chwały.
8Czyżbym tego na nich nie szukał mówi WIEKUISTY, czy nad podobnym narodem Ma Osoba nie wywrze pomsty?
3Wystrzegajcie się każdy swojego przyjacielaoraz nie polegajcie na żadnym z braci, bo każdy brat knuje zdradę, a każdy przyjaciel krąży jako oszczerca.
7Wychodzą wieczorem, warczą jak psy i okrążają miasto.
8Ale nikt z ludzi nie może ujarzmić języka; jest nieopanowanie zgubny, pełny śmiercionośnego jadu.
3Przed spiskiem złych mnie ukryj i przed wzburzeniem złoczyńców,
2Gdyż ich serce rozmyśla o grabieży, a ich usta rozprawiają o krzywdzie.
2Dopomóż WIEKUISTY, bowiem zabrakło pobożnych, gdyż zniknęli wierni spośród synów ludzkich.
3Gładkimi ustami jeden mówi drugiemu fałsz; mówią podwójnym sercem.
13Kto jest tym mężem, co pragnie życia oraz miłuje swoje dni, aby oglądał dobro?
3Wasze dłonie są zbrukane krwią, a wasze palce – występkiem; wasze usta mówią kłamstwo, a język wasz knuje krzywdę.
4Nikt nie podnosi głosu za sprawiedliwością i nikt nie spiera się w uczciwości; ufają w próżność i mówią fałsz; obcują z niegodziwością oraz rodzą bezprawie.
19Twoje usta rozpuszczasz na złe, a twój język układa zdradę.
3Schlebia w oczy bliźniemu, by znaleźć jego nieprawość i nienawidzić.
2kiedy przyszedł Doego, Edomita i doniósł Saulowi, oraz mu powiedział: Dawid wszedł do domu Achimeleka.
13Otoczyła mnie gromada byków, oblegli mnie mocarze Baszanu.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.
12Chociaż zło jest słodkie w jego ustach oraz chowa je pod językiem;
3Języku podstępny! Co ci to da i jaki pożytek ci przyniesie,
17mają uszy a nie słyszą i nie mają tchnienia w swych ustach.
6Zatem język jest ogniem, zaś świat należy do bezprawia. Język jest ustanowiony w naszych członkach jako ten, co plami całe ciało i zapala początek kręgu; a sam jest zapalany od ognia gehenny.
12Gdy jego możni pełni są zdzierstwa, jego mieszkańcy prawią kłamstwa, a w ich ustach język jest chory?
8tych, których usta mówią fałsz i których prawica jest zawodną prawicą.
34Rodzaju żmijowy, jakże możecie mówić dobre rzeczy, będąc złymi? Gdyż usta mówią z obfitości serca.
24Nieprzyjaciel zmyśla swoimi ustami, lecz w swym wnętrzu ukrywa zdradę.
3Swą niecnością rozweselają króla, a panów swoją obłudą.
14jednak pokarm zamienia się w jego trzewiach w jaszczurzą żółć we wnętrzu.
9Przeciw nim świadczy piętno ich oblicza i rozgłaszają swój grzech jak Sedom; nie tają go. Biada ich duszy, gdyż sami wypielęgnowali sobie niedolę.
18WIEKUISTY, obym się nie zawstydził, że Cię wzywałem; niech zawstydzą się niegodziwi oraz zamilkną w grobie.
36Więc swoimi ustami Mu schlebiali, swoim językiem Mu kłamali.
46Otwierali na nas usta wszyscy nasi wrogowie.
5Bo wina wyćwiczyła twoje usta oraz wybrałeś sobie mowę chytrych.
4Z kogo się naigrywacie, przeciw komu otwieracie usta i wywieszacie język? Przecież to wy jesteście płodem występku, nasieniem kłamstwa!
7Ich ręce nie dotykają, ich nogi nie stąpają, nie odzywają się swoim gardłem.
29nasycone wszelką niesprawiedliwością, bałwochwalstwem, złośliwością, zachłannością i cierpieniem. Ich, pełnych zawiści, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów;