Ksiega Psalmów 49:5
Skłonię ku przypowieści moje ucho i przy lutni wyłożę mą zagadkę*.
Skłonię ku przypowieści moje ucho i przy lutni wyłożę mą zagadkę*.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
4Lecz ja na Tobie polegam w dzień trwogi.
5W Bogu się chlubię Jego Słowem oraz polegam na Bogu; zatem się nie obawiam, cóż mi może uczynić cielesna natura?
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
17Nie stań się moim strachem! Ty jesteś moją obroną w dniu niedoli.
25Nie powinieneś się obawiać nagłego strachu, ani grozy, gdy przypadnie na niegodziwych.
26Bowiem WIEKUISTY będzie twoją ufnością; On uchroni twoją nogę od zasadzki.
16Bo Ciebie wyczekuję, WIEKUISTY; Ty, Boże, Panie mój odpowiesz.
10Tak, słyszałem pomruk tłumu, zbiegowiska dokoła: ”Wydajcie go!”i „wydajmy go!”Nawet wszyscy ludzie mi zaprzyjaźnieni, czyhają na mój upadek. „Może da się skusić, zatem go zwyciężymy oraz wywrzemy na nim naszą pomstę!”.
4Moje usta głoszą mądrość, a myśl z mojego serca - roztropność.
4Spojrzyj, odpowiedz mi WIEKUISTY, mój Boże, oświeć moje oczy, abym nie zasnął śmiercią.
33Ale kto Mnie słucha – zamieszka bezpiecznie i będzie wolny od trwogi przed złem.
2A ja, niemal się potknęły moje nogi i mało nie rozlazły moje kroki.
3Bowiem pozazdrościłem pyszałkom, widząc powodzenie nieprawych;
6Czemu mam się obawiać złego, w dniach, w których mnie otacza nieprawość mych napastników?
9ukryj mnie przed niegodziwymi, którzy mnie napadają; przed wrogami, co zawzięcie mnie otaczają.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
4Z powodu okrzyku wroga, wobec ucisku złoczyńcy; bo biedę na mnie zwalają oraz zawzięcie mnie ścigają.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
11Rozciągnij Twoją łaskę nad tymi, co Cię poznali; a Twoją sprawiedliwość na prawych sercem.
12Ty, WIEKUISTY, nie powstrzymasz mnie od Twej litości; niechaj zawsze mnie strzegą: Twoja wierność i prawda.
28Wtedy lękam się wszystkich utrapień; bowiem wiem, że mi nie przepuści.
11W Bogu się chlubię mową, w WIEKUISTYM się chlubię Słowem.
29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?
5Już ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości.
6Kładę się, zasypiam i się budzę, ponieważ BÓG mnie wspiera.
2Kiedy natrą na mnie złoczyńcy, moi wrogowie i ciemięzcy, aby pożreć moją cielesną naturę oni upadną i polegną.
3Kiedy otoczy mnie wojsko nie zatrwoży się moje serce; gdy powstanie przeciw mnie wojna i wtedy będę bezpieczny.
22A gdy pomyślisz w swoim sercu: Czemu mnie to spotkało? Zostały odkryte poły twojej szaty i obnażone twe pięty z powodu mnóstwa twych przewinień!
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
1Przewodnikowi chóru; psalm Dawida. BOGU się powierzam. Jakże mówicie mojej duszy: Schroń się jak ptak, na górę.
10Zaprawdę, Bóg wynajduje przeciw mnie szykany i uważa mnie za Swojego wroga.
4Jak wąż ostrzą swoje języki, jad żmii pod ich wargami. Sela.
5Uchowaj mnie, WIEKUISTY, od rąk niegodziwca; ochroń mnie od męża bezprawia; od tych, co obmyślili by zachwiać moje kroki.
4Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci, nie będę się bał złego, bo Ty jesteś ze mną; Twoja laska i Twa podpora – one mnie pocieszą.
5Pogarda nieszczęściu – tak należy uważać według wyobrażeń szczęśliwca; pchnięcietym, którym się chwieje noga!
27Bo moje nogi kładziesz w pęta i śledzisz wszystkie me ścieżki, na terenie wyrzeźbiając ślady mych stóp.
5Ja powiedziałem: WIEKUISTY, zmiłuj się nade mną; uzdrów mą duszę, bo Ci zgrzeszyłem.
16Kto przy mnie stawał przeciwko niegodziwym? Kto dla mnie występował przeciw nieprawym?
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
5Moje kroki trzymają się Twoich ścieżek, nie chwieją się moje stopy.
13Wypadłem z serca jak umarły, podobny do zużytego naczynia.
9Ustrzeż mnie od sideł, co na mnie zastawili i od zasadzek złoczyńców.
9Mówią: Rozlana w nim zgubna sprawa; gdy się położył, już nie powstanie.
5Jeśli postępowałem z fałszem i ma noga spieszyła się do obłudy,
2Boże, słuchaj mojego głosu kiedy błagam; ustrzeż moje życie od obawy przed wrogiem.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.