Ksiega Hioba 28:9
Człowiek wyciąga swoją rękę po krzemień, wywraca góry do korzenia.
Człowiek wyciąga swoją rękę po krzemień, wywraca góry do korzenia.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Jemu, który przesuwa góry, przewracając je w swoim gniewie;
6który ze swego miejsca wstrząsa ziemią, tak, że drżą jej filary;
10Przez skały przeprowadza strumienie, a jego wzrok wykrywa każdy klejnot.
11Tamuje żyły wodne, aby się nie sączyły, a co jest skryte wychodzi na światło.
18Zaprawdę, jak się kruszy góra podczas upadku, jak się usuwa skała ze swojego miejsca,
19jak woda wydrąża skały i fale spłukują grunt ziemi tak nadzieje człowieka wniwecz obracasz.
8który przemienia skałę w jezioro, a krzemień w źródło wód.
4Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
4W Jego ręce są głębie ziemi; Jego są szczyty gór.
6Kiedy powstaje – wstrząsa ziemią, a gdy spojrzy – płoszy narody. Rozstępują się przedwieczne góry, a starodawne wzgórza opadają. Kroczy po odwiecznych ścieżkach.
8Nie kroczą po niej młode bestie, ani nie stąpa po niej stary lew.
15Hamuje wody, a wysychają; puszcza je, a podrywają ziemię.
17Wokół zgliszcz wiją się jego korzenie; stara się przeniknąć poprzez kamienne mury.
4Gromi morze i je wysusza, a wszystkim rzekom daje opaść. Więdnie Baszan i Karmel, a kwiat Libanu zasycha.
5Drżą przed Nim góry, a pagórki się roztapiają; przed Jego obliczem dygocze ziemia, okrąg świata oraz wszyscy jego mieszkańcy.
6Któż się utrzyma przed Jego rozjątrzeniem, kto wytrwa przed Jego płonącym gniewem? Jego zapalczywość wylewa się jak ogień i kruszą się przed Nim skały.
32Kiedy spojrzy na ziemię ona zadrży; dotknie się gór a zadymią.
10Na Twój widok dygocą góry i wzbiera wylew wód; toń wydaje swój szum oraz ku wysokości podnosi swoje ręce!
13By ogarnęła kraje ziemi oraz zostali z niej strąceni niegodziwi;
6W sprawiedliwości odpowiedziałeś nam cudami, Boże naszego zbawienia, nadziejo wszystkich krańców ziemi oraz dalekich mórz.
4Wtedy rozpłyną się pod nim góry oraz rozstąpią się doliny, jak wosk od ognia, jakby wody zlewające się z urwiska.
7W mojej niedoli wzywam WIEKUISTEGO, wołam do mego Boga; ze Swego Przybytku wysłuchał mojego głosu, a me wołanie doszło przed Nim do Jego uszu.
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
2Oto Pan ma silnego i potężnego; on ją siłą strąci na ziemię, jak nawałnica gradu, burza niszcząca, jak powódź wód gwałtownych i wezbranych.
19Kapłanów wyprowadza boso oraz niweczytych, co wydają się silnie utrwaleni.
25Ponieważ zna ich sprawy – przez noc ich strąca, zatem zostają zmiażdżeni.
15Rozbijał skały na puszczy oraz ich poił, jak gdyby z wielkich głębin.
16Wydobywał strumienie ze skały i sprowadzał wodę jak rzeki.
2Choćby się zaryli w przepaść i stamtąd by ich wydobyła Moja ręka; choćby weszli do niebios – i stamtąd bym ich strącił.
11Filary niebios się zachwiały i osłupiały przed Jego groźbą.
12Swoją mocą spienił morze, a Swą mądrością zmiażdżył jego napór.
25Oto Ja przeciw tobie, niszcząca góro – mówi WIEKUISTY, która rujnujesz całą ziemię. Przeciw tobie wyciągnę Moją rękę; strącę cię ze skał i zamienię cię w wypaloną górę.
2Żelazo wydobywa się z ziemi, a z kamienia stapiają kruszec.
3Położono kres ciemności, bowiem docierają do ostatnich jej granic; do kamieni, które leżą w mroku, w cieniu śmiertelnej pomroki;
4w oddaleniu od zamieszkałych siedzib, gdzie o nich zapomniały stopy przechodniów; przebijają szyb i zawieszeni, kołyszą się z dala od ludzi.
5Z ziemi wychodzi chleb, ale pod nią burzy się ogień.
6Pokładem szafirów są jej kamienie i złoty piasek udziałem.
9Moje drogi zagrodził ciosem, a me ścieżki wywrócił.
24Spoglądam na góry oto drżą, a wszystkie pagórki się chwieją.
20Jemu dostarczają swojego plonu góry, gdzie igrają wszelkie dzikie zwierzęta.
6Mieszkają w łożyskach potoków, w podziemnych jamach lub skałach.
29Kiedy morzu wyznaczył jego kres, by wody nie przekroczyły jego wybrzeża; gdy ugruntował posady ziemi.
12A warownie i twoje wysokie mury pochyli, poniży, powali na ziemię, aż do prochu.
8Wzniosły się ponad góry, a doliny zstąpiły do miejsca, które im ustanowiłeś.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
9Góry, wszystkie pagórki, drzewa owocowe i wszystkie cedry.
9Kto wyłamuje kamienie może się nimi urazić; a kto rozłupuje drwa może się nimi skaleczyć.
8Wstrząsnęła się i zadrżała ziemia, a posady niebios zatrzęsły się i zachwiały, bowiem zapłonął gniewem.
21I WIEKUISTY powiedział: Oto jest miejsce przy mnie; stań na tej skale.