Ksiega Hioba 18:4
Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7W mojej niedoli wzywam WIEKUISTEGO, wołam do mego Boga; ze Swego Przybytku wysłuchał mojego głosu, a me wołanie doszło przed Nim do Jego uszu.
8Ponieważ zapłonął gniewem, wstrząsnęła się i zadrżała ziemia, wstrząsnęły się oraz chwieją posady gór.
18Zaprawdę, jak się kruszy góra podczas upadku, jak się usuwa skała ze swojego miejsca,
19jak woda wydrąża skały i fale spłukują grunt ziemi tak nadzieje człowieka wniwecz obracasz.
5Drżą przed Nim góry, a pagórki się roztapiają; przed Jego obliczem dygocze ziemia, okrąg świata oraz wszyscy jego mieszkańcy.
6Któż się utrzyma przed Jego rozjątrzeniem, kto wytrwa przed Jego płonącym gniewem? Jego zapalczywość wylewa się jak ogień i kruszą się przed Nim skały.
8Wstrząsnęła się i zadrżała ziemia, a posady niebios zatrzęsły się i zachwiały, bowiem zapłonął gniewem.
5Jemu, który przesuwa góry, przewracając je w swoim gniewie;
6który ze swego miejsca wstrząsa ziemią, tak, że drżą jej filary;
3Czemu my jesteśmy uważani jako bydło, uważani jako umysłowo zakuci w waszychoczach?
9Człowiek wyciąga swoją rękę po krzemień, wywraca góry do korzenia.
13By ogarnęła kraje ziemi oraz zostali z niej strąceni niegodziwi;
4Gdzie byłeś, gdy utwierdzałem ziemię? Powiedz, jeśli posiadłeś mądrość.
1Dumanie Asafa. Czemu nas, Boże, nieustannie porzucasz, a Twój gniew pała przeciw trzodzie Twojego pastwiska?
5Uspokój nas, Boże naszego ocalenia, i uśmierz Twe na nas oburzenie.
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
5Czy na wieki będziesz pomstował, albo pamiętał na zawsze? Oto mówisz, lecz dopuszczasz zgorszenia, ile możesz!
46Skróciłeś dni jego młodości oraz okryłeś go hańbą. Sela.
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
25Czyżbyś straszył liść na wietrze i ścigał suche źdźbło?
2kiedy walczył z Aram-Naharaim i z Aram-Coba, i gdy się zwrócił Joab oraz poraził dwanaście tysięcy Edomitów w Dolinie Solnej.
5Raczej upodobałeś sobie zło niż dobro, fałsz zamiast sprawiedliwych słów. Sela.
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
8Czy rzeczywiście w niwecz chcesz obrócić Mój sądi Mnie obwinić, abyś się sam usprawiedliwił?
8Dlatego przepaszcie się worami, zawodźcie i biadajcie, ponieważ nie odwrócił się od was płonący gniew WIEKUISTEGO.
11Czemu usuwasz Twoją rękę i Twą prawicę? Dobądź z Twojego zanadrza i wytępiaj!
7Oni się zbierają, śledzą, pilnują moich kroków, ponieważ czyhają na mą duszę.
4Zaś WIEKUISTY powiedział: A czy słusznym jest to, że się tak gniewasz?
18Kiedy nadchodzi żar, niech cię swoim nadmiarem nie skusi do urągania; ani niech cię nie uwiedzie wielkość daru.
5Zatem przemówi do nich w Swoim gniewie i w Swojej grozie ich zatrwoży.
5Bo jednak światło niegodziwego gaśnie, a płomień jego ogniska nie świeci.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
38Bo jakby młody lew, opuści Swoją gęstwinę. Z tego powodu, przed żarem Tego, co tępi, przed żarem Jego gniewu, ziemia zamienia się w pustkowie.
13A zapominasz o WIEKUISTYM, twoim Stwórcy, który rozpiął niebiosa oraz osadził ziemię; trwożysz się ustawicznie, każdego dnia, przed gniewem ciemięzcy, który zmierza do zguby – bo oto, gdzie jest gniew tego ciemięzcy?
4Panie, wskrześ nas; rozświeć Twoje oblicze, a będziemy zbawieni.
5Dopóki, WIEKUISTY? Czy będziesz się gniewać na wieki? Czy Twoje uniesienie będzie pałać jak ogień?
10Popiół jadam jak chleb, a mój napój zakrapiam łzami.
38i jak księżyc, wierny świadek na niebie; będzie utwierdzony na wieki. Sela.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
3Cóż ci za pożytek z tego, że mnie ciemiężysz; że porzucasz dzieło Twych rąk, a planom niegodziwych przyświecasz?
16Ci, co spoglądają na ciebie, przypatrują się tobie oraz zastanawiają się nad tobą, mówiąc: Czy to ten ktoś, co trwożył ziemię, który wstrząsał państwami?
13Bóg nie powstrzymuje swojego gniewu przed Nim ukorzyli się pomocnicy Rahaba.
11Moje drogi pokrzywił i mnie rozszarpał; wprawił mnie w zdrętwienie.
8Zaniechaj gniewu i porzuć zapalczywość; nie obruszaj się, bo to prowadzi do złego.
4Czy cię karci z powodu twojej bogobojności? Czy dlatego wszczynał z tobą sprawę?
22Gdyż w Mym gniewie zapłonął ogień i się pali aż do najgłębszej Krainy Umarłych; pożera ziemię, jej plon i wypala posady gór.
12W gniewie kroczysz po ziemi, w zapalczywości depczesz narody.
22Czyżbyś nas zupełnie miał porzucić i gniewał się na nas bez miary?
18Ale gdy On go ze swojego miejsca wycina, wtedy to miejsce się zapiera, mówiąc: Nigdy cię nie widziałem.