Ksiega Psalmów 56:7
Oni się zbierają, śledzą, pilnują moich kroków, ponieważ czyhają na mą duszę.
Oni się zbierają, śledzą, pilnują moich kroków, ponieważ czyhają na mą duszę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Ustawicznie przekręcają moje słowa, wszystkie ich zamysły są ku mojemu nieszczęściu.
10Gdyż w ich ustach nie ma szczerości; ich wnętrze jest tchnące zgubą, grobem otwartym jest ich gardło, swój język wygładzili.
24Niech się zaćmią ich oczy, by nie widzieli, a ich biodra nieustannie czyń chwiejne.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
23Ale Tobie, WIEKUISTY, znane są wszystkie ich knowania przeciwko mnie, ku zgubie; nie przebaczaj ich winy, a ich grzechu nie wymazuj sprzed Twojego oblicza, aby padli przed Tobą; w chwili Twojego gniewu działaj przeciwko nim.
7Szukają nieprawości, spełniają uknuty zamysł. A wnętrze i serce człowieka są głębokie.
27Gdyż kogo zraniłeś - tego ścigają, rozpowiadają o bólu porażonych przez Ciebie.
28Dodaj nieprawość do ich nieprawości, niech nie wchodzą przez Twoją sprawiedliwość.
8Za krzywdę - rozprosz ich, w gniewie roztrąć te ludy, Boże.
7Boże, pokrusz zęby w ich ustach; WIEKUISTY, pogruchocz szczęki lwiąt.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
6niech wróg ściga mą duszę, niech ją pojmie oraz na ziemi rozdepcze moje życie, a mą sławę niech strąci w proch. Sela.
11Mój litościwy Bóg mnie poprzedza; Bóg pozwoli mi oglądać pomstę nad moimi prześladowcami.
12Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał; ale wstrząśnij ich Twoją mocą oraz strąć ich, o Panie, nasza tarczo.
13Słowo ich warg jest grzechem ich ust; więc niech się uwikłają w swojej pysze, w złorzeczeniu i kłamstwie, które głoszą.
23Powierz WIEKUISTEMU twe brzemię, a On cię podźwignie; nigdy nie pozwoli, by zachwiał się sprawiedliwy.
5Zatem przemówi do nich w Swoim gniewie i w Swojej grozie ich zatrwoży.
1Dumanie Asafa. Czemu nas, Boże, nieustannie porzucasz, a Twój gniew pała przeciw trzodzie Twojego pastwiska?
4Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
22Bóg go odtrąci, wciąż będzie na niego mierzył; zatem przed Jego mocą musi uciekać i uciekać. 23 Wtedy każdy klaśnie nad nim rękami i syknięciem usunie go z jego miejsca.
3Ocal mnie od złoczyńców oraz wybaw mnie od łaknących krwi.
7Aby spełnić pomstę na poganach i karę na narodach.
6Niech ich droga będzie ciemna i śliska, a anioł BOGA niech ich ściga.
15z którym wspólnie napawaliśmy się rozmową i z zapałem chodziliśmy do Domu Boga.
10Niech głowy tych, co mnie obstępują pokryje niecność ich warg.
20Czy sprzymierzył się z Tobą tron bezprawia, i sprawca krzywdy zamiast prawa?
21Skupiają się przeciw duszy sprawiedliwego i niewinną krew potępiają.
66Będziesz ich ścigał w gniewie oraz wytępisz ich spod nieba, o WIEKUISTY!
24Sądź mnie, WIEKUISTY, mój Boże, według Twojej sprawiedliwości; niech nie mają ze mnie uciechy.
3Spojrzyj na mnie i mi odpowiedz, bo się zanoszę od płaczu i zawodzę.
5Uspokój nas, Boże naszego ocalenia, i uśmierz Twe na nas oburzenie.
3WIEKUISTY! Jeżeli zapamiętasz winy, Panie, któż się ostoi?
11Kto mnie wprowadzi do miasta obronnego, kto mnie poprowadził do Edomu?
1Bądź mi sędzią, Boże, i obroń moją sprawę; wybaw mnie od niemiłosiernego ludu, od ludzi zdrady i bezprawia.
2Bo Ty, Boże, jesteś mój Wszechmocny. Czemu mnie porzucasz? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
9Twoja ręka dosięgnie wszystkich Twoich wrogów; Twa prawica znajdzie Twoich nieprzyjaciół.
20Czy za dobro odpłaca się złem, że kopią dół dla mojego życia? Wspomnij jak stawałem przed Tobą, by wstawiać się za nimi ku ich szczęściu, aby odwrócić od nich Twoją zapalczywość!
14Boże, niecni powstali przeciw mnie i zastęp okrutników pożąda mojej duszy, a Ciebie przed sobą nie mają.
3Do Ciebie, który słuchasz modlitwy, przybiega każda cielesna natura.
10Popiół jadam jak chleb, a mój napój zakrapiam łzami.
43Okryłeś się gniewem oraz nas ścigałeś; zabijałeś nas bez litości.
11WIEKUISTY! Twoja ręka stała się podniesioną, lecz tego nie widzieli. Niech więc widzą ze wstydem Twoją żarliwość dla narodu i rozjątrzenie, które pochłania Twoich wrogów.
9Ustrzeż mnie od sideł, co na mnie zastawili i od zasadzek złoczyńców.
19Szczęśliwie wybawił z boju moją duszę, choć tłumnie stanęli przeciw mnie.
12W gniewie kroczysz po ziemi, w zapalczywości depczesz narody.
5Zbiegają się i szykują na niewinnego; powstań wobec mnie i spójrz.
5Dręczą Twój lud, WIEKUISTY, i Twoje dziedzictwo gnębią.
6Zabłyśnij błyskawicą i ich rozprosz, spuść Twoje strzały i ich poraź.