Ksiega Psalmów 74:11
Czemu usuwasz Twoją rękę i Twą prawicę? Dobądź z Twojego zanadrza i wytępiaj!
Czemu usuwasz Twoją rękę i Twą prawicę? Dobądź z Twojego zanadrza i wytępiaj!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Opalona jest ogniem, pocięta; ginie od grozy Twojego oblicza.
10Dokąd, Boże, będzie urągał ciemięzca, dopóki wróg będzie lżył bezustannie Twoje Imię?
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
13Północ i Południe - Ty je stworzyłeś; wśród Twojego Imienia śpiewają Tabor i Chermon.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
12Przecież Bóg, mój Król, od dawna spełnia wybawienie na ziemi.
7Ucudownij Twoją łaskę, Panie; który tych, co ufają Twej prawicy wybawiasz od przeciwników.
12Wyciągnąłeś Twoją prawicę i pochłonęła ich ziemia.
6Wznieś się ponad niebiosa, Boże, a Twoja chwała niech będzie na całej ziemi.
5Pan po twojej prawicy rozbił królów w dzień Swojego gniewu.
6Twoja prawica, WIEKUISTY, jest uświetniona mocą; Twoja prawica, WIEKUISTY, zgromiła nieprzyjaciela.
5Twojemu ludowi wskazałeś twardy los; napoiłeś nas winem odurzenia.
16Prawica WIEKUISTEGO wywyższona; prawica BOGA okazała potęgę.
7Spuść z wysokości Twoją rękę i mnie wybaw; ocal z wielkich powodzi oraz z ręki synów obczyzny;
8tych, których usta mówią fałsz i których prawica jest zawodną prawicą.
1Czemu, BOŻE, stoisz z daleka i ukrywasz się w czasach niedoli?
15Zwróć się, Panie Zastępów; spojrzyj z niebios, zobacz i wspomnij tę winnicę.
11Wybaw i ocal mnie z ręki synów obczyzny; tych, których usta mówią fałsz i których prawica jest zawodną prawicą.
7A Bóg powiedział: Włóż z powrotem twoją rękę w swe zanadrze; a gdy ją wyjął ze swojego zanadrza oto znowu się stała jak reszta jego cielesnej natury.
4Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
1Dumanie Asafa. Czemu nas, Boże, nieustannie porzucasz, a Twój gniew pała przeciw trzodzie Twojego pastwiska?
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
5Raczej upodobałeś sobie zło niż dobro, fałsz zamiast sprawiedliwych słów. Sela.
14Wtedy i Ja cię pochwalę, gdy wspomoże cię twa prawica.
46Skróciłeś dni jego młodości oraz okryłeś go hańbą. Sela.
23Ale ja zawsze jestem z Tobą. Ująłeś moją prawicę.
13Powstań WIEKUISTY, uprzedź go i połóż; Twoim mieczem wybaw od niegodziwca moje życie.
23Wybawcie mnie z ręki ciemiężcy i odkupcie mnie z ręki tyrana?
2Bo Ty, Boże, jesteś mój Wszechmocny. Czemu mnie porzucasz? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
7Gdy będę chodził wśród niedoli dasz mi żyć, na przekór moim wrogom podasz mi Twoją rękę i mnie wspomoże Twa prawica.
11WIEKUISTY! Twoja ręka stała się podniesioną, lecz tego nie widzieli. Niech więc widzą ze wstydem Twoją żarliwość dla narodu i rozjątrzenie, które pochłania Twoich wrogów.
8Bo byłeś moją pomocą, radowałem się w cieniu Twych skrzydeł.
10nawet tam zaprowadzi mnie Twoja ręka i ujmie Twoja prawica.
15Spójrz z niebios, spojrzyj z Przybytku Twojej świętości i wspaniałości! Gdzie jest gorliwość i Twa potęga? Wzruszenie Twojego serca i Twa litość? Czyżby zahamowało się dla mnie?
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
27Dopomóż mi WIEKUISTY, Boże mój, wybaw mnie Twoją łaską.
8Jedna z drugą się spaja, więc wiatr między nie nie wnika.
42Po drodze obdzierają go wszyscy przechodnie, stał się pośmiewiskiem dla swych sąsiadów.
2Boże, na własne uszy słyszeliśmy, nasi przodkowie opowiadali nam o dziele, które spełniłeś za ich dni, w dawnych czasach.
11Kto mnie wprowadzi do miasta obronnego, kto mnie poprowadził do Edomu?
8Król ufa WIEKUISTEMU i z łaski Najwyższego się nie zachwieje.
9Czy masz ramię jak Bóg? Czy jak On, możesz zagrzmieć twym głosem?
21Zmieniłeś się w okrutnego względem mnie; prześladujesz mnie mocą Twej ręki.
14Ja więc, wołam do Ciebie, WIEKUISTY, oraz z ranka uprzedza Cię ma modlitwa.
24Ocuć się! Czemu śpisz, Panie? Przebudź się i nie porzucaj na zawsze.
9Owego dnia się stanie – mówi WIEKUISTY, że wytępię spośród ciebie twe rumaki oraz wytracę twoje wojenne wozy
5Ze wszystkich stron mnie opasałeś i położyłeś na mnie Twoją dłoń.
19Kiedy wreszcie odwrócisz swój wzrok ode mnie? Zaniechasz mnie, abym mógł przełknąć swoją ślinę?