Ksiega Hioba 7:19
Kiedy wreszcie odwrócisz swój wzrok ode mnie? Zaniechasz mnie, abym mógł przełknąć swoją ślinę?
Kiedy wreszcie odwrócisz swój wzrok ode mnie? Zaniechasz mnie, abym mógł przełknąć swoją ślinę?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Jeśli zgrzeszyłem – co Ci uczyniłem, o stróżu ludzi? Czemu mnie położyłeś za cel, że stałem się sobie ciężarem?
21Czemu nie wybaczasz mojego grzechu i nie przepuszczasz mojej winy? Położę się w prochu, a kiedy mnie poszukasz, już mnie nie będzie.
18Że nawiedzasz go każdego poranku i w każdej chwili go doświadczasz?
11Dlatego nie pohamuję swych ust i będę mówił w udręczeniu mojego ducha; zawodził w goryczy mojej duszy.
12Czyż ja jestem morzem, albo potworem, że obsadziłeś mnie strażą?
1Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.
2Jak długo, BOŻE, będziesz o mnie zupełnie zapominał? Dokąd Twe oblicze będziesz ode mnie odwracał?
24Czemu zakrywasz Twoje oblicze i uważasz mnie za Swojego wroga?
19Kto jest tym, co mógłby się ze mną spierać? Wtedy zamilknę i skonam.
20Tylko nie czyń mi tych dwóch rzeczy, a nie będę się skrywał przed Twym obliczem.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
22Wtedy zawołaj – a odpowiem, albo ja będę mówił – a Ty mi odpowiadaj.
12Odsuwasz człowieka karami za winy i jak mól – niweczysz jego wspaniałość, zaprawdę, każdy człowiek jest znikomością. Sela.
13Wysłuchaj moją modlitwę, WIEKUISTY, usłysz moje wołanie i nie milcz na moje łzy; gdyż ja jestem przychodniem u Ciebie, przesiedleńcem jak wszyscy moi przodkowie.
2Jak długo chcecie dręczyć mą duszę i gnębić mnie słowami?
3Oto już dziesięciokrotnie mnie lżyliście i nie wstydzicie się mnie krzywdzić.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
1Przewodnikowi chóru, na nutę „Łanio zorzy”. Pieśń Dawida.
3Zmiłuj się nade mną, BOŻE, bo uwiędnę; ulecz mnie, ponieważ zdrętwiały moje członki.
16Zanikam, nie będę wiecznieżył; zaniechaj mnie, bo moje dni są tchnieniem.
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
22Czemu mnie prześladujecie jak Bóg i nie możecie się nasycić moją cielesną naturą?
10Brzydzą się mną, usuwają ode mnie i przed moim obliczem nie powstrzymują plwociny.
15Jestem rozlany jak woda, rozeszły się wszystkie moje członki, pośród moich wnętrzności, moje serce jest roztopione jak wosk.
7Dokąd ujdę przed Twoim Duchem; dokąd się schronię przed Twym obliczem?
11Odwróć Twoje oblicze od mych grzechów oraz zmaż wszystkie moje winy.
4Wspominam Boga i zawodzę; rozmyślam i omdlewa mój duch. Sela.
4Gdyż mnie strąciłeś w głębię, w środek mórz, tak, że prąd mnie ogarnął; przeszły nade mną wszystkie bałwany i Twoje fale.
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
3Ugrzęzłem w bezdennym bagnie i nie ma oparcia; dostałem się na głębię wód i prąd mnie zniósł.
31to byś jednak zanurzył mnie w kałuży i brzydziły by się mnie moje szaty.
5jeżeli odpłaciłem płacącemu mi złem, ja, który wyzwoliłem tego, co mnie niewinnie prześladował
14Ja więc, wołam do Ciebie, WIEKUISTY, oraz z ranka uprzedza Cię ma modlitwa.
19Rozdzielają między siebie me odzienie, a o moje szaty los rzucają.
1Mój duch jest złamany, moje dni przygasły, groby czekają.
2A tu jeszcze stroją ze mnie drwiny; moje oko musi spoczywać na ich obelgach.
18Czemu tak trwałą jest moja boleść, dotkliwą moja rana oraz nie daje się uśmierzyć? Stałeś się dla mnie podobnym do mylącego, jak niespokojne fale.
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
46Skróciłeś dni jego młodości oraz okryłeś go hańbą. Sela.
2Bo Ty, Boże, jesteś mój Wszechmocny. Czemu mnie porzucasz? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
9Nie ukrywaj przede mną Twego oblicza, nie odtrącaj w gniewie Twojego sługi; Ty byłeś moją pomocą; nie porzucaj mnie i nie opuszczaj, Boże mojego zbawienia.
16Przecież ja nie nalegałem, abym wypasałza Tobą; nie pragnąłem też nieszczęsnego dnia – Tobie to wiadomo! Wypowiedzi mych ust – one są przed Twoim obliczem!
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
21Odpłacają złem za szlachetne, ci, którzy mnie prześladują za to, że podążam za lepszym.
10Dokąd, Boże, będzie urągał ciemięzca, dopóki wróg będzie lżył bezustannie Twoje Imię?
7Pospiesz, wysłuchaj mnie, WIEKUISTY, bowiem mój duch zanika;nie ukrywaj przede mną Twojego oblicza, bo byłbym podobny do zstępujących do grobu.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
15Wydobądź mnie z błota, bym nie utonął; niech będę ocalony od moich przeciwników i z głębin wód.
22Błogosławiony WIEKUISTY, Ten, który w oblężonym mieście cudownie okazał mi Swoją łaskę.