Ksiega Psalmów 77:4
Wspominam Boga i zawodzę; rozmyślam i omdlewa mój duch. Sela.
Wspominam Boga i zawodzę; rozmyślam i omdlewa mój duch. Sela.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Kiedy wołam, podnoszę mój głos do Boga; mój głos kieruję do Boga, więc mnie wysłuchaj.
3W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.
4nie użyczę snu moim oczom, a mym powiekom drzemania,
3Jak długo będę układał plany w mojej duszy i codziennie będzie troska w mym sercu? Dopóki mój wróg ma się nade mną wynosić?
4Spojrzyj, odpowiedz mi WIEKUISTY, mój Boże, oświeć moje oczy, abym nie zasnął śmiercią.
5Chwyciłeś powieki moich oczu, strwożony jestem i oniemiałem.
9Nie wydałeś mnie w moc wroga, a me nogi postawiłeś na rozległej przestrzeni.
148Moje oczy uprzedzają nocne straże, abym rozważał Twoje wyroki.
82Moje oczy są spragnione Twojego słowa, gdy mówię: Kiedy mnie pocieszysz?
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
6Gdyż nie w śmierci jest pamięć o Tobie; któż Cię wielbi w Krainie Umarłych?
7Jestem zmożony łkaniem, co noc skrapiam moje posłanie i me łoże zalewam łzami.
7Od utrapień zamroczyło się moje oko, a moje wszystkie członki są jak cień.
19Kiedy wreszcie odwrócisz swój wzrok ode mnie? Zaniechasz mnie, abym mógł przełknąć swoją ślinę?
4Gdy się kładę, powiadam: Kiedy wstanę? A gdy wieczór się dłuży, jestem syty rzucania się aż do świtu.
2Boże mój, Boże, czemu mnie opuściłeś; czemu jesteś daleki od mego wspomożenia oraz od słów mojej skargi?
3Ugrzęzłem w bezdennym bagnie i nie ma oparcia; dostałem się na głębię wód i prąd mnie zniósł.
2Powiedziałem: Będę strzegł moich dróg, bym nie zgrzeszył moim językiem; utrzymam zamknięcie moich ust, dopóki niegodziwi przede mną.
26Nie zaznałem jeszcze wypoczynku, spokoju oraz wytchnienia, a już nadeszła nowa trwoga.
3Gdy milczałem, próchniały moje kości oraz jęczałem cały dzień.
4Ponieważ dzień i noc ciążyła na mnie Twoja ręka, wilgoć moja zanikła jak od upałów lata. Sela.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
49Moje oko wycieka i nie ustaje, bo nie znajduje wytchnienia,
12Czyż ja jestem morzem, albo potworem, że obsadziłeś mnie strażą?
15Dlatego, gdy to rozważam, trwożę się przed Jego obliczem i przed Nim drżę.
16Tak, Bóg doprowadził moje serce do lęku;Wszechmocny mnie przeraził.
16Me oblicze zaczerwienione jest od płaczu, a na moich powiekach mrok śmiertelny.
16Wtedy widmo stanęło przed moimi oczami, lecz nie mogłem rozpoznać jego obrazu, natomiast usłyszałem cichy szept.
9Oddaliłeś ode mnie mych znajomych, uczyniłeś mnie dla nich ohydą; jestem zamknięty, nie mogę wyjść.
7Więc ja, w moim powodzeniu powiedziałem: Na wieki się nie zachwieję.
5Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
1Pieśń pielgrzymia. Do Ciebie podnoszę moje oczy, o Panujący w niebiosach.
3Zmiłuj się nade mną, BOŻE, bo uwiędnę; ulecz mnie, ponieważ zdrętwiały moje członki.
2Moim głosem wołam do BOGA, moim głosem błagam WIEKUISTEGO.
3Przed Nim wylewam mój żal; przed Nim moją niedolę wypowiadam.
22Błogosławiony WIEKUISTY, Ten, który w oblężonym mieście cudownie okazał mi Swoją łaskę.
8Dlatego do Ciebie, Panie, WIEKUISTY, wznoszą się moje oczy, Tobie ufam nie obnażaj mej duszy.
14Kwiliłem jak zawodząca jaskółka, gruchałem jak gołębica; tęskno, ku górze zwracałem moje oczy, mówiąc: WIEKUISTY, pokrzep mnie, weź mnie w opiekę.
4Bo oto czyhają na me życie; zuchwali zbierają się przeciw mnie, chociaż nie zawiniłem, nie zgrzeszyłem, WIEKUISTY.
10Panie, przed Tobą całe moje pragnienie, przed Tobą nie jest ukryte me westchnienie.
6Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się moja dusza, a radosnymi śpiewaniem warg sławią Cię moje usta.
40Bywało, że we dnie pożerał mnie upał, a w nocy mróz, zaś sen odbiegał od moich oczu.
22Widzisz to BOŻE, zatem nie milcz; nie oddalaj się ode mnie, Panie.
8Za krzywdę - rozprosz ich, w gniewie roztrąć te ludy, Boże.
4Mówi ten, co słyszy słowa Boga; który widzi widzenia WIEKUISTEGO; pada, ale z otwartymi oczyma.
27Wrą moje wnętrzności oraz nie mogą się uciszyć, gdyż wyszły mi na spotkanie dni utrapienia.
4Czy przeciw ludziom zwraca się moja skarga? Jakbym wtedy zdołał zachować cierpliwość?
14wtedy przez sny mnie trwożysz i straszysz mnie widziadłami.
4Nie użyczaj twym oczom snu, ani drzemki twoim powiekom.
4Odurzone jest moje serce oraz przeraża mnie strach; wieczór mojej rozkoszy zamieniono mi w grozę.