Ksiega Psalmów 3:5
Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Dałeś radość mojemu sercu, z chwilą gdy obrodziło ich zboże i ich wino.
26Oto nadejdą dni mówi WIEKUISTY, a obsieję dom Israela i dom Judy posiewem ludzi oraz posiewem bydła.
3Wielu mówi o mojej duszy: U PANA nie ma dla niego ratunku. Sela.
4Ale Ty, WIEKUISTY, jesteś moją tarczą, moją chwałą oraz Tym, który podnosi moją głowę.
6Kładę się, zasypiam i się budzę, ponieważ BÓG mnie wspiera.
3Nie da się zachwiać twej nodze, bowiem twój stróż nie drzemie.
4Oto nie drzemie i nie śpi stróż Israela.
3Nie wejdę do przybytku mego domu, nie wstąpię na posłanie mego łoża,
4nie użyczę snu moim oczom, a mym powiekom drzemania,
5dopóki nie znajdę miejsca dla BOGA, siedziby dla Mocarza Jakóba.
3Jak długo będę układał plany w mojej duszy i codziennie będzie troska w mym sercu? Dopóki mój wróg ma się nade mną wynosić?
2Kiedy wołam, podnoszę mój głos do Boga; mój głos kieruję do Boga, więc mnie wysłuchaj.
3W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.
4Wspominam Boga i zawodzę; rozmyślam i omdlewa mój duch. Sela.
3WIEKUISTY go ustrzeże, zachowa przy życiu; będzie szczęśliwy na ziemi, gdyż nie podda go woli jego wrogów.
6WIEKUISTY strzeże prostodusznych; byłem biedny, a wspomógł mnie.
7Wróć moja duszo do swojego spokoju, bo BÓG się ulitował nad tobą.
24Gdy się położysz – nie zaznasz trwogi; a gdy odpoczniesz – słodkim będzie twój sen.
13Nacierałeś, nacierałeś na mnie, aby mnie powalić; lecz BÓG mi dopomógł.
13Leżałbym teraz i spoczywał, spałbym oraz zażywał spokoju,
4Gdy się kładę, powiadam: Kiedy wstanę? A gdy wieczór się dłuży, jestem syty rzucania się aż do świtu.
13Gdy pomyślę: Moje łoże mnie pocieszy, moja pościel ulży mojej boleści –
14Bo słyszę obelgi tłumu i zbiegowiska dokoła; jak się razem na mnie zmawiają, planując, by odebrać mi życie.
2Wynosić Cię będę, WIEKUISTY, gdyż mnie wyprowadziłeś z toni, a moich nieprzyjaciół nie uratowałeś.
3WIEKUISTY, Boże mój, wołałem do Ciebie, a Ty mnie uleczyłeś.
1Pieśń pielgrzymia.W mojej niedoli wołałem do BOGA i mnie wysłuchał
2Pokrzepione jest moje serce, Boże, śpiewam oraz wysławiam wraz z mym szacunkiem.
3Kiedy otoczy mnie wojsko nie zatrwoży się moje serce; gdy powstanie przeciw mnie wojna i wtedy będę bezpieczny.
6Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się moja dusza, a radosnymi śpiewaniem warg sławią Cię moje usta.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
1Psalm Dawida. Mym pasterzem jest WIEKUISTY, niczego mi nie brakuje.
18Ocalił mnie od potężnego wroga, oraz od moich nieprzyjaciół, chociaż byli mocniejsi ode mnie.
8Utwierdzone jest moje serce, Boże, niewzruszone jest moje serce; śpiewam oraz wysławiam.
19Napadli na mnie w dniu mojego nieszczęścia, ale WIEKUISTY stał się moją podporą.
5W ucisku wzywałem WIEKUISTEGO – na wolność mnie wyprowadził.
6Gdyż nie w śmierci jest pamięć o Tobie; któż Cię wielbi w Krainie Umarłych?
3W dzień, kiedy Cię wzywałem wysłuchałeś mnie, mocą pokrzepiłeś mą duszę.
13O, gdybym nie był pewny, że w Krainie Życia zobaczę dobroć BOGA...
15Zaś ja, w prawości, zobaczę Twoje oblicze; po przebudzeniu nasycę się Twą Postacią.
1Psalm Dawida, gdy uciekał przed swoim synem Absalomem.
1Przewodnikowi chóru. Pieśń Dawida.
8Rankiem zwiastuj mi Twoją łaskę, gdyż Tobie zaufałem; Wskaż mi drogę, którą mam iść, bo do Ciebie wznoszę mą duszę.
7Wysławiam WIEKUISTEGO, który mi tak doradził; bo i nocami napominają mnie moje wnętrza.
7Zszedłem aż do posad gór; ziemia – jej zawory zamknęły się nade mną na wieki. Ale Ty wyprowadziłeś z otchłani mą duszę, WIEKUISTY, mój Boże!
5Spójrz na prawo i zobacz nie ma tego, kto by mnie znał; znikło dla mnie schronienie, nikt nie pyta o moją duszę.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
1Od Dawida. WIEKUISTY jest światłem oraz moim zbawieniem. Kogo mam się obawiać? WIEKUISTY jest obrońcą mego życia. Kogóż mam się lękać?
18Wieczorem, z rana i w południe płaczę oraz będę zawodzić, aż usłyszy mój głos.
7WIEKUISTY jest moją mocą i tarczą. W Niego wierzyło moje serce, a więc zostałem wspomożony, ucieszyło się moje serce; i dlatego złożę Mu dzięki moją pieśnią.
3Usłysz głos mojej skargi, Królu mój i Boże, kiedy się modlę do Ciebie.