Ksiega Psalmów 4:8
Dałeś radość mojemu sercu, z chwilą gdy obrodziło ich zboże i ich wino.
Dałeś radość mojemu sercu, z chwilą gdy obrodziło ich zboże i ich wino.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
6Kładę się, zasypiam i się budzę, ponieważ BÓG mnie wspiera.
23Wtedy będziesz bezpiecznie chodził po twej drodze i nie potkniesz się twoją nogą.
24Gdy się położysz – nie zaznasz trwogi; a gdy odpoczniesz – słodkim będzie twój sen.
7Wróć moja duszo do swojego spokoju, bo BÓG się ulitował nad tobą.
8Wybawił moją duszę od śmierci, moje oko od łez, a moją nogę od upadku.
18Mój naród zamieszka w przybytku pokoju, w bezpiecznych siedzibach oraz cichych ustroniach.
3Nie wejdę do przybytku mego domu, nie wstąpię na posłanie mego łoża,
4nie użyczę snu moim oczom, a mym powiekom drzemania,
5dopóki nie znajdę miejsca dla BOGA, siedziby dla Mocarza Jakóba.
6Ustanowię pokój na ziemi świętej, więc będziecie spożywać i nikt was nie wystraszy. Także wyplenię z ziemi świętej dzikie zwierzęta, a miecz nie przejdzie po waszej ziemi.
1Psalm Dawida. Mym pasterzem jest WIEKUISTY, niczego mi nie brakuje.
2Daje mi się wylegiwać na zielonych błoniach, do spokojnych wód mnie prowadzi,
13Gdy pomyślę: Moje łoże mnie pocieszy, moja pościel ulży mojej boleści –
18Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja, a kiedy się rozejrzysz – będziesz mógł spokojnie się położyć.
19Będziesz leżał, a nikt cię nie wystraszy, i wielu będzie się ubiegać o twą łaskę.
11BÓG da moc Swojemu ludowi; WIEKUISTY pobłogosławi Swój lud wśród pokoju.
9Dlatego cieszy się moje serce oraz raduje mój język, a moja cielesna natura spoczywa bezpiecznie.
14Bo słyszę obelgi tłumu i zbiegowiska dokoła; jak się razem na mnie zmawiają, planując, by odebrać mi życie.
12WIEKUISTY! Użyczasz nam pokoju; przecież zdziałałeś dla nas wszystkie nasze sprawy.
4Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci, nie będę się bał złego, bo Ty jesteś ze mną; Twoja laska i Twa podpora – one mnie pocieszą.
1Klejnot Dawida. Ochroń mnie Boże, gdyż Ci ufam.
15Zaś ja, w prawości, zobaczę Twoje oblicze; po przebudzeniu nasycę się Twą Postacią.
2Wzywasz WIEKUISTEGO: Moja obrono i moja twierdzo; Boże mój, któremu ufam.
8Rankiem zwiastuj mi Twoją łaskę, gdyż Tobie zaufałem; Wskaż mi drogę, którą mam iść, bo do Ciebie wznoszę mą duszę.
4Gdy się kładę, powiadam: Kiedy wstanę? A gdy wieczór się dłuży, jestem syty rzucania się aż do świtu.
26Oto nadejdą dni mówi WIEKUISTY, a obsieję dom Israela i dom Judy posiewem ludzi oraz posiewem bydła.
3Jego umysł był niezachwiany; zachowasz dla niego pokój, trwały pokój, ponieważ na Tobie polega.
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
9Gdyż WIEKUISTEGO - swoją obronę, bo Najwyższego uczyniłeś twą ucieczką.
3Nie da się zachwiać twej nodze, bowiem twój stróż nie drzemie.
6Tak, szczęście i łaska podążają za mną po wszystkie dni mojego życia, i zamieszkam w domu WIEKUISTEGO na długie czasy.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
8Dla moich braci i towarzyszy zapowiadam ci pokój.
33Ale kto Mnie słucha – zamieszka bezpiecznie i będzie wolny od trwogi przed złem.
6Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się moja dusza, a radosnymi śpiewaniem warg sławią Cię moje usta.
13Leżałbym teraz i spoczywał, spałbym oraz zażywał spokoju,
4na dziesięciostrunnej lutni, na lirze oraz przy dźwięku cytry.
2Ten, kto chodzi w prostocie przybliża pokój, odpoczywa na swoim łożu.
14To jest mój spoczynek na wieki, tu zasiądę, bo go Sobie upodobałem.
4Wiedzcie, że BÓG oznaczył wiernego Sobie; BÓG słyszy, kiedy wołam do Niego.
5Drżyjcie, a nie grzeszcie; w waszych sercach rozważajcie na waszych łożach, i się uciszcie. Sela.
3WIEKUISTY go ustrzeże, zachowa przy życiu; będzie szczęśliwy na ziemi, gdyż nie podda go woli jego wrogów.
8Gdybym się wzniósł ku niebu Ty tam jesteś; gdybym sobie usłał w Krainie Umarłych jesteś tuż.
3Kiedy otoczy mnie wojsko nie zatrwoży się moje serce; gdy powstanie przeciw mnie wojna i wtedy będę bezpieczny.
18Wieczorem, z rana i w południe płaczę oraz będę zawodzić, aż usłyszy mój głos.
5Ponieważ w dzień niedoli osłoni mnie w Swej kryjówce, ukryje w tajni Swojego namiotu, wyniesie mnie na Skałę.
7Ja za pokojem, ale cokolwiek bym mówił oni za wojną.
3Wołam do Ciebie z krańca ziemi oraz w zwątpieniu mego serca; wprowadź mnie na niedostępną dla mnie opokę*.
8Przepaść przyzywa przepaść przy odgłosie swych wodospadów, Twoje nurty i fale wszystkie nade mną przeszły.