Ksiega Hioba 3:13
Leżałbym teraz i spoczywał, spałbym oraz zażywał spokoju,
Leżałbym teraz i spoczywał, spałbym oraz zażywał spokoju,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14wraz z królami i radcami ziemi, co wystawiali sobie ruiny.
15Czy z bogatymi w złoto książętami, co srebrem napełniali swoje domy.
16Albo czemu jak zagrzebany płód, nie byłem jak niemowlęta, które nigdy nie ujrzały światła?
17Niegodziwi zaprzestali tam fukać, a wyczerpani z sił znajdują tam pokój.
18Razem odpoczywają więźniowie, nie słysząc głosu naganiacza.
10Ponieważ nie zamknęła bram mojego matczynego łona oraz nie skryła nędzy przed mymi oczami.
11Czemu nie zmarłem już w łonie matki? Nie skonałem, gdy wyszedłem do życia?
12Czemu podjęły mnie kolana; czemu piersi, abym je ssał?
25Bo czego strasznego się lękałem – to mnie spotkało, a czego się obawiałem – to mnie przypadło.
26Nie zaznałem jeszcze wypoczynku, spokoju oraz wytchnienia, a już nadeszła nowa trwoga.
13Gdy pomyślę: Moje łoże mnie pocieszy, moja pościel ulży mojej boleści –
18Czemu więc, wyprowadziłeś mnie z łona matki? Bodajbym skonał, zanim ujrzało mnie oko!
19Obym był jakby mnie nigdy nie było, oby mnie zaraz z łona zaniesiono do grobu!
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
2Czyż nie koiłem oraz nie uciszałem mojej duszy, podobnie jak niemowlę przy swojej matce; bo jak niemowlę jest we mnie moja dusza.
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
21Czemu nie wybaczasz mojego grzechu i nie przepuszczasz mojej winy? Położę się w prochu, a kiedy mnie poszukasz, już mnie nie będzie.
2Powiedziałem: Będę strzegł moich dróg, bym nie zgrzeszył moim językiem; utrzymam zamknięcie moich ust, dopóki niegodziwi przede mną.
5Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
3Tak wydzielono mi miesiące nędzy oraz doliczono noce utrapień.
4Gdy się kładę, powiadam: Kiedy wstanę? A gdy wieczór się dłuży, jestem syty rzucania się aż do świtu.
19Kto jest tym, co mógłby się ze mną spierać? Wtedy zamilknę i skonam.
26Oto nadejdą dni mówi WIEKUISTY, a obsieję dom Israela i dom Judy posiewem ludzi oraz posiewem bydła.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
3Gdy milczałem, próchniały moje kości oraz jęczałem cały dzień.
15Gdybym powiedział: Będę mówił jak oni – to bym się sprzeniewierzył pokoleniu Twych synów.
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
24Gdy się położysz – nie zaznasz trwogi; a gdy odpoczniesz – słodkim będzie twój sen.
13Jeśli jednak muszę czekać na Krainę Umarłych, jako na dom, i w ciemności usłać me łoże;
7Spoczęła, uspokoiła się cała ziemia; zatem wybuchnęli radosnym okrzykiem.
3Gdyby mi ktoś oznajmił, gdzie Go mogę znaleźć, szedłbym aż do Jego siedziby.
3Nie wejdę do przybytku mego domu, nie wstąpię na posłanie mego łoża,
13Zostawcie mnie, abym mógł mówić i niech przyjdzie na mnie, co chce.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
33Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
5O, gdybyście raczej milczeli, to mogłoby to wam uchodzić za mądrość.
3Jednak chciałbym przemówić do Wszechmocnego oraz pragnę rozsądzić się z Bogiem.
15We śnie, w widzeniu nocnym, kiedy twardy sen ludzi opada i drzemią na swoim łożu,
28Niechaj siedzi samotnie i milczy, kiedy go jarzmem obarczył.
40Bywało, że we dnie pożerał mnie upał, a w nocy mróz, zaś sen odbiegał od moich oczu.
13Wołałem do rana jak lew – bo tak gruchotał wszystkie moje kości; a dziś, zanim nadejdzie noc, to mi dokonasz.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
8Dałeś radość mojemu sercu, z chwilą gdy obrodziło ich zboże i ich wino.
6Przenika mnie trwoga, dreszcz oraz ogarnia odrętwienie.
18Mój naród zamieszka w przybytku pokoju, w bezpiecznych siedzibach oraz cichych ustroniach.
17Gdyby WIEKUISTY nie był mą pomocą, moja dusza niemal by legła w grobie.
15Cóż mam teraz powiedzieć? Przecież gdy On mi to zapowiedział – On też dokona. Będę pielgrzymował przez wszystkie moje lata razem z goryczą mej duszy.
33Czy przemilczałem, jak to zwykli ludzie, swoje wykroczenia, by w moim wnętrzu ukryć winę –
3Jak długo będę układał plany w mojej duszy i codziennie będzie troska w mym sercu? Dopóki mój wróg ma się nade mną wynosić?
27Kiedy sobie pomyślę: Zapomnę o moim żalu, zaniecham mojej niechęci oraz spojrzę pogodnie.