Ksiega Przyslów 24:33
Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9Leniwcze! Jak długo będziesz się wylegiwał? Kiedy się podniesiesz ze twego snu?
10Jeszcze trochę się przespać, trochę podrzemać, złożyć ręce do wypoczynku.
11Ale twoje ubóstwo nadchodzi jak włóczęga oraz twój niedostatek jak gdyby zbrojny w tarczę.
34a wtedy twoje ubóstwo nadejdzie jak włóczęga, a twój niedostatek jak zbrojny w tarczę.
13Nie kochaj się w spaniu, byś nie zubożał; trzymaj swe oczy otwarte, a nasycisz się chlebem.
15Lenistwo pogrąża w głęboki sen, więc dusza gnuśnego musi łaknąć.
4Nie użyczaj twym oczom snu, ani drzemki twoim powiekom.
30Przechodziłem obok pola opieszałego człowieka i obok winnicy człowieka bezmyślnego;
31a oto cała zarosła pokrzywami, jej powierzchnia pokryła się chwastami, a jej kamienne ogrodzenie było rozwalone.
32Zaś ja patrzałem, zwróciłem na to moją uwagę, a widząc to, powziąłem stąd przestrogę.
12Jest ciężka bieda, którą widziałem pod słońcem bogactwo strzeżone przez jego właściciela, ku własnemu jego nieszczęściu.
15We śnie, w widzeniu nocnym, kiedy twardy sen ludzi opada i drzemią na swoim łożu,
2To wam jest na marne; tym, którzy wcześnie wstajecie, do późna przesiadujecie i spożywacie chleb znoju; bo to samo, podczas snu, daje Swojemu ulubieńcowi.
14Drzwi obracają się na swych zawiasach, a leniwiec na swoim łóżku.
15Gdy leniwy włoży rękę do misy ciężko mu ją znowu poprowadzić do ust.
36aby gdy przyjdzie niespodzianie, nie znalazł was śpiącymi.
18Przez gnuśność dach się zapada, zaś przez opieszałość kapie w domu.
24Gdy leniwy włoży rękę do misy – nawet wtedy nie poprowadzi jej do ust.
24Ręka skrzętnych będzie panować, a opieszała stanie się hołdowniczą.
4Opieszała dłoń czyni ubogim, a ręka skrzętnych wzbogaca.
5Roztropne dziecię zbiera w lecie, a gnuśne dziecię śpi w czasie żniwa.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
16Bowiem nie mogą usnąć, gdy nie spełnili złego, i odjęty jest od nich sen, kiedy kogoś nie doprowadzili do upadku.
26Oto nadejdą dni mówi WIEKUISTY, a obsieję dom Israela i dom Judy posiewem ludzi oraz posiewem bydła.
25Pożądliwość próżniaka go zabija, bo jego ręce wzdragają się, by pracować,
5A gdy oblubieniec zwlekał, wszystkie się zdrzemnęły i spały.
4nie użyczę snu moim oczom, a mym powiekom drzemania,
24Gdy się położysz – nie zaznasz trwogi; a gdy odpoczniesz – słodkim będzie twój sen.
20Bowiem za krótkie będzie łoże, aby się rozciągnąć oraz za szczupłe przykrycie, choćby się skurczono,
5Zaś bezmyślny składa swe ręce i pożera swoje własne ciało.
6Lepsza pełna dłoń oraz spokój niż pełne obie garście, a przy tym trud oraz pogoń za wiatrem.
21Bo opój i żarłok zubożeje, i opasłość będzie odziewał w łachmany.
16Kiedy zwróciłem moje serce, by poznać mądrość i rozejrzeć się w sprawach, które się dzieją na ziemi i dla których dniem, ani nocą, nie widzi się nawet snu w oczach
4Gorąco pragnie, ale nie ma; lecz dusza gorliwych będzie nasycona.
10Jeśli zwątpiłeś w dniu niedoli – wątłą jest twoja siła.
6Zatem więc, nie śpijmy jak pozostali, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi.
7Ponieważ śpiący śpią w nocy, a upijający się są pijani nocą.
5Świetnym byłeś, wspaniałym, z gór zdobyczy.
13Leżałbym teraz i spoczywał, spałbym oraz zażywał spokoju,
4Leniwy nie orze z powodu zimna; lecz nic nie znajdzie, kiedy będzie szukał w trakcie żniwa.
12tak człowiek się kładzie i więcej nie powstaje; nie rozbudzi się dopóki stoją niebiosa, nie ocknie się ze swojego snu.
9Kto jest opieszały w swych sprawach – staje się marnotrawnym bratem.
46Więc im powiedział: Dlaczego śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie weszli w doświadczenie.
45Wtedy przychodzi do swoich uczniów oraz im mówi: Odtąd śpijcie i odpoczywajcie; oto zbliżyła się godzina, a Syn Człowieka jest wydawany w ręce grzeszników.
43A to zrozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział był, o której straży złodziej nadchodzi, wtedy by czuwał oraz nie dał podkopać swojego domu.
13Leniwy mówi: Lew na drodze; mogę być zamordowany na środku ulicy.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.
27Opieszałość nie złowi sobie zdobyczy, ale pilny człowiek posiada cenny skarb.
41Więc przychodzi trzeci raz i im mówi: Odtąd śpijcie oraz odpoczywajcie. Wystarczy. Przyszła ta godzina; oto Syn Człowieka jest wydawany w ręce grzeszników.