Ksiega Przyslów 23:21
Bo opój i żarłok zubożeje, i opasłość będzie odziewał w łachmany.
Bo opój i żarłok zubożeje, i opasłość będzie odziewał w łachmany.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Nie przebywaj z tymi, którzy się upijają winem i obżerają mięsem.
20i powiedzą do starszych swojego miasta: Ten nasz syn jest rozpustnym i krnąbrnym, nie słucha naszego głosu, jest żarłokiem i pijakiem.
15Lenistwo pogrąża w głęboki sen, więc dusza gnuśnego musi łaknąć.
17Kto lubuje się w rozkoszach – wpada w niedostatek; nie wzbogaci się ten, co miłuje wino oraz olejki.
1Wino czyni szydercą, ostry napój – zgiełkliwym; nikt nie jest mądrym, kto się nim odurza.
13Nie kochaj się w spaniu, byś nie zubożał; trzymaj swe oczy otwarte, a nasycisz się chlebem.
5Ocućcie się upojeni i płaczcie! Wszyscy, co pijecie wino, biadajcie nad moszczem, że został wydarty z waszych ust!
15Biada temu, co upija bliźniego, dolewając mu swego gniewu; tak, aby go odurzył i napawał się jego nagością.
17Szczęśliwa jesteś ziemio, której król jest ze szlachetnego rodu, i której książęta jadają we właściwym czasie; jadają by się posilić, a nie dla opilstwa.
18Przez gnuśność dach się zapada, zaś przez opieszałość kapie w domu.
7Ponieważ śpiący śpią w nocy, a upijający się są pijani nocą.
11Biada tym, którzy zrywają się ze świtem, by gonić za napojem i do późnego wieczora są rozpaleni winem.
5By pijąc, nie zapomniał, co jest Prawem oraz nie spaczył Prawa wszystkich dzieci niedoli.
6Dajcie napój temu, co ginie; a wino tym, których dusza jest rozgoryczona.
7Niech pije, by zapomniał o swojej biedzie i więcej nie pamiętał o swej trosce.
33Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
34a wtedy twoje ubóstwo nadejdzie jak włóczęga, a twój niedostatek jak zbrojny w tarczę.
9Leniwcze! Jak długo będziesz się wylegiwał? Kiedy się podniesiesz ze twego snu?
10Jeszcze trochę się przespać, trochę podrzemać, złożyć ręce do wypoczynku.
11Ale twoje ubóstwo nadchodzi jak włóczęga oraz twój niedostatek jak gdyby zbrojny w tarczę.
4Gorąco pragnie, ale nie ma; lecz dusza gorliwych będzie nasycona.
5Wino odurza wyniosłego człowieka; tak, że nie może odpocząć; zwłaszcza tego, co otwiera swą pożądliwość jak Kraina Umarłych oraz jak śmierć nie jest się w stanie nasycić, choćby ściągnął do siebie wszystkie narody i zgromadził wokół siebie wszystkie plemiona.
30Tym, co do późna przesiadują przy winie; co przychodzą, by wypróbować napój.
25Pożądliwość próżniaka go zabija, bo jego ręce wzdragają się, by pracować,
17Żywią się chlebem niegodziwości i zapijają winem krzywdy.
24Gdy leniwy włoży rękę do misy – nawet wtedy nie poprowadzi jej do ust.
16Nieraz się gnębi biednego, by mu przysporzyć mienia; daje się bogatemu, aby go wtrącić w nędzę.
21Dlatego posłuchaj tego, utrapiona i upojona, ale nie winem!
21Bo każdy się prześciga w zjadaniu swojej wieczerzy i jeden łaknie, a drugi jest pijany.
9Kto jest opieszały w swych sprawach – staje się marnotrawnym bratem.
22Biada mocnym w łykaniu wina, sprawnym w mieszaniu napojów,
22Słuchaj twojego ojca, który cię spłodził i nie pogardzaj twoją matką dlatego, że się zestarzała.
34Uważajcie na samych siebie, by wasze serca nie stały się przygniecione w przepiciu, pijaństwie oraz życiowych troskach. I by nagle nie stanął przy was ten dzień.
15Gdy leniwy włoży rękę do misy ciężko mu ją znowu poprowadzić do ust.
9Cierń wniknął w rękę opoja, a przypowieść w usta głupców.
12Pójdźcie, nabiorę wina, upijemy się napojem; a jak dzisiejszy, taki będzie i dzień jutrzejszy, wielki i bardziej obfitszy.
7Jednak i ci się zataczają od wina, i chwieją od napoju; kapłan i wieszcz zataczają się od mocnego napoju; są odurzeni od wina i chwieją się od napoju, zataczają się przy jasnowidzeniu i potykają przy wyrokowaniu.
4Opieszała dłoń czyni ubogim, a ręka skrzętnych wzbogaca.
22Człowiek zazdrosny aż trzęsie się do bogactwa i nie rozważa, że spadnie na niego niedostatek.
12Jest ciężka bieda, którą widziałem pod słońcem bogactwo strzeżone przez jego właściciela, ku własnemu jego nieszczęściu.
3Dumna korona pijanych Efraima podeptana będzie nogami,
23Małe pole biednych daje pod dostatkiem żywności; a przez swoją nieprawość, niejeden jest niszczony.
2Bo inaczej, jeżeli jesteś chciwy, kładziesz sobie nóż na własne gardło.
24Ręka skrzętnych będzie panować, a opieszała stanie się hołdowniczą.
19Kto uprawia swą rolę – nasyci się chlebem; a kto ugania się za marnościami – nasyci się nędzą.
49i zaczął bić współsługi, a jeść i pić z tymi, co się upijają,
34Przyszedł Syn Człowieka, co je i pije, a mówicie: Oto człowiek żarłok i pijanica wina, przyjaciel poborców podatków i grzeszników.
9Przy śpiewach nie popijają wina; gorzkim jest napój tych, co jeszcze biesiadują.
10Bo choćby byli spleceni jak ciernie i przesiąknięci jak ich napitek – to jednak jak suche rżysko będą do szczętu strawieni.