Ksiega Przyslów 19:15
Lenistwo pogrąża w głęboki sen, więc dusza gnuśnego musi łaknąć.
Lenistwo pogrąża w głęboki sen, więc dusza gnuśnego musi łaknąć.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Gorąco pragnie, ale nie ma; lecz dusza gorliwych będzie nasycona.
25Pożądliwość próżniaka go zabija, bo jego ręce wzdragają się, by pracować,
26a nieustannie pała on pożądliwością; zaś sprawiedliwy użycza i nie szczędzi.
23Bojaźń przed WIEKUISTYM prowadzi do życia; kto ją posiada – spocznie syty i nie będzie nawiedzony przez nieszczęście.
24Gdy leniwy włoży rękę do misy – nawet wtedy nie poprowadzi jej do ust.
9Leniwcze! Jak długo będziesz się wylegiwał? Kiedy się podniesiesz ze twego snu?
10Jeszcze trochę się przespać, trochę podrzemać, złożyć ręce do wypoczynku.
11Ale twoje ubóstwo nadchodzi jak włóczęga oraz twój niedostatek jak gdyby zbrojny w tarczę.
16Kto zachowuje przykazanie – zachowuje swe życie; a kto nie zwraca uwagi na swoje drogi – zginie.
9Kto jest opieszały w swych sprawach – staje się marnotrawnym bratem.
13Leniwy powiada: Lew na drodze; lew na środku ulic!
14Drzwi obracają się na swych zawiasach, a leniwiec na swoim łóżku.
15Gdy leniwy włoży rękę do misy ciężko mu ją znowu poprowadzić do ust.
16Leniwy jest mędrszy w swoich oczach niż siedmiu, zdolnych trafnie odpowiadać.
19Droga opieszałego jest jak cierniowy płot, a ścieżka prawych jest równa.
18Przez gnuśność dach się zapada, zaś przez opieszałość kapie w domu.
27Opieszałość nie złowi sobie zdobyczy, ale pilny człowiek posiada cenny skarb.
13Nie kochaj się w spaniu, byś nie zubożał; trzymaj swe oczy otwarte, a nasycisz się chlebem.
33Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
34a wtedy twoje ubóstwo nadejdzie jak włóczęga, a twój niedostatek jak zbrojny w tarczę.
24Ręka skrzętnych będzie panować, a opieszała stanie się hołdowniczą.
3WIEKUISTY nie pozwala łaknąć duszy sprawiedliwego, lecz odtrąca żądzę niegodziwych.
4Opieszała dłoń czyni ubogim, a ręka skrzętnych wzbogaca.
5Roztropne dziecię zbiera w lecie, a gnuśne dziecię śpi w czasie żniwa.
4Leniwy nie orze z powodu zimna; lecz nic nie znajdzie, kiedy będzie szukał w trakcie żniwa.
13Leniwy mówi: Lew na drodze; mogę być zamordowany na środku ulicy.
21Bo opój i żarłok zubożeje, i opasłość będzie odziewał w łachmany.
12Jest ciężka bieda, którą widziałem pod słońcem bogactwo strzeżone przez jego właściciela, ku własnemu jego nieszczęściu.
13Gdy to bogactwo zginie w wyniku jakiejś złej sprawy wtedy syn, którego spłodził, nie będzie miał nic w ręce.
2To wam jest na marne; tym, którzy wcześnie wstajecie, do późna przesiadujecie i spożywacie chleb znoju; bo to samo, podczas snu, daje Swojemu ulubieńcowi.
19Kto uprawia swą rolę – nasyci się chlebem; a kto ugania się za marnościami – nasyci się nędzą.
20Rzetelnemu człowiekowi towarzyszy wiele błogosławieństw; a komu spieszno się wzbogacić – ten nie ujdzie bezkarnie.
30Przechodziłem obok pola opieszałego człowieka i obok winnicy człowieka bezmyślnego;
26Czym ocet dla zębów, a dym dla oczu – tym leniwy dla tych, którzy go posyłają.
6Leniwcze, idź do mrówki, przypatruj się jej drogom, abyś nabrał mądrości.
14Dom i mienie jest spuścizną po ojcach; a darem WIEKUISTEGO jest rozumna żona.
2Bezrozumnej duszy jest niedobrze; a kto jest rączych nóg – chybi celu.
29Kto miesza we własnym domu w dziedzictwie otrzyma wiatr; głupi zostanie sługą tego, kto jest mądrego serca.
27Czuwa nad porządkiem swojego domu i chleba próżniactwa nie jada.
11Zmniejszy się bogactwo pochodzące z niczego; lecz pomnoży je ten, który zbiera na rękę.
26Głód robotnika pobudza go do pracy; przynaglają go jego własne usta.
5Zamysły skrzętnego prowadzą do dostatku; a każdy, kto się gorączkuje, dochodzi tylko do nędzy.
19Powiem też mojej duszy: Duszo, masz wiele dobra, złożonego na mnogie lata; wypoczywaj, zjedz, wypij, baw się.
11Kto uprawia swą rolę nasyci się chlebem; lecz bezmyślnym jest ten, co ugania się za marnościami.
4Nie użyczaj twym oczom snu, ani drzemki twoim powiekom.
23Małe pole biednych daje pod dostatkiem żywności; a przez swoją nieprawość, niejeden jest niszczony.
16Człowiek, który zbacza z drogi rozsądku, niedługo spocznie w zgromadzeniu cieni.
5Na drodze przewrotnego są ciernie i zasadzki; kto strzeże swego życia – od nich stroni.
25Sprawiedliwy jada tyle, by się nasycić; lecz życie niegodziwych cierpi na nienasycenie.
16Dorobek sprawiedliwego idzie na życie; zysk niegodziwego na grzech.