Ksiega Psalmów 76:5
Świetnym byłeś, wspaniałym, z gór zdobyczy.
Świetnym byłeś, wspaniałym, z gór zdobyczy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Dzielni sercem zostali ograbieni, zasnęli swoim snem, a rycerze nie odnaleźli swych rąk.
9On na mocarzy błyska zgubą, więc na twierdzę przychodzi zguba.
16Bowiem nie mogą usnąć, gdy nie spełnili złego, i odjęty jest od nich sen, kiedy kogoś nie doprowadzili do upadku.
4Tam pokruszył płomienne łuki, tarczę i miecz, i broń. Sela.
14Ucieczka będzie udaremniona nawet dla chyżego; silny nie zdoła natężyć swojej mocy, ani bohater nie ocali własnego życia.
4Łuk dzielnych się kruszy, a słabi przepasują się mocą!
27Nikt nie strudzony, nikt w nim nie osłabiony; nie drzemie, ani nie śpi; nie rozluźnił się pas jego bioder, ani nie pękł rzemyk jego sandałów.
28Wyostrzone są jego strzały oraz napięte wszystkie łuki; kopyta jego koni podobne są do krzemienia, a jego koła jak wicher.
29Jego ryk jakby lwicy, ryczy jak lwięta; i zahuczy, i porwie zdobycz, i uniesie, a nikt nie ocali.
16Jego kołczan jest jak otwarty grób; wszyscy są mężni.
65Ale Pan się przebudził, jakby śpiący, jak bohater co wydaje okrzyki od wina.
12I Dawid zabrał włócznię oraz butelkę do wody zza wezgłowia Saula, tak, że nikt nie spostrzegł, nikt się nie zorientował, ani nie rozbudził; wszyscy spali, bo opadło ich odurzenie zesłane od WIEKUISTEGO.
10Jeszcze trochę się przespać, trochę podrzemać, złożyć ręce do wypoczynku.
23Opuściły się twoje liny, nie przytwierdzają już osady twojego masztu, nie rozpinają żagli... Oto został rozdzielony łup tego, kto gromadził zdobycze; nawet chromi rozchwytują zdobycz.
20W mgnieniu oka i pośród nocy giną; naród się wzburza, a znikają; usuwa mocarzy nie poruszając ręką.
18Twoi pasterze drzemią, królu asyryjski, a twoi możni spoczywają; twój lud jest rozproszony po górach i nikt go nie gromadzi.
15Czemu twój mocarzjest wleczony? Nie mógł się ostać, bo WIEKUISTY go powalił !
33Tak, jeszcze cokolwiek pospać, cokolwiek podrzemać, cokolwiek do wypoczynku złożyć ręce;
5Czyż wszyscy sprawcy bezprawia nie poznają, że pożerają mój lud i spożywają jak chleb? Lecz Boga nie wzywali!
5Po ulicach grzmią wozy, mkną po rynkach; na spojrzenie jakby pochodnie, przebiegają jak błyskawice.
6W swej chytrości upodobnili swoje serce do pieca; ich piekarz śpi przez noc zaś z rana zostaje rozpalone, niczym płonący ogień.
25Nie ma mu równego na ziemi; to on został stworzony, aby niczego się nie lękał.
16Nie ratuje króla wielkie wojsko, a bohatera pełnia sił nie ocala.
12tak człowiek się kładzie i więcej nie powstaje; nie rozbudzi się dopóki stoją niebiosa, nie ocknie się ze swojego snu.
5Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
15Trwożą się książęta Edomu, mocarze Moabu, oto przejmuje ich drżenie; truchleją wszyscy mieszkańcy Kanaanu.
30Rycerze Babelu przestali walczyć, osiedli w warowniach; wyczerpała się ich siła, zniewieścieli. Podpalono jego siedziby i skruszone są jego zawory.
7Czy nagle nie powstaną twoi wierzyciele i nie rozbudzą się ci, którzy cię zaczną szarpać? A wtedy sam staniesz się dla nich łupem.
27Jakże legli mocarze, poginęły wojenne rynsztunki!
30Spracują się chłopcy i strudzą, a młodzieńcy potkną i upadną;
38Ścigałem moich wrogów, dogoniłem ich i nie wróciłem, aż doszczętnie ich wytępiłem.
39Skruszyłem ich tak, że nie mogli powstać; upadli pod moimi stopami.
40Tak do boju opasałeś mnie mocą, a moich przeciwników powaliłeś pode mnie.
10Jego parskanie rzuca błyski, a jego oczy jak rzęsy zorzy.
6Twoja prawica, WIEKUISTY, jest uświetniona mocą; Twoja prawica, WIEKUISTY, zgromiła nieprzyjaciela.
4że nie mają udręk aż do śmierci, a nadto krzepka jest ich siła.
5Nie dzielą mozołu sług i wraz z ludźmi nie bywają trapieni.
14Jak możecie twierdzić: Jesteśmy bohaterami, dzielnymi mężami do boju?
12Dlatego ich serce zgnębił biedą; upadli, a nie było wybawcy.
20Jakby po przebudzeniu ze snu, WIEKUISTY, gdy się ocucisz - pogardzisz ich postacią.
14Czas wieczoru – a oto trwoga! Już przed porankiem – a go nie ma. Takim jest udział naszych łupieżców oraz los naszych grabieżców.
22zaś kiedy przyjdzie mocniejszy od niego i go zwycięży zabiera cały jego oręż, na którym polegał, oraz rozdziela swoje łupy.
8Ziemia dla człowieka pięści i osiada na niej ten, kto się wynosi na przedzie.
10Jego stróże są ślepi, bezmyślni; wszyscy oni jak nieme psy, nie umiejące szczekać; senne, wylegujące się, lubiące drzemki.
2Więc na co by mi się przydała siła ich rąk? Czy przy nich przepada starość?
17Wszystkie ręce opadną, natomiast wszystkie kolana rozpłyną się jak woda.
4Bo oto czyhają na me życie; zuchwali zbierają się przeciw mnie, chociaż nie zawiniłem, nie zgrzeszyłem, WIEKUISTY.
7Oto lektyka Salomona. Otacza ją sześćdziesięciu odważnych, z mocarzy Israela