Ksiega Psalmów 107:12
Dlatego ich serce zgnębił biedą; upadli, a nie było wybawcy.
Dlatego ich serce zgnębił biedą; upadli, a nie było wybawcy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, a wybawił ich z ich utrapień.
14Wyprowadził ich z mroku, z cienia śmierci, a więzy ich porozrywał.
10Tych, co przebywali w mroku, w cieniu śmierci, więzionych w S nędzy i w żelazie.
11Gdyż byli przekorni słowom Boga i urągali radom Najwyższego.
39Ale zmaleli i byli pognębieni od udręczenia, nędzy i troski.
40Wylał hańbę na dostojników, zbłąkał ich pośród bezdrożnego stepu.
26piętrzą się ku niebu, zstępują w głębiny; tak w niebezpieczeństwie mięknie ich dusza.
27Zataczają się, chwieją się jak pijany, a cała ich umiejętność zostaje zniweczona.
28Lecz wołali do BOGA w swej niedoli, a wyprowadził ich z utrapień.
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
6Więc w swej niedoli wołali do BOGA, zatem wybawił ich z utrapień.
16Bo skruszył spiżowe bramy, a żelazne zawory połamał.
17Niebaczni cierpieli za swoją grzeszną drogę oraz za swe występki.
18Ich dusza gardziła wszelką strawą i doszli do bram śmierci.
19Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, zatem wybawił ich z utrapień.
42Zgnębili ich nieprzyjaciele, zatem ulegli pod ich ręką.
43Wielokroć ich ratował, ale oni pozostawali krnąbrnymi w swych umysłach i marnieli przez swoje nieprawości.
44Więc kiedy usłyszał ich wołanie, spojrzał na ich niedolę.
13Nacierałeś, nacierałeś na mnie, aby mnie powalić; lecz BÓG mi dopomógł.
41Podałeś mi kark moich nieprzyjaciół, a więc zgładziłem moich wrogów.
42Oglądali się, ale nikt nie pomógł – na Boga, ale im nie odpowiedział.
2Skuliły się, razem się zgięły; nie mogły uratować brzemienia, więc same poszły w niewolę.
12Niech nie nastąpi na mnie noga pychy, a ręka bezbożnych niech mnie nie potrąca.
12Czyż nie Ty, Boże, który nas porzuciłeś? I nie występowałeś, Boże, pośród naszych zastępów.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
12A warownie i twoje wysokie mury pochyli, poniży, powali na ziemię, aż do prochu.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
33Więc w marności spełnili swe dni, a swoje lata w trosce.
16Niech będą ustawicznie przed WIEKUISTYM; niech zgładzi z ziemi ich wspomnienie.
10Płaszczy się, czai, aż owi nieszczęśnicy wpadną w jego moc.
5Świetnym byłeś, wspaniałym, z gór zdobyczy.
7Dlatego opadają wszystkie ręce oraz truchleje każde ludzkie serce.
15Lecz ich miecz przebije ich serce, zaś ich łuki będą połamane.
13Zburzyli moją ścieżkę; przyczyniają się do mej nędzy; oni, co sami nie mają nikogo, kto by ich wspomógł.
27podałeś ich w ręce wrogów, którzy ich ciemiężyli. Lecz gdy do Ciebie wołali w czas ucisku, Ty wysłuchałeś z niebios i według Twoich wielkich litości, dawałeś im wybawicieli, którzy ich wybawiali z rąk wrogów.
12Lecz Mój lud nie usłuchał Mojego głosu oraz Israel Mi nie uległ.
6Wywyż się, Panie, nad niebiosa, oraz nad całą ziemię Twoją chwałą.
7Oni wszyscy rozgrzani są jak piec, więc pożerają swoich sędziów. Ich wszyscy królowie padli, a żaden z nich się do Mnie nie zwrócił.
16On mnoży tych, którzy się potykają; jeden pada na drugiego i wołają: Dalej, przed mieczem, który krzywdzi, wracajmy do naszego ludu, do naszej rodzinnej ziemi!
46Zatem zjednał im miłosierdzie u wszystkich ich panów.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
24Odbiera rozum naczelnikom ludu i daje im błądzić po bezdrożnej pustyni.
25W ciemności, bez światła macają oraz każe im się zataczać jak pijanym.
8Jedni – wozami, a drudzy – rumakami, ale my chlubimy się Imieniem WIEKUISTEGO, naszego Boga.
5Ponieważ Wysoko Postawiony upokorzył mieszkańców wysokości; poniżył ją, poniżył ku ziemi, pochylił do prochu.
12Ponieważ ocala żebrzącego, co woła, oraz uciśnionego, który nie ma wybawcy.
38Ścigałem moich wrogów, dogoniłem ich i nie wróciłem, aż doszczętnie ich wytępiłem.
3kiedy zapłonął na nas ich gniew wtedy żywcem by nas pochłonęli.
8Panują nad nami niewolnicy i nie ma takiego, kto by nas wybawił z ich mocy.