Ksiega Psalmów 107:39
Ale zmaleli i byli pognębieni od udręczenia, nędzy i troski.
Ale zmaleli i byli pognębieni od udręczenia, nędzy i troski.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
37Zatem obsiali pola i nasadzili winnice, więc przyniosły im owoc plon coroczny.
38Także im błogosławił, więc bardzo się rozmnożyli, a ich dobytku nie umniejszał.
40Wylał hańbę na dostojników, zbłąkał ich pośród bezdrożnego stepu.
41A żebrzącego wyniósł z nędzy i rozmnożył jak trzodę rodziny.
41Wydał ich w ręce pogan, więc ich wrogowie panowali nad nimi.
42Zgnębili ich nieprzyjaciele, zatem ulegli pod ich ręką.
43Wielokroć ich ratował, ale oni pozostawali krnąbrnymi w swych umysłach i marnieli przez swoje nieprawości.
44Więc kiedy usłyszał ich wołanie, spojrzał na ich niedolę.
10Tych, co przebywali w mroku, w cieniu śmierci, więzionych w S nędzy i w żelazie.
11Gdyż byli przekorni słowom Boga i urągali radom Najwyższego.
12Dlatego ich serce zgnębił biedą; upadli, a nie było wybawcy.
13Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, a wybawił ich z ich utrapień.
19Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, zatem wybawił ich z utrapień.
26piętrzą się ku niebu, zstępują w głębiny; tak w niebezpieczeństwie mięknie ich dusza.
27Zataczają się, chwieją się jak pijany, a cała ich umiejętność zostaje zniweczona.
28Lecz wołali do BOGA w swej niedoli, a wyprowadził ich z utrapień.
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
6Więc w swej niedoli wołali do BOGA, zatem wybawił ich z utrapień.
8A kiedy są skuci w pęta, lub omotani więzami niedoli,
9daje im poznać ich sprawy i ich występki że wzrosły.
17Niebaczni cierpieli za swoją grzeszną drogę oraz za swe występki.
9Wprawdzie utyskują na liczne ciemięstwa oraz uskarżają się na ramię możnych,
3Kurczą się, rzucają swoje młode i szybko pozbywają się swoich bólów.
15Lecz nędzarza ocala z jego nędzy i w ucisku otwiera im ich ucho.
12Tak mówi WIEKUISTY: Aczkolwiek w pełnej sile i tak liczni, to jednak będą ścięci i zginą. Zaś tobie odpowiem: Już więcej cię nie ukorzę!
37Już wydaje urodzaje królom, których ustanowiłeś nad nami z powodu naszych grzechów; panują nad naszymi ciałami oraz nad bydłem, według swej woli; zatem jesteśmy w wielkim ucisku.
21Toteż każdy z nich będzie się tułał, uciemiężony i łaknący; a łaknąc się rozgniewa, złorzecząc królowi, swojemu bóstwu oraz spoglądając ku górze.
22I spojrzy na ziemię, a tu niedola i pomroka, gęste tumany i zwarta ciemność.
19BÓG jest bliskim tym złamanym w sercu; wspomaga skruszonych w duchu.
1Pieśń pielgrzymia. Wielce mnie gnębili od mojej młodości niech to powie Israel.
2Wielce mnie gnębili od mojej młodości, lecz mnie nie zmogli.
3Oracze orali po mym grzbiecie i wydłużali swe bruzdy.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
34Płodną ziemię zamienił w solną glebę, z powodu niegodziwości jej mieszkańców.
15Dokądkolwiek się zwracali, ręka WIEKUISTEGO była przeciwko nim, ku ich niedoli, tak jak wypowiedział WIEKUISTY i jak im przysiągł; więc byli bardzo ciemiężeni.
40Ile razy drażnili Go na puszczy oraz jątrzyli Go na stepie?
10Płaszczy się, czai, aż owi nieszczęśnicy wpadną w jego moc.
37zostali ukamienowani, przepiłowani, doświadczani, umarli poprzez mord mieczem, chodzili wokół w owczych i kozich skórach, cierpiąc biedę, będąc uciskanymi i krzywdzonymi.
5Dręczą Twój lud, WIEKUISTY, i Twoje dziedzictwo gnębią.
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
46Zatem zjednał im miłosierdzie u wszystkich ich panów.
12Ale im bardziej go udręczali, tym bardziej się rozmnażał i tym bardziej rozrastał; zatem się zatrwożyli z uwagi na synów Israela.
4Biednych spychają z drogi; zatem nędzarze ziemi muszą się razem kryć.
23Daje wzrost narodom, by je następnie gubić; rozprzestrzenia narody, aby je uprowadzić.
23Wtedy zapłonie Mój gniew i zabiję was mieczem; wasze żony będą wdowami, a wasze dzieci sierotami.
23Podam go w rękę twoich gnębicieli, którzy mówili do twojej duszy: Nachyl się, abyśmy przeszli. Uczyniłaś twój grzbiet niczym ziemię i niczym ulicę dla przechodniów.
17Zabraknie im chleba i wody; więc jeden i drugi będzie gnił za życia, oraz zamilkną w swojej winie.
28Lecz doprowadzili do Niego krzyk biednego, by usłyszał skargę ubogich.
65Dasz im zamroczenie serca na nich Twoje przekleństwo.
19Bywa też na swym łożu karmiony cierpieniem, a w jego członkach jest uporczywa walka.