Ksiega Psalmów 106:42
Zgnębili ich nieprzyjaciele, zatem ulegli pod ich ręką.
Zgnębili ich nieprzyjaciele, zatem ulegli pod ich ręką.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
40Więc rozpalił się gniew BOGA przeciwko Jego ludowi i obrzydził sobie Swe dziedzictwo.
41Wydał ich w ręce pogan, więc ich wrogowie panowali nad nimi.
43Wielokroć ich ratował, ale oni pozostawali krnąbrnymi w swych umysłach i marnieli przez swoje nieprawości.
44Więc kiedy usłyszał ich wołanie, spojrzał na ich niedolę.
39Ale zmaleli i byli pognębieni od udręczenia, nędzy i troski.
10Tak wyswobodził ich z ręki nieprzyjaciela, wyzwolił ich z ręki wroga,
11a wody pokryły ich ciemięzców; ani jeden z nich nie pozostał.
46Zatem zjednał im miłosierdzie u wszystkich ich panów.
26Ale kiedy cię rozdrażnili i stali się opornymi, odrzuciwszy do tyłu Twoje Prawo; zaś proroków, którzy świadczyli przed nimi, by się do Ciebie nawrócili – pobili, dopuszczając się wielkiej zniewagi;
27podałeś ich w ręce wrogów, którzy ich ciemiężyli. Lecz gdy do Ciebie wołali w czas ucisku, Ty wysłuchałeś z niebios i według Twoich wielkich litości, dawałeś im wybawicieli, którzy ich wybawiali z rąk wrogów.
28Ale kiedy trochę odpoczęli, znowu czynili zło przed Twym obliczem. Dlatego porzuciłeś ich w ręce ich wrogów, aby nad nimi panowali. Lecz gdy znowu się nawrócili oraz wołali do Ciebie, Ty ich wysłuchałeś z niebios i wybawiłeś, według Twojej litości, w wielu okresach czasu.
11Gdyż byli przekorni słowom Boga i urągali radom Najwyższego.
12Dlatego ich serce zgnębił biedą; upadli, a nie było wybawcy.
13Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, a wybawił ich z ich utrapień.
8Panują nad nami niewolnicy i nie ma takiego, kto by nas wybawił z ich mocy.
42Nie pamiętali Jego ręki oraz dnia, w którym ich wybawił od ciemięzcy.
26Więc podniósł na nich Swoją rękę, by ich wytracić na pustyni,
27rzucić ich ród między pogan oraz rozproszyć ich po ziemiach.
9Jednak oni zapomnieli WIEKUISTEGO, swego Boga, a wtedy wydał ich w ręce Sysery, wodza wojsk Hacoru, w ręce Pelisztinów oraz w ręce króla Moabu, którzy przeciwko nim walczyli.
14zapłonął przeciw Israelitom gniew WIEKUISTEGO, tak, że poddał ich w moc grabieżców, którzy ich łupili; oraz wydał ich w moc wrogów, co byli dookoła i nie zdołali się utrzymać wobec swoich wrogów.
15Dokądkolwiek się zwracali, ręka WIEKUISTEGO była przeciwko nim, ku ich niedoli, tak jak wypowiedział WIEKUISTY i jak im przysiągł; więc byli bardzo ciemiężeni.
36Służyli też ich bałwanom, które ich usidliły.
2Wezmą z sobą rodaków i przyprowadzą ich do swej siedziby; posiądzie ich dom Israela jako sługi i służebnice na ziemi WIEKUISTEGO; pochwycą tych, co ich chwytali i będą panowali nad swymi ciemiężcami.
61Oddał także w niewolę Swą potęgę, Swoją chlubę w rękę ciemięzcy.
62Poddał pod miecz Swój lud, bo się uniósł na Swe dziedzictwo.
6Więc w swej niedoli wołali do BOGA, zatem wybawił ich z utrapień.
37Już wydaje urodzaje królom, których ustanowiłeś nad nami z powodu naszych grzechów; panują nad naszymi ciałami oraz nad bydłem, według swej woli; zatem jesteśmy w wielkim ucisku.
6Lecz Micrejczycy nas krzywdzili, gnębili oraz nakładali na nas ciężkie roboty.
14Gdyby Mój lud Mnie słuchał, gdyby Israel chodził Moimi drogami,
18Zaś kiedy WIEKUISTY ustanowił sędziów WIEKUISTY był z sędzią oraz wybawiał ich z ręki ich gnębicieli po wszystkie dni sędziego; gdyż WIEKUISTY użalił się z powodu ich skarg na gnębicieli oraz ich ciemiężców.
44I dał im ziemię narodów, odziedziczyli dorobek pogan,
2Skuliły się, razem się zgięły; nie mogły uratować brzemienia, więc same poszły w niewolę.
23Podam go w rękę twoich gnębicieli, którzy mówili do twojej duszy: Nachyl się, abyśmy przeszli. Uczyniłaś twój grzbiet niczym ziemię i niczym ulicę dla przechodniów.
30Przez wiele lat okazywałeś im cierpliwość, poprzez proroków świadcząc przed nimi swoim Duchem ale nie usłuchali; dlatego ich wydałeś w ręce narodów owych ziem.
11Ale gdy później się cofnęli i znowu pobrali sługi i służebnice, których wolno puścili, zniewalając ich sobie za sługi i służebnice,
2Wielce mnie gnębili od mojej młodości, lecz mnie nie zmogli.
9Wprawdzie utyskują na liczne ciemięstwa oraz uskarżają się na ramię możnych,
11Teraz otaczają nas na każdym kroku; zwracają swoje oczy, by nas powalić na ziemię.
42Po drodze obdzierają go wszyscy przechodnie, stał się pośmiewiskiem dla swych sąsiadów.
29Rozjątrzyli Boga swoimi postępkami, i zaczął się między nimi mór.
10Ale nas porzuciłeś, zawstydziłeś; nie wystąpiłeś w naszych szeregach.
12przez Cydończyków, Amalekitów i Maonitów? Ale ile razy do Mnie wołaliście – wybawiałem was z ich mocy.
16On mnoży tych, którzy się potykają; jeden pada na drugiego i wołają: Dalej, przed mieczem, który krzywdzi, wracajmy do naszego ludu, do naszej rodzinnej ziemi!
38Ścigałem moich wrogów, dogoniłem ich i nie wróciłem, aż doszczętnie ich wytępiłem.
33Tak mówi WIEKUISTY Zastępów: Synowie Israela są gnębieni, razem z synami Judy; trzymają ich zaborcy oraz nie chcę ich puścić.
40Tak do boju opasałeś mnie mocą, a moich przeciwników powaliłeś pode mnie.
25Więc odwróciło się ich serce, by nienawidzić Jego lud oraz knuć przeciwko Jego sługom.
3Bo WIEKUISTY jest najwyższy, wspaniały; wielki Król nad całą ziemią.
5I będzie się gnębił naród, mąż – męża i bliźni – bliźniego; dziecko się porwie na starca, a nikczemny na dostojnego.