Ksiega Hioba 14:18
Zaprawdę, jak się kruszy góra podczas upadku, jak się usuwa skała ze swojego miejsca,
Zaprawdę, jak się kruszy góra podczas upadku, jak się usuwa skała ze swojego miejsca,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
19jak woda wydrąża skały i fale spłukują grunt ziemi tak nadzieje człowieka wniwecz obracasz.
20Pokonujesz go na zawsze i odchodzi, przeobrażasz jego oblicze i go puszczasz.
9Człowiek wyciąga swoją rękę po krzemień, wywraca góry do korzenia.
10Przez skały przeprowadza strumienie, a jego wzrok wykrywa każdy klejnot.
4Ty, który sam się rozszarpujesz w swoim gniewie – czy z twojego powodu ziemia powinna być wyludnioną, albo skała ma się usunąć ze swego miejsca?
5Jemu, który przesuwa góry, przewracając je w swoim gniewie;
6który ze swego miejsca wstrząsa ziemią, tak, że drżą jej filary;
17Mój występek opieczętowany jest w woreczku, a kara za moją winę zaszyta.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
14Nadto został oddzielony niebieski firmament podobnie jak zwój, który jest zwijany. A każda góra i wyspa zostały poruszone ze swoich miejsc.
4Wtedy rozpłyną się pod nim góry oraz rozstąpią się doliny, jak wosk od ognia, jakby wody zlewające się z urwiska.
10Bo choćby się rozstąpiły góry oraz zachwiały wzgórza, jednak Ma łaska nie odejdzie od ciebie i nie zachwieje się przymierze Mego pokoju – mówi twój Miłościwy, WIEKUISTY.
4w oddaleniu od zamieszkałych siedzib, gdzie o nich zapomniały stopy przechodniów; przebijają szyb i zawieszeni, kołyszą się z dala od ludzi.
24Spoglądam na góry oto drżą, a wszystkie pagórki się chwieją.
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
18Gdyż kto ucieknie przed odgłosem strachu – wpadnie w przepaść, a kto się wydostanie z przepaści – będzie chwycony w zasadzkę; bowiem otworzyły się upusty wysokości i drżą posady ziemi.
19Rozstąpiła, rozstąpiła się ziemia; rozsadziła, rozsadziła się ziemia; wstrząsnęła, wstrząsnęła się ziemia!
20Chwiać, chwieje się ziemia jak pijamy i porusza jak zawieszona mata; bowiem zaciążyła na niej jej wina, zatem padła i więcej nie powstanie.
18Ale gdy On go ze swojego miejsca wycina, wtedy to miejsce się zapiera, mówiąc: Nigdy cię nie widziałem.
16Ci, co zostali porwani przed swoim czasem, a rzeka zabrała ich grunt.
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
18Powiedziałem: Zniknęła moja żywotna siła i ma nadzieja od WIEKUISTEGO.
13By ogarnęła kraje ziemi oraz zostali z niej strąceni niegodziwi;
14aby się odmieniała jak glina pod pieczęcią, a wszystko stanęło jakby w świeżym przebraniu;
15by niegodziwym zostało zabrane ich światło i było pokruszone ramię, które jest podniesione.
6Kiedy powstaje – wstrząsa ziemią, a gdy spojrzy – płoszy narody. Rozstępują się przedwieczne góry, a starodawne wzgórza opadają. Kroczy po odwiecznych ścieżkach.
8który przemienia skałę w jezioro, a krzemień w źródło wód.
25Oto Ja przeciw tobie, niszcząca góro – mówi WIEKUISTY, która rujnujesz całą ziemię. Przeciw tobie wyciągnę Moją rękę; strącę cię ze skał i zamienię cię w wypaloną górę.
26Nie wezmą z ciebie węgielnego kamienia, ani kamienia na fundament, bowiem na długi czas zamienisz się w zwaliska – mówi WIEKUISTY.
11Jak wody ściekają do morza, a strumień opada i wysycha –
2Pan nam ucieczką i obroną, pomocą w utrapieniach, bardzo bliskim.
14Gdy On burzy – wtedy nikt już nie odbuduje; kiedy On kogoś zamknie – wtedy nikt nie otworzy.
10Skruszył mnie dookoła, abym zginął, a mą nadzieję wyrwał jak drzewo.
8Wzniosły się ponad góry, a doliny zstąpiły do miejsca, które im ustanowiłeś.
20Zadrżą przede Mną ryby morza, ptactwo nieba, zwierz polny, wszelkie pełzające po ziemi płazy i wszyscy ludzie, którzy są na powierzchni ziemi. Porozwalane będą wzniesienia, zapadną się podmurówki winnic oraz runie na ziemię każdy mur.
13dlatego ta wina będzie dla was jak szczelina grożąca zapadnięciem; taka, co się rozwiera w wysokim murze, po czym następuje upadek nagle i niespodzianie.
7W mojej niedoli wzywam WIEKUISTEGO, wołam do mego Boga; ze Swego Przybytku wysłuchał mojego głosu, a me wołanie doszło przed Nim do Jego uszu.
15Ale stoczyłeś się do Krainy Umarłych, do tylnej części dołu.
16Jego korzenie usychają od dołu, a jego gałęzie z wierzchu więdną.
14Napadli i z wrzaskiem się zwalili, jak przez otwarty wyłom muru.
20Także każda wyspa uciekła, i nie zostały znalezione góry.
18Zaś bałwany – to doszczętnie wyginie.
5Drżą przed Nim góry, a pagórki się roztapiają; przed Jego obliczem dygocze ziemia, okrąg świata oraz wszyscy jego mieszkańcy.
6Mieszkają w łożyskach potoków, w podziemnych jamach lub skałach.
24W ołowiu, żelaznym rylcem, na wieki; oby wyryto je na skale.
3Odurzyła cię zuchwałość twego serca. Mieszkałeś w rozpadlinach skał, w sterczącej swojej siedzibie, a w swoim sercu mówiłeś: Kto mnie strąci na ziemię?
2Żelazo wydobywa się z ziemi, a z kamienia stapiają kruszec.
6Ogarnęły mnie wody aż do duszy, otoczyła mnie przepaść, moją głowę owijało sitowie.
12A warownie i twoje wysokie mury pochyli, poniży, powali na ziemię, aż do prochu.