Ksiega Hioba 11:13
Jeśli przygotujesz twoje serce oraz wyciągniesz do Niego swoje ręce;
Jeśli przygotujesz twoje serce oraz wyciągniesz do Niego swoje ręce;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
14jeśli niesprawiedliwość jest w twojej ręce, a ją usuniesz i nie dopuścisz by krzywda zamieszkała w twym namiocie
15wtedy wzniesiesz twoje wolne od zmazy oblicze, silnie staniesz oraz nie będziesz się obawiał.
4Kiedy Mu zgrzeszyły twoje dzieci – On je wydał w moc ich występku.
5Gdybyś jednak sam się szczerze do Niego zwróciłi błagał Wszechmocnego o miłosierdzie;
6gdybyś rzeczywiście był czysty i szczery, wtedy szybko by się tobą zaopiekował oraz sprowadził pokój na twoją sprawiedliwą siedzibę.
40Rozważmy nasze drogi i je zbadajmy, nawrócimy się do WIEKUISTEGO.
41Podnieśmy serce do Boga w Niebie, nie tylko nasze ręce.
7Jeśli mój krok zboczył z właściwej drogi, albo me serce szło za moimi oczyma, a do mych rąk przylgnęła jakaś zmaza,
12Czemu tak się uniosłotwoje serce i czemu tak łypiesz swoimi oczami?
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
14Gdyby miał wzgląd tylko na Siebie oraz do Siebie ściągnął ducha Swe tchnienie,
23Gdy się nawrócisz do Wszechmocnego, gdy z tych namiotów oddalisz krzywdę – będziesz odbudowany.
15Wezwałbyś, a ja bym Ci odpowiedział, bo byś zatęsknił za dziełem Twoich rąk.
3Aby nikt, szarpiąc, nie porwał mojego życia jak lew, gdy nie ma zbawcy.
25Gdyż wyciągnął swoją rękę przeciwko Bogu i opierał się Wszechmocnemu.
8Zbliżcie się ku Bogu, a zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, oraz obmyjcie serca ludzie dwoistego umysłu.
2byś uważnie nadstawił Mądrości twoje ucho i nakłonił ku rozsądkowi twoje serce;
3tak, jeśli przywołasz do siebie roztropność, a swój głos wystosujesz do rozsądku;
32Jeżeli byłeś głupim – wywyższając się, chodź z namysłem, z ręką na ustach.
6Jeżeli zgrzeszysz – czym Go dotkniesz? A jeżeli twoje występki są liczne – czym Mu zaszkodzisz?
7Jeżeli jesteś sprawiedliwy – co Mu dasz? Czy On coś bierze z twojej ręki?
4Zaiste, niweczysz bogobojność oraz znosisz należną Bogu modlitwę.
4Ten, kto jest czystych rąk oraz nieskażonego serca, kto nie poddał swej duszy fałszowi i nie przysięgał obłudnie.
19kto ugruntował całe swe serce, by szukać Boga, WIEKUISTEGO, Boga swych przodków, choćby nie był w zgodzie z oczyszczeniem Świątyni.
5Jeśli zdołasz – chciej mi zaprzeczyć; szykuj się przede mną i broń.
9Wtedy wezwiesz, a WIEKUISTY cię wysłucha; zawołasz, a odpowie: Oto jestem! Tak będzie, kiedy oddalisz spośród siebie ucisk i niecną mowę,
20Chociaż nas zgniotłeś wśród szakali i rozciągnąłeś nad nami cień śmierci.
5Zaprawdę, gdyby Bóg zechciał przemówić i otworzył przeciwko tobie Swe usta,
6wtedy by ci objawił jak wieloraką prawdę mieszczą tajne mądrości. Wtedy byś poznał, że Bóg przebaczył część twojej winy.
13Więc na próżno zachowałem w czystości moje serce, a mą dłoń umywałem w niewinności;
11Czemu usuwasz Twoją rękę i Twą prawicę? Dobądź z Twojego zanadrza i wytępiaj!
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
22Wtedy zawołaj – a odpowiem, albo ja będę mówił – a Ty mi odpowiadaj.
5Jeżeli poprawiając, szczerze poprawicie drogi oraz wasze postępki; jeżeli postaracie się rozsądzać między człowiekiem, a jego bliźnim;
16Jeśli jesteś rozsądny – tego posłuchaj, daj ucho głosowi moich ust.
21jeśli podniosłem przeciw sierocie moją rękę, gdym widział w bramie, że potrzebna jest pomoc –
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
12Dlatego przywróćcie do dobrego stanu zwisające ręce i osłabione kolana.
2Słuchaj głosu mych próśb, kiedy do Ciebie wołam, gdy wznoszę moje ręce do świętego Twego Przybytku.
27Kiedy Go będziesz błagał – wysłucha cię, a ty spłacisz Mu twoje śluby.
29I stamtąd poszukasz WIEKUISTEGO, twojego Boga, oraz znajdziesz, kiedy Go będziesz szukał całym twoim sercem i całą twoją duszą.
12Jednak półgłówek nabiera rozumu i ze źrebięcia dzikiego osła przeradza się w człowieka.
12Wtedy Salomon stanął przed ołtarzem WIEKUISTEGO, przed całym israelskiem zgromadzeniem oraz wyciągnął swoje ręce.
11Jednak wyciągnij raz Twoją rękę i dotknij wszystkiego, co posiada, a z pewnością otwarcie się Ciebie wyrzeknie.
25Niech twe oczy patrzą przed siebie, niech twe rzęsy spoglądają prosto.
17Opalona jest ogniem, pocięta; ginie od grozy Twojego oblicza.
17Czym jest człowiek, że go tak wielce wywyższasz i że zwracasz na niego swą uwagę?
18Gdybym knuł niegodziwość w moim sercu, Pan by mnie nie wysłuchał.
5Jeżeli chcecie się nade mnie wywyższać, wtedy złóżcie mi dowód mojej hańby.
27i dało się potajemnie uwieść moje serce, by się w hołdzie do moich ustskładała moja ręka –