Ksiega Hioba 23:2
Jeszcze dzisiaj muszę uskarżać się w goryczy, bo ciężko leży na mym westchnieniu moja ręka.
Jeszcze dzisiaj muszę uskarżać się w goryczy, bo ciężko leży na mym westchnieniu moja ręka.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
2O, gdyby zważono moje rozgoryczenie, a me nieszczęście włożono razem na szalę.
3Wtedy by się okazało, że jest cięższe niż piasek morski; dlatego nieskładne są moje słowa.
3Gdyby mi ktoś oznajmił, gdzie Go mogę znaleźć, szedłbym aż do Jego siedziby.
1Obrzydziłem sobie me życie, to też swobodnie wyleję moją skargę nad sobą i w goryczy mej duszy będę mówił.
4Czy przeciw ludziom zwraca się moja skarga? Jakbym wtedy zdołał zachować cierpliwość?
2Potem się odezwał, mówiąc:
11Dlatego nie pohamuję swych ust i będę mówił w udręczeniu mojego ducha; zawodził w goryczy mojej duszy.
1Ja jestem tym mężem, co widział nędzę pod biczem Jego zagniewania.
24Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
6Z powodu mej głupoty, zaropiały i zajątrzyły się me rany.
19Biada mi wobec mojego pogromu, nieuleczalna jest moja rana! A mawiałem: Naprawdę, zniosę to cierpienie!
12Oby was to nie spotkało, wy wszyscy, którzy przeciągacie drogą. Spójrzcie i zobaczcie czy jest taki ból jak moja boleść, jaką mi uczyniono? Mnie, którą WIEKUISTY napełnił żałobą w dzień Swojego płonącego gniewu.
13Z wysoka zesłał ogień w moje kości oraz je opanował. Zastawił sidła na me nogi oraz mnie odtrącił do tyłu; uczynił mnie pustkowiem oraz na zawsze zbolałą.
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
2Żyje Bóg, który mnie pozbawił mojego rozstrzygnięcia sprawy; Wszechmocny, co przejął goryczą moją duszę,
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
2Jak długo chcecie dręczyć mą duszę i gnębić mnie słowami?
21Słyszeli jak jęczałam, lecz nie było nikogo, kto by mnie pocieszył; wszyscy moi przyjaciele usłyszeli o moim nieszczęściu oraz się uradowali, że Sam to uczyniłeś. Sprowadzisz dzień, który zapowiedziałeś, a wtedy będą podobni do mnie.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
14gdyż całymi dniami mnie dręczą i co rano cierpię katusze.
17Ponieważ powiedziałem: Niech nie mają ze mnie radości, kiedy się chwieje moja noga; niech się nade mnie nie wynoszą.
21Gdyż wrzało moje serce i kłuły mnie wnętrzności,
19Bywa też na swym łożu karmiony cierpieniem, a w jego członkach jest uporczywa walka.
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
15Cóż mam teraz powiedzieć? Przecież gdy On mi to zapowiedział – On też dokona. Będę pielgrzymował przez wszystkie moje lata razem z goryczą mej duszy.
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
6Jeżeli będę dalej mówił, nie ukoi się przez to mój ból; a jeśli zaprzestanę, czy coś ustąpi ode mnie?
2Moim głosem wołam do BOGA, moim głosem błagam WIEKUISTEGO.
18Nie dopuścił abym odetchnął, lecz nasycił mnie gorzkim bólem.
18Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!
6Więc mam kłamać pomimo mojej niewinności? Bolesna jest moja strzała, choć jestem wolny od występku.
39Czemu człowiek utyskuje póki żyje mąż, co cierpi za swoje grzechy?
23gdy zgromadzą się razem narody i królestwa, ażeby służyć PANU.
13Gdy pomyślę: Moje łoże mnie pocieszy, moja pościel ulży mojej boleści –
16Teraz rozlewa się we mnie moja dusza i silnie pochwyciły mnie dni niedoli.
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
10Wołam do WIEKUISTEGO, mojej Skały: Czemu mnie zapomniałeś? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
2WIEKUISTY, nie gań mnie w Twoim gniewie, a w Twoim oburzeniu mnie nie karz.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
2Słyszałem dużo podobnych rzeczy; wy wszyscy jesteście marnymi pocieszycielami.
38Jeżeli moja ziemia podniosła na mnie skargę, a razem z nią płakały nade mną jej zagony;
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
5Obudował mnie i ogarnął jadem oraz strapieniem.
3Powiadasz: O, biada mi! Ponieważ WIEKUISTY przydał smutek do mojego bólu. Jestem zmorzony wzdychaniem i nie znajduję odpoczynku!
10Oniemiałem i nie otwieram moich ust, bo Ty to uczyniłeś.
35Mówisz: Pobili mnie, lecz nie zaznałem bólu; potłukli mnie, lecz nie odczułem tego. Gdy się rozbudzę, rozpocznę na nowo i będę go dalej szukał.
27Kiedy sobie pomyślę: Zapomnę o moim żalu, zaniecham mojej niechęci oraz spojrzę pogodnie.