Ksiega Psalmów 139:17
Jak cenne były dla mnie Twe zamysły, Boże, i jak potężna ich liczba.
Jak cenne były dla mnie Twe zamysły, Boże, i jak potężna ich liczba.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Gdybym je zliczył byłyby liczniejsze od piasku; powstałem oraz wciąż jestem z Tobą.
13Ty ukształtowałeś moje nerki, uformowałeś mnie w łonie mej matki.
14Sławię Cię, bo jestem dziwnie cudowny; cudowne są Twoje twory, a moja dusza dobrze to poznaje.
15Moja istota nie była tajna przed Tobą, kiedy się tworzyłem w skrytości, zawiązywałem się w dolnej ziemi.
16Twoje oczy widziały mój zarodek; a w Twej księdze, gdzie są zapisane wszystkie przyszłe przeznaczenia, i dla niego było jedno wśród nich.
5Ponieważ uratowałeś mnie, WIEKUISTY, Twoimi czynami; o dziełach Twoich rąk będę śpiewał.
5Szczęśliwy mąż, który BOGA uczynił swą nadzieją, a nie zwrócił się ku ludziom hardym i zwolennikom kłamstwa.
23Doświadcz mnie, Boże, poznaj moje serce, wypróbuj mnie i poznaj moje myśli.
1Przewodnikowi chóru. Pieśń Dawida. WIEKUISTY, Ty mnie zbadałeś i znasz.
2Ty znasz mój odpoczynek, moje wstawanie i z daleka rozumiesz mą myśl.
3Ty wyśledziłeś mój chód, moje leżenie i uważasz na wszystkie me drogi.
4Bo zanim wyraz pojawi się na mym języku, WIEKUISTY, Ty już go cały znasz.
5Ze wszystkich stron mnie opasałeś i położyłeś na mnie Twoją dłoń.
6Niedościgłym jest dla mnie tego zrozumienie, i tak wzniosłe, że temu nie podołam.
7Dokąd ujdę przed Twoim Duchem; dokąd się schronię przed Twym obliczem?
8Gdybym się wzniósł ku niebu Ty tam jesteś; gdybym sobie usłał w Krainie Umarłych jesteś tuż.
9Gdybym wziął skrzydła jutrzenki i spoczął na krańcu morza
10nawet tam zaprowadzi mnie Twoja ręka i ujmie Twoja prawica.
19Kiedy myśli ścierają się w moim wnętrzu, Twoje pocieszenia rozweselają mą duszę.
159Patrz, że umiłowałem Twoje przykazania,WIEKUISTY, daj mi żyć według Twoich wyroków.
7Twoja sprawiedliwość jak najwyższe góry, a Twe wyroki jak niezmierna głębia; wspomagasz, WIEKUISTY, człowieka i zwierzę.
12Wspominam czyny Przedwiecznego; tak, wspominam Twoje dawne cuda.
30I nawet są policzone wszystkie włosy na waszej głowie.
97Jakże umiłowałem Twoją naukę, ona jest moją myślą przez cały dzień.
8Za krzywdę - rozprosz ich, w gniewie roztrąć te ludy, Boże.
73Twoje ręce stworzyły mnie i umocniły; oświeć mnie, bym się nauczył Twych przykazań.
3W obecności Twych przeciwników, utwierdziłeś Sobie chwałę przez usta dzieci i niemowląt, aby uśmierzyć wroga oraz mściwego.
16Ale teraz liczysz moje kroki i czuwasz nad moją winą.
103Jakże słodkie są mojemu podniebieniu Twoje słowa, bardziej niż miód moim ustom.
11WIEKUISTY zna zamysły ludzi, że są marne.
1Klejnot Dawida. Ochroń mnie Boże, gdyż Ci ufam.
19Niech oniemieją kłamliwe usta, które hardo, wyniośle i pogardliwie mówią o sprawiedliwym.
24Jak liczne są Twoje dzieła, WIEKUISTY,wszystkie urządziłeś w mądrości, ziemia jest pełną Twych własności.
27Oto znam wasze myśli i zamysły, którymi mnie krzywdzicie.
19I Twoją wzniosłą sprawiedliwość, Boże, który dokonałeś wielkiego; Boże, któż Tobie równy?
5Wspominam dawne dni, rozważam wszystkie Twoje czyny, rozmyślam o dziele Twoich rąk.
15Drogą jest w oczach BOGA śmierć Jego świętych.
27Daj mi zrozumieć drogę Twoich przepisów, a będę rozważał Twoje cuda.
9Jak słyszeliśmy, tak też to widzieliśmy w mieście WIEKUISTEGO Zastępów, w mieście naszego Boga; Bóg je utwierdził na wieki. Sela.
140Twoje słowo jest bardzo lite, dlatego Twój sługa je miłuje.
3WIEKUISTY, czym jest człowiek, że na niego uważasz i syn człowieka, że go cenisz?
129Cudowne są Twoje świadectwa, dlatego strzeże ich moja dusza.
6Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się moja dusza, a radosnymi śpiewaniem warg sławią Cię moje usta.
167Moja dusza strzeże Twoich świadectw, bo je bardzo umiłowałem.
17Lecz i to było mało przed Twoimi oczyma, o Boże! Na daleki czas wskazuje obietnica w sprawie domu twojego sługi, więc spojrzałeś na mnie według ludzkiego zwyczaju, wywyższając mię, o WIEKUISTY, Boże!
127Dlatego Twoje przykazania umiłowałem ponad złoto, szczere złoto.
10Całym sercem Cię pragnę; od Twych przepisów nie daj mi zboczyć.
7Nienawidzę oddanych próżnym marnościom, ponieważ ja ufam WIEKUISTEMU.
14Bo słyszę obelgi tłumu i zbiegowiska dokoła; jak się razem na mnie zmawiają, planując, by odebrać mi życie.
17Boże, nauczałeś mnie od mej młodości i aż dotąd wygłaszam Twoje cuda.