Ksiega Psalmów 87:4
Zaiste, mym przyjaciołom wspominam Rachab i Babel; oto obcy - Peleszet i Cor* oraz lud Kusza** powiedzą: tylko tam się urodziłem***.
Zaiste, mym przyjaciołom wspominam Rachab i Babel; oto obcy - Peleszet i Cor* oraz lud Kusza** powiedzą: tylko tam się urodziłem***.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Następnie powiedzą o Cyonie: Niejeden mąż z męża się w nim urodził, a On go utwierdził, Najwyższy.
6WIEKUISTY liczy, spisując narody i mówiąc: Ten się tam urodził. Sela.
2WIEKUISTY miłuje wrota Cyonu, bardziej niż wszystkie siedziby Jakóba.
3Głoszą wspaniałości o tobie - miasto Boże. Sela.
7Namioty Edomitów, Ismaelitów, Moabitów i Hagryitów.
1Słuchajcie mnie, wybrzeża, i uważajcie narody w dali! WIEKUISTY powołał mnie od początku istnienia, w łonie mojej matki wspomniał na moje imię.
3Powiesz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY, do Jeruszalaim: Pochodzenieoraz twój ród jest z ziemi Kanaanejczyka; twoim ojcem jest Emorejczyk, a matką Chittejka.
4A twoje narodzenie było takie: W dniu, w którym cię zrodzono, nie odcięto twej pępowiny, nie obmyto cię wodą w celu oczyszczenia, nie natarto cię solą, ani nie owinięto cię w pieluchy.
5Bo ja znam moje występki, a mój grzech zawsze jest obecny przede mną.
3Pięknym wzgórzem, uciechą całej ziemi, krańcem północy jest góra Cyon; miasto wielkiego Króla.
8Nie słyszałeś, nie wiedziałeś, ani poprzednio nie otwierało się twoje ucho; bo wiem, że chętnie się sprzeniewierzasz i że od początku istnienia nazywają cię odstępcą.
6Na Tobie się wspieram za życia; od łona mojej matki Ty jesteś moim przewodnikiem; w Tobie zawsze była moja chwała.
7Byłem jakby przestrogą dla wielu, ale Ty mą potężną obroną.
9Niech to powierzy WIEKUISTEMU! Niech go wybawi! Ocali go, ponieważ go sobie upodobał!
10Ty wyprowadziłeś mnie z łona oraz bezpiecznie mnie złożyłeś u piersi mojej matki.
31Będzie Mu służyć potomstwo i o Panu opowiadać pokoleniom.
3Słuchajcie Mnie, domu Jakóba i cały szczątku domu Israela, którzy jesteście dźwigani od początku istnienia oraz niesieni od łona.
10Moje rozproszone tłumy sprowadzą Mi dary z drugiej strony kuszyckich rzek.
1Nad rzekami Babelu, tam siedzieliśmy płacząc i wspominając Cyon.
31Rozgromiłeś zwierzę sitowia, gromadę byków pośród cieląt ludów, niech nie pełzają ze sztabami srebra; Pan rozproszył narody żądne bojów.
2Bóg jest poznany w Judei; Jego Imię jest wielkie w Israelu.
10Wij się i przełam, córo cyońska, jak rodząca! Bo teraz musisz wyjść z miasta, zamieszkać w polu oraz zajść aż do Babelu. Ale i tam będziesz ocaloną; i tam wybawi cię WIEKUISTY z mocy twoich wrogów!
3Bodajby zginął ten dzień, w którym się urodziłem oraz noc w której mówiono: Poczęty chłopiec.
7Bowiem ona, zanim poczuje dreszcz – porodzi, zanim ogarnie ją ból – powije dziecko płci męskiej.
8Kto słyszał o czymś podobnym, kto widział coś podobnego? Czy kiedyś jednego dnia wyłonił się kraj, albo za jednym razem narodził się naród; bo zaledwie poczuła dreszcz – już Cyon zrodził swoich synów.
9Kusz, które było tak silne; Micraim, co nie miał końca; Putejczycyi Libijczycy byli ci do pomocy.
25Także przy nim Ma prawda i łaska; przez Moje Imię wywyższy się jego róg.
26Położę na morze jego rękę, a jego prawicę na rzeki.
27On Mnie będzie nazywać: Tyś mój Ojciec, mój Bóg i Opoka mojego zbawienia.
25i zanim góry zostały utwierdzone. Urodziłam się przed pagórkami,
2Dlatego opuści ich do czasu, gdy ta, co ma rodzić – urodzi, i pozostali jego bracia się nawrócąwraz z Israelitami.
28Lecz znałem twe legowisko, twoje wyjście i wejście, i twoją wściekłość na Mnie.
11A będą Tobie ufać ci, co znają Twoje Imię; ponieważ nie opuściłeś tych, którzy Ciebie szukają, WIEKUISTY.
6Mieszkańcyzamieszkają w Aszdodzie, i złamię dumę Pelisztinów.
16Albo czemu jak zagrzebany płód, nie byłem jak niemowlęta, które nigdy nie ujrzały światła?
17Bo nie uśmiercił mnie w łonie, by moja matka była mi grobem, a jej łono wiecznie brzemienne!
18Czemu wyszedłem z łona, bym doznawał tylko pracy i utrapienia, a me dni strawione były w hańbie!
14Sławię Cię, bo jestem dziwnie cudowny; cudowne są Twoje twory, a moja dusza dobrze to poznaje.
15Moja istota nie była tajna przed Tobą, kiedy się tworzyłem w skrytości, zawiązywałem się w dolnej ziemi.
16Twoje oczy widziały mój zarodek; a w Twej księdze, gdzie są zapisane wszystkie przyszłe przeznaczenia, i dla niego było jedno wśród nich.
16Oto jakby wyryłem cię na moich dłoniach, dla Mnie zawsze obecne są twoje mury.
27Znałem twe legowisko, twoje wyjście i twoje wejście oraz twą popędliwość względem Mnie.
9Mój jest Gilead i Mój Menasze, a Efraim Moją główną twierdzą; Jehuda jest Moim berłem.
35Chwalą Go niebiosa i ziemia, morza i wszystko, co się w nich roi.
10Czy Bóg zapomniał się litować? Czy w gniewie wstrzymał Swe miłosierdzie? Sela.
4Słońce zmieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie wielki i straszny dzień WIEKUISTEGO.
3Potem przybliżyłem się do prorokini, i poczęła, i urodziła syna. A WIEKUISTY do mnie powiedział: Nadaj mu imię: Szybki łup, chyża zdobycz.
5Zanim cię utworzyłem w łonie – poznałem cię; a zanim wyszedłeś z łona – poświęciłem cię; dałem cię na proroka narodom.
6Bóg mnie wystawił na przysłowie ludziom, na takiego, któremu plują w twarz.
7Synowie Israela! Czy u Mnie nie jesteście podobni do kuszyckichsynów? – mówi WIEKUISTY. Czy nie wyprowadziłem Israela z ziemi Micraim, jak Pelisztinów z Kaftoru, a Aramejczyków z Kir?