2 Ksiega Samuela 22:40
Tyś mię przepasał mocą ku bitwie, a powaliłeś pod mię powstające przeciwko mnie.
Tyś mię przepasał mocą ku bitwie, a powaliłeś pod mię powstające przeciwko mnie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
34Krzepi nogi moje jako jelenie, a na wysokich miejscach moich stawia mię.
35Çwiczy ręce moje do boju, tak, iż kruszę łuk miedziany ramionami swemi.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak, że się nie zachwiały golenie moje.
38Goniłem nieprzyjaciół moich, a doścignąłem ich: i nie wróciłem się, ażem ich wytracił.
39Poraziłem ich tak, iż nie mogli powstać; upadli pod nogi moje.
40Tyś mię opasał mocą ku bitwie; powstawających przeciwko mnie obaliłeś pod mię.
41Nadto podałeś mi szyję nieprzyjaciół moich, którzy mię mieli w nienawiści, i wykorzeniłem je.
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
35Ćwiczy ręce me do boju, tak że kruszę łuk miedziany ramiony swemi.
36Albowiem dałeś mi tarcz zbawienia mego, a w cichości twojej rozmnożyłeś mię.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
38Goniłem nieprzyjacioły moje, i wytraciłem je, a nie wróciłem się, ażem je wyplenił.
39I wyniszczyłem je, i poprzebijałem je, tak iż nie powstaną: upadli pod nogami mojemi.
48Bóg jest, który mi dawa pomsty, a podbija narody pod mię.
49Który mię wywodzi od nieprzyjaciół moich, a nad tymi, którzy powstają przeciwko mnie, wywyższasz mię, od człowieka niepobożnego wybawiasz mię.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
18Wybawił mię od nieprzyjaciela mego potężnego, od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
47Żyje Pan, błogosławiona opoka moja; przetoż niech będzie wywyższony Bóg zbawienia mego.
48Bóg jest, który mi zleca pomsty, i podbija mi narody.
43I potarłem je jako proch ziemi, jako błoto na ulicach podeptawszy je, rozmiotałem je.
44Tyś mię od sporu ludu mego wyrwał; zachowałeś mię, abym był głową narodów; lud, któregom nie znał, służy mi.
45Synowie obcy kłamali mną, a skoro usłyszeli, byli mi posłuszni.
43I potarłem ich, jako proch od wiatru; jako błoto na ulicach podeptałem ich.
32Bo któż jest Bóg, oprócz Pana? a kto opoką, oprócz Boga naszego?
30Bo w tobie przebiegłem wojsko, w Bogu moim przekroczyłem mur.
7Rzekłem Panu: Tyś jest Bóg mój! wysłuchajże, Panie! głos modlitw moich.
5Tyś sam król mój, o Boże! sprawże wielkie wybawienie Jakóbowi.
17Posławszy z wysokości zachwycił mię; wyciągnął mię z wód wielkich.
1Pieśń Dawidowa. Błogosławiony Pan, skała moja, który ćwiczy ręce moje do bitwy, a palce moje do wojny.
2Miłosierdziem mojem, i twierdzą moją, ucieczką moją, wybawicielem moim, i tarczą moją on mi jest, przetoż w nim ufam; onci podbija pod mię lud mój.
29Ty zaiste rozświecisz pochodnię moję; Pan, Bóg mój, oświeci ciemności moje.
3Piękniejszyś nad synów ludzkich; rozlała się wdzięczność po wargach twoich, przeto, że cię pobłogosławił Bóg aż na wieki.
1Psalm pieśni przy poświęceniu domu Dwidowego.
2Gdy się zbiorą przeciwko mnie złośnicy, aby pożarli ciało moje; przeciwnicy moi, i nieprzyjaciele moi sami się potknęli i upadli.
3Przetoż choćby wojsko przeciwko mnie stanęło, nie ulęknie się serce moje; choćby powstała przeciwko mnie wojna, przecież ja w tym ufam.
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
42Szarpają go wszyscy, którzy drogą mimo idą; pośmiewiskiem jest i sąsiadom swoim.
43Wywyższyłeś prawicę przeciwników jego; uweseliłeś wszysstkich nieprzyjaciół jego.
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
2Laskę mocy twojej pośle Pan z Syonu, mówiąc: Panuj w pośród nieprzyjaciół twoich.
14Związane jest jarzmo nieprawości moich ręką jego, splotły się, wstąpiły na szyję moję; toć poraziło siłę moję; podał mię Pan w ręce nieprzyjaciół, nie mogę powstać.
3Od końca ziemi wołam do ciebie w zatrwożeniu serca mego; wprowadź mię na skałę, która jest wywyżą nad mię.
2I uczynił usta moje jako miecz ostry, w cieniu ręki swej zakrył mię, a uczyniwszy mię strzałą wypolerowaną, do sajdaku swego schował mię;
13Powstańże, Panie! uprzedź twarz jego, potrąć go, wyrwij duszę moję od niezbożnego mieczem twoim.
14O Boże! powstali hardzi przeciwko mnie, a rota okrutników szukała duszy mojej, ci, którzy cię przed oczyma nie mają.
11Ale ty, Panie! zmiłuj się nademną, a podnieś mię, i oddam im.
7Nie ulęknę się wielu tysięcy ludu, którzy się na mię zewsząd zasadzili.
2Bardzoć mię utrapili od młodości mojej, wszakże mię nie przemogli.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?