Ksiega Koheleta 5:9
Kto miłuje pieniądze, nie nasyci się pieniędzy, a kto miłuje bogactwa, nie będzie miał pożytku. I toć jest marność.
Kto miłuje pieniądze, nie nasyci się pieniędzy, a kto miłuje bogactwa, nie będzie miał pożytku. I toć jest marność.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Zabawa koło ziemi ma pierwsze miejsce u wszystkich; i król roli służy.
10Gdzie wiele majętności, wiele bywa tych, co ją jedzą. Cóż tedy za pożytek Panu z tego? jedno że na nie patrzy oczyma swemi.
11Słodki jest sen pracowitemu, chociaż mało, chociaż wiele jadł; ale nasycenie bogatego spać mu nie dopuści.
12Jest ciężka bieda, którąm widział pod słońcem; bogactwa zachowane na złe pana swego.
13Bo takowe bogactwo złą sprawą giną, a syn, którego spłodzi, nie będzie miał nic w rękach swych.
18A któremukolwiek człowiekowi dał Bóg majętność i bogactwo, i dał mu w moc, aby ich używał, i odbierał dział swój, a weselił się z pracy swojej: to jest dar Boży.
19Bo nie będzie wiele pamiętał na dni żywota swego; przeto, że mu Bóg życzy wesela serca jego.
8Ale człowiekowi możnemu dałeś ziemię, a ten, który był w powadze, mieszkał w niej.
9Cóż tedy ma ten, co pracuje, z tego, około czego pracuje?
11Królowie ziemscy, i wszystkie narody; książęta i wszyscy sędziowie ziemi;
19Który nie ma względu na osoby książąt, i nie waży sobie więcej bogacza nad ubogiego; bo oni wszyscy są czynem rąk jego.
3Cóż za pożytek ma człowiek ze wszystkiej pracy swej, którą prowadzi pod słońcem?
9Tom wszystko widział, gdym przyłożył serce swoje do tego wszystkiego, co się pod słońcem dzieje; widziałem ten czas, którego panuje człowiek nad człowiekiem na jego złe.
26Albowiem Pańska jest ziemia i napełnienie jej.
23Obfita żywność na roli ubogich, a drugi ginie przez nieroztropność.
24Boć nie na wieki trwa bogactwo, ani korona od narodu do narodu.
7Widziałem sługi na koniach, a książąt chodzących piechotą jako sługi.
2Bogaty i ubogi spotkali się z sobą; ale Pan jest obydwóch stworzycielem.
10Który daje deszcz na ziemię, i spuszcza wody na pola;
11Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, głupi jest.
19Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, ubóstwem nasycony bywa.
29Widziałżeś męża rątszego w sprawach swoich? Takowyć przed królami staje, a nie staje przed podłymi.
1Psalm Dawidowy. Pańska jest ziemia, i napełnienie jej, okrąg ziemi, i którzy mieszkają na nim.
2Gdy któremu człowiekowi Bóg dał bogactwa, i majętność, i sławę, tak że na niczem nie schodzi duszy jego, czegokolwiek żąda, jednak nie daje mu Bóg mocy pożywać tego: ale obcy człowiek pożera je. Toć jest marność i bieda ciężka.
14Za twoją sprawą rośnie trawa dla bydła, a zioła na pożytek człowieczy; ty wywodzisz chleb z ziemi:
14Króla, który sądzi uciśnionych według prawdy, stolica jego na wieki utwierdzona będzie.
28Wspomną i nawrócą się do Pana wszystkie granice ziemi, i kłaniać się będą przed obliczem twojem wszystkie pokolenia narodów.
29Albowiem Pańskie jest królestwo, a on panuje nad narodami.
25Albowiem któżby słuszniej miał jeść, i pożywać tego nad mię?
11Przetoż, iż uciskacie ubogiego, a brzemię zboża bierzecie od niego, domuweście wprawdzie z ciosanego kamienia nabudowali, ale nie będziecie w nich mieszkać; winnic rozkosznych nasadziliście, ale wina z nich pić nie będziecie.
7Wszystka praca człowiecza jest dla gęby jego, a wszakże dusza jego nie może się nasycić.
17Błogosławionaś ty, ziemio! której król jest synem zacnych, a której książęta czasu słusznego jadają dla posilenia, a nie dla opilstwa.
23W każdej pracy bywa pożytek; ale gołe słowo warg tylko do nędzy służy.
37Którzy posiewają pole, a sadzą winnice, i zgromadzają sobie pożytek z urodzaju.
14Z królmi i z radcami ziemi, którzy sobie budowali na miejscach pustych;
5Jest złe, którem widział pod słońcem, to jest, błąd, który pochodzi od zwierzchności:
9Tak, że się bać muszą cudów twoich, którzy mieszkają na krajach ziemi; których nastawaniem poranku i wieczora do wesela pobudzasz.
5Gdyby wypasł kto pole, albo winnicę, i puściłby bydlę swoje, aby się pasło na polu cudzem: z najlepszego urodzaju pola swego, i z najlepszego urodzaju winnicy swej nagrodzi.
9Oko dobrotliwe, toć będzie ubłogosławione; bo udziela chleba swego ubogiemu.
19Takieć są ścieszki każdego czyhającego na zysk, który duszę pana swego odbiera.
14Jest też marność, która się dzieje na ziemi, że bywają sprawiedliwi, którym się tak powodzi, jakoby czynili uczynki niepobożnych; zasię bywają niepobożni, którym się tak powodzi, jakoby czynili uczynki sprawiedliwych. Przetożem rzekł: I toć jest marność.
7Dałeś mu opanować sprawy rąk twoich, wszystkoś poddał pod nogi jego.
16Przez mię książęta panują, i wielmożnymi są wszyscy sędziowie ziemi.
23Da Bóg i deszcz na siewy twoje, któremibyś posiał ziemię, a chleb z urodzaju ziemi będzie syty i obfity; dnia onego paść się będą i bydła twoje na pastwisku szerokiem.
14Pola też wasze, i winnice wasze, i oliwnice wasze co najlepsze pobierze, a rozda sługom swoim.
15Przytem z zasiewków waszych, i z winnic waszych będzie brał dziesięciny, i rozda je komornikom swoim, i sługom swoim.
2Słuchajcie tego wszystkie narody; bierzcie to w uszy wszyscy mieszkający na okręgu ziemi!
13Acz i to, gdy każdy człowiek je i pije, i używa dobrze wszystkiej pracy swojej, jest dar Boży.
21Nie jeden zaiste człowiek pracuje mądrze, i umiejętnie, i sprawiedliwie; a wszakże to innemu, który nie robił na to, za dział zostawi. I toć marność i wielka bieda.
12Prawda z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość z nieba wyjrzy.