Ksiega Psalmów 49:2
Słuchajcie tego wszystkie narody; bierzcie to w uszy wszyscy mieszkający na okręgu ziemi!
Słuchajcie tego wszystkie narody; bierzcie to w uszy wszyscy mieszkający na okręgu ziemi!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Bogaty i ubogi spotkali się z sobą; ale Pan jest obydwóch stworzycielem.
1Przedniejszemu śpiewakowi z synów Korego psalm.
13Ubogi i zdzierca spotkali się; a wszakże obydwóch oczy Pan oświeca.
14Króla, który sądzi uciśnionych według prawdy, stolica jego na wieki utwierdzona będzie.
7Pan ubogiego czyni i zbogaca, uniża i wywyższa.
8Wzbudza z prochu ubogiego, a z gnoju podnosi żebraka, aby je posadził z książęty, a dał im stolicę chwalebną osiadać; albowiem Pańskie są grunty ziemi, a na nich założył świat.
11Królowie ziemscy, i wszystkie narody; książęta i wszyscy sędziowie ziemi;
12Młodzieńcy, także i panny, starzy i młodzi,
9A niech się chlubi brat niskiego stanu w wywyższeniu swojem,
10A bogaty w poniżeniu swojem; bo jako kwiat trawy przeminie.
6Że głupi wywyższani bywają w godności wielkiej, a bogaci w mądrość nisko siadają;
7Widziałem sługi na koniach, a książąt chodzących piechotą jako sługi.
19Który nie ma względu na osoby książąt, i nie waży sobie więcej bogacza nad ubogiego; bo oni wszyscy są czynem rąk jego.
20Ubogi bywa i u przyjaciela swego w nienawiści; ale wiele jest tych, którzy bogatego miłują.
3Tak z ludu pospolitego, jako z ludzi zacnych, tak bogaty jako ubogi!
14Rzuć między nas los twój; mieszek jeden wszyscy mieć będziemy.
7Podnosi z prochu nędznego, a z gnoju wywyższa ubogiego,
8Aby go posadził z książętami, z książętami ludu swego;
4Bogactwa przyczyniają wiele przyjaciół; ale ubogi od przyjaciela swego odłączony bywa.
19Mały i wielki tam sobie są równi a niewolnik wolny od pana swego.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
19Lepiej jest być uniżonego ducha z pokornymi, niżeli dzielić korzyści z pysznymi.
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
19Ale cisi nader się rozweselą w Panu, a ubodzy ludzie rozweselą się w Świętym Izraelskim.
11Mąż bogaty zda się sobie być mądrym; ale ubogi roztropny dochodzi go.
9Ufajcież w nim na każdy czas, o narody! Wylewajcie przed obliczem jego serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą. Sela.
41Onci nędznego z utrapienia podnosi, i rozmnaża rodzinę jego jako trzodę.
8Zabawa koło ziemi ma pierwsze miejsce u wszystkich; i król roli służy.
9Kto miłuje pieniądze, nie nasyci się pieniędzy, a kto miłuje bogactwa, nie będzie miał pożytku. I toć jest marność.
6A choć wywyższony jest Pan, wszakże na uniżonego patrzy, a wysokomyślnego z daleka poznaje.
16Mać uciśniony nadzieje; ale nieprawość stuli usta swe.
11Który sadza pokornych wysoko, a smutnych wywyższa ku zbawieniu;
52Ściągnął mocarze z stolic ich, a wywyższył uniżone.
23Ubogi pokornie mówi; ale bogaty odpowiada surowie.
7Bogaty nad ubogimi panuje; ale ten, co pożycza, sługą bywa tego, który mu pożycza.
2Wszystko się dzieje jednakowo wszystkim; jednoż przychodzi na sprawiedliwego i niezbożnego, na dobrego i na czystego i nieczystego, na ofiarującego i na tego, który nie ofiaruje; na dobrego, i na grzesznego, na przysięgającego, i na tego, co się przysięgi boi.
6Lepszy jest ubogi, który chodzi w uprzejmości swojej, niżeli przewrotny na drogach swych, chociaż jest bogaty.
7Znajduje się taki co się czyni bogatym, a nie ma nic; i taki, co się czyni ubogim, choć ma wiele bogactw.
4Spychają ubogich z drogi; spólnie się muszą nędzni kryć na ziemi.
15Majętność bogatego jest miastem jego mocnem; ale nędza jest ubogich zniszczeniem.
16Przetożem ja rzekł: Lepsza jest mądrość, niżeli moc, aczkolwiek mądrość onego ubogiego była wzgardzona, i słów jego nie słuchali.
2Albowiem gdyby wszedł do zgromadzenia waszego mąż, mając pierścień złoty w szacie świetnej, a wszedłby też i ubogi w podłym odzieniu:
3I wejrzelibyście na tego, co ma świetną szatę, a rzeklibyście mu: Ty! siądź sam poczciwie! a ubogiemu byście rzekli: Ty! tam stój, albo siądź tu pod podnóżkiem moim!
5Słuchajcie, bracia moi mili! azaż Bóg nie obrał ubogich na tym świecie, aby byli bogatymi w wierze i dziedzicami królestwa, które obiecał tym, którzy go miłują?
6Aleście wy znieważyli ubogiego. Azaż bogacze gwałtem was nie uciskają i do sądów was nie pociągają?
2Aby sądził lud twój w sprawiedliwości, a ubogich twoich w prawości.
33To widząc pokorni rozradują się, szukając Boga, a ożyje serce ich;
22Nie odzieraj nędznego, przeto że nędzny jest; ani ubogiego w bramie uciskaj.
15A tak będzie nachylony człowiek, a zacny mąż poniżony będzie, i oczy wyniosłych zniżone będą.
5I będzie uciskał między ludem jeden drugiego, i bliźni bliźniego swego: powstanie dziecię przeciwko starcowi, a podły przeciwko zacnemu.