Ksiega Przyslów 10:15
Majętność bogatego jest miastem jego mocnem; ale nędza jest ubogich zniszczeniem.
Majętność bogatego jest miastem jego mocnem; ale nędza jest ubogich zniszczeniem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Majętność bogatego jest miastem jego mocnem, a jako mur wysoki w myśli jego.
20Ubogi bywa i u przyjaciela swego w nienawiści; ale wiele jest tych, którzy bogatego miłują.
11Mąż bogaty zda się sobie być mądrym; ale ubogi roztropny dochodzi go.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
7Znajduje się taki co się czyni bogatym, a nie ma nic; i taki, co się czyni ubogim, choć ma wiele bogactw.
8Okup żywota człowieczego jest bogactwo jego; ale ubogi nie słucha łajania.
4Bogactwa przyczyniają wiele przyjaciół; ale ubogi od przyjaciela swego odłączony bywa.
11A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój, jako mąż zbrojny.
23Obfita żywność na roli ubogich, a drugi ginie przez nieroztropność.
15I znalazł się w niem mąż ubogi mądry, który wybawił miasto ono mądrością swoją; choć nikt nie wspomniał na onego męża ubogiego.
16Przetożem ja rzekł: Lepsza jest mądrość, niżeli moc, aczkolwiek mądrość onego ubogiego była wzgardzona, i słów jego nie słuchali.
34A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój jako mąż zbrojny.
13Bo takowe bogactwo złą sprawą giną, a syn, którego spłodzi, nie będzie miał nic w rękach swych.
14Jako nagi wyszedł z żywota matki swojej, tak się wraca, jako był przyszedł, a nie odnosi nic z pracy swojej, coby miał wziąć w rękę swoję.
4Do nędzy przywodzi ręka zdradliwa; ale ręka pracowita ubogaca.
3Mąż ubogi, który uciska nędznych, podobny jest dżdżowi gwałtownemu, po którym chleba nie bywa.
8Kto rozmnaża majętność swoję z lichwy i z płatu, temu ją zbiera, który ubogiemu szczodrze będzie dawał.
31Kto ciemięży ubogiego, uwłacza stworzycielowi jego; ale go czci, kto ma litość nad ubogim.
16Lepsza jest trocha sprawiedliwego, niż wielkie bogactwa wielu niepobożnych;
15Który zachowuje ubogiego od miecza, od ust ich, i od ręki gwałtownika.
16Mać uciśniony nadzieje; ale nieprawość stuli usta swe.
14Mądrzy tają umiejętność; ale usta głupiego bliskie upadku.
6Lepszy jest ubogi, który chodzi w uprzejmości swojej, niżeli przewrotny na drogach swych, chociaż jest bogaty.
10A bogaty w poniżeniu swojem; bo jako kwiat trawy przeminie.
6W domu sprawiedliwego jest dostatek wielki; ale w dochodach niepobożnego zamięszanie.
16Praca sprawiedliwego jest ku żywotowi; ale dochód niepobożnych jest ku grzechowi.
11Bogactwa źle nabyte umniejszą się; ale kto je zgromadza ręką swą, przyczynia ich.
7Sprawiedliwy wyrozumiewa sprawę nędznych; ale niezbożnik nie ma na to rozumu i umiejętności.
23Ubogi pokornie mówi; ale bogaty odpowiada surowie.
2Złośnik z hardości prześladuje ubogiego; niechajże będą uchwyceni w chytrych zamysłach, które zamyślają.
11Przetoż, iż uciskacie ubogiego, a brzemię zboża bierzecie od niego, domuweście wprawdzie z ciosanego kamienia nabudowali, ale nie będziecie w nich mieszkać; winnic rozkosznych nasadziliście, ale wina z nich pić nie będziecie.
22Błogosławieństwo Pańskie ubogaca, a nie przynosi z sobą utrapienia.
1Nuż teraz, bogacze! płaczcie, narzekając nad nędzami waszemi, które przyjdą.
2Bogactwo wasze zgniło, a szaty wasze mole zgryzły.
7Przetoż cię Bóg zniszczy na wieki; porwie cię, i wyrwie cię z przybytku, i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
22Prędko chce człowiek zazdrościwy zbogatnieć, a nie wie, iż nać niedostatek przyjdzie.
6Przeczże się mam bać we złe dni, aby mię nieprawość tych, którzy mię depczą, miała ogarnąć?
28Kto ufa w bogactwach swych, ten upadnie; ale sprawiedliwi jako latorośl zielenieć się będą.
7Bogaty nad ubogimi panuje; ale ten, co pożycza, sługą bywa tego, który mu pożycza.
4Niepomogą bogactwa w dzień gniewu; ale sprawiedliwość wybawia od śmierci.
10Przypada, przytula się, i rzuca się mocą swoją na wiele ubogich.
21Głos straszliwy brzmi w uszach jego, że czasu pokoju pustoszący przypadnie nań.
22Mądry ubiega miasto mocarzy, a burzy potęgę ufności ich.
19Bo ubogich dręczył i opuszczał, złupił dom, którego nie budował; przetoż nic spokojnego nie poczuje w żywocie swoim,
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.
25Pan wywróci dom pysznych; ale wdowy granicę utwierdzi.
28I mieszka w miastach popustoszonych, i w domach, w których nie mieszkano, które się miały obrócić w kupę rumu.
27Kto daje ubogiemu, nie będzie miał niedostatku; ale kto od niego odwraca oczy swe, wielkie przeklęstwa nań przyjdą.
11Dla błogosławieństwa sprawiedliwych bywa wywyższone miasto; ale dla ust niepobożnych bywa wywrócone.
6Tam się bardzo ulękną, gdyż Bóg jest przy narodzie sprawiedliwego.