List sw. Jakuba 1:10
A bogaty w poniżeniu swojem; bo jako kwiat trawy przeminie.
A bogaty w poniżeniu swojem; bo jako kwiat trawy przeminie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Albowiem jako słońce, kiedy weszło z gorącością, ususzyło trawę, a kwiat jej opadł i zginęła ona śliczność kształtu jego, tak i bogaty w drogach swoich uwiędnie.
24Ponieważ wszelkie ciało jest jako trawa i wszelka chwała człowieka jako kwiat trawy; uwiędła trawa i kwiat jej opadł;
9A niech się chlubi brat niskiego stanu w wywyższeniu swojem,
15Dni człowiecze są jako trawa, a jako kwiat polny, tak kwitnie.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
28Kto ufa w bogactwach swych, ten upadnie; ale sprawiedliwi jako latorośl zielenieć się będą.
2Bo jako trawa prędko podcięci będą, a jako liście zielone opadną.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
7Trawa usycha, kwiat opada; skoro wiatr Pański powionie nań; zaprawdęć ludzie są tą trawą.
8Trawa usycha, kwiat opada; ale słowo Boga naszego trwa na wieki.
19Bogaty zaśnie, a nie będzie pogrzebiony; spojrzyli kto, alić go niemasz.
12Owszem jeszcze w zieloności swojej, niż bywa podcięta, prędzej niż inna trawa usycha.
24Na chwilę wywyższeni są, alić ich niemasz; zniżeni i ściśnieni będą jako inni wszyscy, a jako wierzch kłosa ścięci będą.
5Powodzią porywasz ich; są jako sen, i jako trawa, która z poranku rośnie.
6Z poranku kwitnie i rośnie; ale w wieczór bywa pokoszona, i usycha.
4Człowiek marności jest podobny; dni jego jako cień pomijający.
7Znajduje się taki co się czyni bogatym, a nie ma nic; i taki, co się czyni ubogim, choć ma wiele bogactw.
6Że głupi wywyższani bywają w godności wielkiej, a bogaci w mądrość nisko siadają;
29Nie zbogaci się, i nie ostoi się majętność jego, ani się rozszerzy na ziemi doskonałość takowych.
15Majętność bogatego jest miastem jego mocnem; ale nędza jest ubogich zniszczeniem.
24Boć nie na wieki trwa bogactwo, ani korona od narodu do narodu.
25Gdy wzrasta trawa, a ukazują się zioła, tedy z gór siano zbierają.
1Nuż teraz, bogacze! płaczcie, narzekając nad nędzami waszemi, które przyjdą.
2Bogactwo wasze zgniło, a szaty wasze mole zgryzły.
11Mąż bogaty zda się sobie być mądrym; ale ubogi roztropny dochodzi go.
7Człowiek bydlęcy nie zna, a głupi nie zrozumiewa tego,
14Jako nagi wyszedł z żywota matki swojej, tak się wraca, jako był przyszedł, a nie odnosi nic z pracy swojej, coby miał wziąć w rękę swoję.
13Trawią w dobrem dni swoje, a we mgnieniu oka do grobu zstępują.
6Będą jako trawa na dachu, która pierwej, niż odrośnie, usycha.
7Pan ubogiego czyni i zbogaca, uniża i wywyższa.
11Dla rozgniewania twego, i dla zapalczywości gniewu twego; albowiem podniósłszy mię porzuciłeś mię.
4Tedy się stanie, że kwiat opadający z ozdoby i z sławy swojej, tych, którzy rządzą doliną bardzo urodzajną, będzie jako owoc skorożrzy, pierwej niż lato bywa; który skoro kto obaczy, nie puści go z ręki, aż go zje.
12Myślą, że domy ich są wieczne, a przybytki ich trwają od narodu do narodu; przetoż je nazywają od imion swych na ziemi.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
10Przypada, przytula się, i rzuca się mocą swoją na wiele ubogich.
2Bogaty i ubogi spotkali się z sobą; ale Pan jest obydwóch stworzycielem.
6Otoś na dłoni wymierzył dni moje, a wiek mój jest jako nic przed tobą; zaprawdę szczerą marnością jest wszelki człowiek, choć najduższy. Sela.
11Majętność bogatego jest miastem jego mocnem, a jako mur wysoki w myśli jego.
6Aleście wy znieważyli ubogiego. Azaż bogacze gwałtem was nie uciskają i do sądów was nie pociągają?
6Lepszy jest ubogi, który chodzi w uprzejmości swojej, niżeli przewrotny na drogach swych, chociaż jest bogaty.
14(Którzy nie wiecie, co jutro będzie; bo cóż jest żywot wasz? Para zaiste jest, która się na mały czas pokazuje, a potem niszczeje.)
17Bogaczom w tym teraźniejszym wieku rozkaż, aby nie byli wysokomyślnymi, ani nadziei pokładali w bogactwie niepewnem, ale w Bogu żywym, który nam wszystkiego obficie ku używaniu dodaje:
15A tak będzie nachylony człowiek, a zacny mąż poniżony będzie, i oczy wyniosłych zniżone będą.
23Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mądry z mądrości swojej, i niech się nie chlubi mocarz z mocy swojej, i niech się nie chlubi bogaty z bogactw swoich;
4Płakać będzie i upadnie ziemia, zwątleje i obali się okrąg ziemski; zemdleją wysokie narody ziemskie,
11Bogactwa źle nabyte umniejszą się; ale kto je zgromadza ręką swą, przyczynia ich.
4Niepomogą bogactwa w dzień gniewu; ale sprawiedliwość wybawia od śmierci.
10Ale człowiek umiera, zemdlony będąc, a umarłszy człowiek gdzież jest?
9Ufajcież w nim na każdy czas, o narody! Wylewajcie przed obliczem jego serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą. Sela.
17Nie bójże się, gdy się kto zbogaci, a gdy się rozmnoży sława domu jego.