Ksiega Przyslów 13:11
Bogactwa źle nabyte umniejszą się; ale kto je zgromadza ręką swą, przyczynia ich.
Bogactwa źle nabyte umniejszą się; ale kto je zgromadza ręką swą, przyczynia ich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Do nędzy przywodzi ręka zdradliwa; ale ręka pracowita ubogaca.
5Kto zbiera w lecie, jest syn roztropny; kto dosypia we żniwa, jest syn pohańbienia.
10Samą tylko pychą człowiek zwady wszczyna, ale przy tych, co radę przyjmują, jest mądrość.
23W każdej pracy bywa pożytek; ale gołe słowo warg tylko do nędzy służy.
24Bogactwo mądrych jest koroną ich; ale głupstwo głupich zostaje głupstwem.
10Gdzie wiele majętności, wiele bywa tych, co ją jedzą. Cóż tedy za pożytek Panu z tego? jedno że na nie patrzy oczyma swemi.
11Słodki jest sen pracowitemu, chociaż mało, chociaż wiele jadł; ale nasycenie bogatego spać mu nie dopuści.
12Jest ciężka bieda, którąm widział pod słońcem; bogactwa zachowane na złe pana swego.
13Bo takowe bogactwo złą sprawą giną, a syn, którego spłodzi, nie będzie miał nic w rękach swych.
14Jako nagi wyszedł z żywota matki swojej, tak się wraca, jako był przyszedł, a nie odnosi nic z pracy swojej, coby miał wziąć w rękę swoję.
8Kto rozmnaża majętność swoję z lichwy i z płatu, temu ją zbiera, który ubogiemu szczodrze będzie dawał.
19Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, ubóstwem nasycony bywa.
20Mąż wierny przyczyni błogosławieństwa; ale kto się prędko chce zbogacić, nie bywa bez winy.
7Znajduje się taki co się czyni bogatym, a nie ma nic; i taki, co się czyni ubogim, choć ma wiele bogactw.
4Nie staraj się, abyś się zbogacił; owszem, zaniechaj opatrzności twojej.
6Otoś na dłoni wymierzył dni moje, a wiek mój jest jako nic przed tobą; zaprawdę szczerą marnością jest wszelki człowiek, choć najduższy. Sela.
24Nie jeden udziela szczodrze, a wżdy mu przybywa; a drugi skąpi więcej niż trzeba, a wżdy ubożeje.
15Majętność bogatego jest miastem jego mocnem; ale nędza jest ubogich zniszczeniem.
16Praca sprawiedliwego jest ku żywotowi; ale dochód niepobożnych jest ku grzechowi.
11Jako kuropatwa zgromadza jajka, ale ich nie wylęga: tak, kto zbiera bogactwa, a niesprawiedliwie, w połowie dni swoich opuści je, a na ostatek będzie głupim;
5Myśli pracowitego pewne dostatki przynoszą; ale każdego skwapliwego przynoszą pewną nędzę.
6Zebrane skarby językiem kłamliwym są marnością pomijającą tych, którzy szukają śmierci.
21Nie jeden zaiste człowiek pracuje mądrze, i umiejętnie, i sprawiedliwie; a wszakże to innemu, który nie robił na to, za dział zostawi. I toć marność i wielka bieda.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
28Kto ufa w bogactwach swych, ten upadnie; ale sprawiedliwi jako latorośl zielenieć się będą.
29Kto czyni zamięszanie w domu swoim, odziedziczy wiatr, a głupi musi służyć mądremu.
11Kto sprawuje ziemię swoję, chlebem nasycony bywa; ale kto naśladuje próżnujących, głupi jest.
21Dziedzictwu prędko z początku nabytemu naostatek błogosławić nie będą.
4Dusza leniwego żąda, a nic nie ma; ale dusza pracowitych zbogaci się.
10Zaprawdęć marnością są synowie ludzcy, kłamliwi synowie mocarzy; będąli pospołu włożeni na wagę, lekciejszymi będą nad marność.
22Prędko chce człowiek zazdrościwy zbogatnieć, a nie wie, iż nać niedostatek przyjdzie.
26Człowiek pracowity pracuje sobie; bo go pobudzają usta jego.
12Nadzieja długa wątli serce; ale żądość wypełniona jest drzewem żywota.
19Takieć są ścieszki każdego czyhającego na zysk, który duszę pana swego odbiera.
10By się snać nie nasycili obcy siłą twoją, a prace twoje nie zostały w domu cudzym;
22Dobry człowiek zostawia dziedzictwo synom synów swoich; ale majętność grzesznika sprawiedliwemu zachowana bywa.
23Obfita żywność na roli ubogich, a drugi ginie przez nieroztropność.
31Nie wierzy, że w próżności jest, który błądzi; a że próżność będzie nagrodą jego.
6Lepsza jest pełna garść z pokojem, niżeli obie garści pełne z pracą i z udręczeniem ducha.
17Mąż, który dobrą myśl miłuje, staje się ubogim; a kto miłuje wino i olejki, nie zbogaci się.
15Lenistwo przywodzi twardy sen, a dusza gnuśna będzie łaknęła.
18Dla lenistwa się dach pochyla, a dla osłabiałych rąk przecieka dom.
21Takci jest, który sobie skarbi, a nie jest w Bogu bogaty.
9Cóż tedy ma ten, co pracuje, z tego, około czego pracuje?
27Nie upiecze chytry obłowu swojego; ale człowiek pilny majętności kosztownych nabędzie.
11Dobra jest mądrość przy majętności,i jest pożteczna tym, którzy widzą słońce.
11A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój, jako mąż zbrojny.
11Mąż bogaty zda się sobie być mądrym; ale ubogi roztropny dochodzi go.
18Wróci pracę cudzą, a nie zażyje jej; i choć znowu nabędzie wielkich majętności, nie ucieszy się niemi.
6W domu sprawiedliwego jest dostatek wielki; ale w dochodach niepobożnego zamięszanie.