Ksiega Hioba 21:28
Bo mówicie: Gdzież jest dom książęcy? gdzie namiot przybytków niepobożnych?
Bo mówicie: Gdzież jest dom książęcy? gdzie namiot przybytków niepobożnych?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
27Oto ja znam myśli wasze i zamysły, które przeciwko mnie złośliwie zmyślacie.
29Izaliście nie pytali podróżnych? a znaków ich izali znać nie chcecie?
30Że w dzień zatracenia zły zachowany bywa, w dzień, którego gniew przywiedziony bywa.
31Któż mu oznajmi w oczy drogę jego? a to, co czynił, kto mu odpłaci?
21Takoweć są mieszkania niezbożnego, i do tego przychodzi temu, który nie zna Boga.
19Gdzież jest ta droga do miejsca światłości? a ciemności gdzie mają miejsce swoje?
20Abyś ją ująwszy odprowadził do granicy jej, ponieważ zrozumiewasz ścieszki do domu jej.
7Przeczże niepobożni żyją, starzeją się, i wzmagają się w bogactwa?
18Zaż potępisz tego, który może rzec królowi: O bezecny! a książętom: O niepobożny!
28I mieszka w miastach popustoszonych, i w domach, w których nie mieszkano, które się miały obrócić w kupę rumu.
12Bóg daje przestrogę sprawiedliwemu na domie niezbożnika, który podwraca niezbożnych dla złości ich.
18Gdyż on był napełnił dobrem domy ich; (ale rada niepobożnych daleka jest odemnie.)
28Mieszkanie twoje, i wyjście twoje, i wejście twoje znam, i popędliwość twoję przeciwko sobie.
10Izali jeszcze są w domu niezbożnego skarby niesprawiedliwe, i miara niesprawiedliwa i obrzydła?
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
12Ale mądrość gdzież może być znaleziona? a kędy jest miejsce roztropności?
11Przetoż, iż uciskacie ubogiego, a brzemię zboża bierzecie od niego, domuweście wprawdzie z ciosanego kamienia nabudowali, ale nie będziecie w nich mieszkać; winnic rozkosznych nasadziliście, ale wina z nich pić nie będziecie.
27Mieszkanie twoje i wyjście twoje, i wejście twoje znam, także popędliwość twoję przeciwko mnie.
20Skądże tedy mądrość pochodzi? albo gdzie jest miejsce rozumu?
1Sprawiedliwym zostaniesz, Panie! jeźli się z tobą rozpierać będę; a wszakże o sądach twoich z tobą mówić będę. Czemuż się droga niezbożnych szczęści? Czemuż spokojnie żyją wszyscy, którzy bardzo wystąpili przeciwko tobie?
28Przeczże nie mówicie: Czemuż go prześladujemy? gdyż się przy mnie znajduje grunt dobrej sprawy.
15Nie czyń zasadzki, niezbożniku! na przybytek sprawiedliwego, a nie przeszkadzaj odpocznieniu jego.
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
11Dom niezbożnych zgładzony będzie; ale przybytek cnotliwych zakwitnie.
14Z królmi i z radcami ziemi, którzy sobie budowali na miejscach pustych;
5Azaż złość twoja nie jest wielka, i niemasz końca nieprawościom twoim?
3Azaż nie nagotowane zginienie złośnikom, a sroga pomsta czyniącym nieprawość?
16Ale oto, dobra ich nie są w rękach ich; przetoż rada niepobożnych daleka jest odemnie.
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
11Ale domowi króla Judzkiego rzecz: Słuchajcie słowa Pańskiego.
12Oto wy to wszyscy widzicie; przeczże wżdy próżność mówicie?
14Jeźliż nieprawość jest w ręce twej oddal ją, a mieszkać nie dopuszczaj nieprawości w przybytkach twoich;
13Przeczże niezbożnik draźni Boga, mówiąc w sercu swem: Nie będziesz się o tem pytał?
1Brzemię doliny widzenia. Cóż ci się stało, żeś wszystka na dachy wystąpiła?
3Przeczże dopuszczasz, abym patrzył na nieprawość, i widział bezprawie, i zgubę, i gwałt przeciwko sobie? i przecz się znajduje ten, który swar i niezgodę roznieca?
11We dnie i w nocy otaczają ich po murach jego, a złość i przewrotność jest w pośrodku jego.
3Nie zagarniaj mię z niezbożnymi, i z czyniącymi nieprawość, którzy mówią o pokoju z bliźnimi swymi a myślą złe w sercach swoich.
4Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, pieśń złota Dawidowa.
2O zgromadzenie! Izali poprawdzie sprawiedliwość mówicie? A uprzejmież sądzicie, wy synowie ludzcy?
1Przetoż mówię: Słuchajcie przedniejsi w Jakóbie, i wodzowie domu Izraelskiego! izali wy nie macie być powiadomi sądu?
25A iż mówicie: Nie prosta jest droga Pańska; słuchajcież teraz, o domie Izraelski! izali droga moja nie jest prosta? Izali drogi wasze nie są krzywe?
17Pracęście zadali Panu słowy swojemi, a przecię mówicie: W czemżeśmy mu pracę zadali? W tem, gdy mówicie: Wszelki, który złość czyni, podoba się Panu, i w tych ma kochanie; albo: Gdzież jest Bóg sądu?
7Izali broniąc Boga mówić będziecie nieprawość? albo za nim mówić będziecie fałsz?
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
22Gdyż, którzy cię mają w nienawiści, obleczeni będą wstydem, a przybytku niepobożnych nie będzie.
12Czemuż cię tak uniosło serce twoje? Czemu mrugają oczy twoje?
13Otom Ja przeciwko tobie, która mieszkasz w tej dolinie, jako skała w tej równinie, mówi Pan, którzy mówicie: Któż przyciągnie na nas? a kto wnijdzie do przybytków naszych?
10Bo ufasz w złości twojej, a mówisz: Nie widzi mię nikt. Mądrość twoja i umiejętność twoja, ta cię przewrotną uczyniła, abyś mówiła w sercu swem: Jam jest, a niemasz oprócz mnie innej.