Ksiega Hioba 20:4
Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Izaliś rozumem twym doszedł szerokości ziemi? Powiedz mi, jeźli to wszystko wiesz?
19Gdzież jest ta droga do miejsca światłości? a ciemności gdzie mają miejsce swoje?
20Abyś ją ująwszy odprowadził do granicy jej, ponieważ zrozumiewasz ścieszki do domu jej.
21Wiedziałżeś na on czas, żeś się miał urodzić? i liczba dni twoich jak wielka być miała?
4Gdzieżeś był, kiedym Ja zakładał grunty ziemi? Powiedz, jeźliże nasz rozum.
3Teżci ja mam serce jako i wy, anim jest podlejszym niżeli wy; a któż i tego nie wie, co i wy?
21Izali nie wiecie? Izali nie słyszycie? Izali się wam nie opowiada od początku? Izali nie zrozumiewacie od założenia gruntów ziemi?
7Czyś się najpierwszym człowiekiem urodził? czyś przed pagórkami utworzony?
8Izażeś tajemnic Bożych słuchał, a nie masz mądrości jedno w tobie?
9Cóż ty umiesz, czego my nie wiemy? albo cóż ty rozumiesz, czegobyśmy my nie rozumieli?
6Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?
20Skądże tedy mądrość pochodzi? albo gdzie jest miejsce rozumu?
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?
4Azaż ty masz oczy cielesne? Albo jako człowiek widzi, ty widzisz?
5Dni twoje, zaż są jako dni człowiecze? a lata twoje jako lata ludzkie?
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
5Iż chwała niepobożnych krótka jest, a wesele obłudnika na mgnienie oka?
27Otośmy tego doszli, że tak jest: słuchajże tego, a uważaj to sam u siebie.
10Nie mów: Cóż to jest, że dni pierwsze lepsze były, niż teraźniejsze? Bobyś się o tem nie mądrze pytał.
10Czemkolwiek kto jest, już tak nazwano imię jego; i wiadomo było, że człowiekiem być miał, i że się nie może sądzić z mocniejszym nad się.
10Jestże jaka rzecz, o którejby kto rzec mógł: Wej! to coś nowego? I toć już było za onych wieków, które były przed nami.
1Czemuż od Wszechmocnego nie są zakryte czasy? a którzy go znają, nie widzą dni jego?
3Słyszałem mnie hańbiącą naganę; ale duch wyrozumienia mego odpowie za mię.
8Bo spytaj się proszę wieku starego, a nagotuj się ku wyszpiegowaniu ojców ich.
9(Gdyż wczorajszymi jesteśmy, a nic nie wiemy, ponieważ jako cień są dni nasze na ziemi.)
16Wieszże, jako cię szaty twoje ogrzewają, gdy ucisza ziemię od południa?
16Maszli tedy rozum, słuchaj tego, a przyjmuj w uszy swe głos mowy mojej.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
2Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
12Ale mądrość gdzież może być znaleziona? a kędy jest miejsce roztropności?
13Nie wie człowiek śmiertelny ceny jej, ani bywa znaleziona w ziemi żyjących.
3Któż jest ten, pytasz, który zaciemnia radę Bożą nieumiejętnie? Dlatego przyznaję, żem nie zrozumiał; dziwniejsze są te rzeczy, niżbym je mógł pojąć i zrozumieć.
20Izalim ci nie napisał znamienitych rzeczy z strony rad i umiejętności,
4Izaż do człowieka obracam narzekanie moje? a ponieważ mam o co, jakoż się niema trapić duch mój?
2Jako wy to wiecie, tak ja też wiem, i nie jestem podlejszym niźli wy.
27Mieszkanie twoje i wyjście twoje, i wejście twoje znam, także popędliwość twoję przeciwko mnie.
21Takoweć są mieszkania niezbożnego, i do tego przychodzi temu, który nie zna Boga.
11Albowiem on zna marność ludzką, i widzi nieprawość; a nie miałby tego baczyć?
3Panie! cóż jest człowiek, że nań masz baczenie? a syn człowieczy, że go sobie poważasz?
33I znaszże porządek nieba? a możeszże rozrządzić panowanie jego na ziemi?
4Azaż on nie widzi dróg moich, a wszystkich kroków moich nie liczy?
4Komużeś powiedział te słowa? Czyjże duch wyszedł od ciebie?
25Ażem rzekł; Boże mój! nie bierz mię w połowie dni moich; od narodu bowiem aż do narodu trwają lata twoje.
4Jakom był za dni młodości mojej, gdy była przytomność Boża nad przybytkiem moim;
14Wiem i to, że cokolwiek Bóg czyni, trwa na wieki; i że się do tego nic nie może przydać, ani z tego co ująć; a czyni to Bóg, aby się bali oblicza jego.
17Cóż jest człowiek, że go tak wielce ważysz? a że przykładasz ku niemu serce twoje?
21A któż wie, że duch synów ludzkich wstępuje w górę? a duch bydlęcy, że zstępuje pod ziemię?
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
22Izali Boga kto nauczy umiejętności, gdyż on wysokich sądzi?