Ksiega Hioba 34:18
Zaż potępisz tego, który może rzec królowi: O bezecny! a książętom: O niepobożny!
Zaż potępisz tego, który może rzec królowi: O bezecny! a książętom: O niepobożny!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Azaż ten, który ma w nienawiści sąd, panować może? azaż tego, który jest wielce sprawiedliwy, niepobożnym uczynisz?
19Który nie ma względu na osoby książąt, i nie waży sobie więcej bogacza nad ubogiego; bo oni wszyscy są czynem rąk jego.
23I toć też mądrym należy: wzgląd mieć na osobę u sądu, nie dobra.
24Tego, który mówi niepobożnemu; Jesteś sprawiedliwy, będą ludzie przeklinać, a narody się nim brzydzić będą.
12Obrzydliwością jest królom czynić niezbożność; bo sprawiedliwością stolica umocniona bywa.
26Zaiste nie dobra, winować sprawiedliwego, albo żeby przełożeni kogo dla cnoty bić mieli.
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
5Nie dobra to, mieć wzgląd na osobę niezbożnego, aby był podwrócony sprawiedliwy w sądzie.
20Izali z tobą towarzyszy stolica nieprawości tych, którzy stanowią krzywdę miasto prawa?
1Przetoż mówię: Słuchajcie przedniejsi w Jakóbie, i wodzowie domu Izraelskiego! izali wy nie macie być powiadomi sądu?
28Bo mówicie: Gdzież jest dom książęcy? gdzie namiot przybytków niepobożnych?
8Albowiem rzecze: Izali książęta moi nie są też i królmi?
16Lecz niezbożnemu rzekł Bóg: Cóżci do tego, że opowiadasz ustawy moje, a bieżesz przymierze moje w usta twoje?
23Któż mu wymierzył drogę jego? albo kto mu rzecze: Uczyniłeś nieprawość?
2Dokądże będziecie niesprawiedliwie sądzić, a osoby niezbożników przyjmować? Sela.
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, pieśń złota Dawidowa.
7Izali broniąc Boga mówić będziecie nieprawość? albo za nim mówić będziecie fałsz?
3Azaż nie nagotowane zginienie złośnikom, a sroga pomsta czyniącym nieprawość?
1Sprawiedliwym zostaniesz, Panie! jeźli się z tobą rozpierać będę; a wszakże o sądach twoich z tobą mówić będę. Czemuż się droga niezbożnych szczęści? Czemuż spokojnie żyją wszyscy, którzy bardzo wystąpili przeciwko tobie?
4Bo gdzie słowo królewskie, tam i moc jego: a któż mu rzecze: Co czynisz?
27Sprawiedliwym jest mąż niezbożny obrzydliwością; a zasię kto w uprzejmości chodzi, jest niezbożnym obrzydliwością.
13Czyste są oczy twoje, tak, że na złe patrzyć i bazprawia widzieć nie mogą; przeczżebyś miał patrzyć na czyniących przewrotność? Przeczżebyś miał milczeć, ponieważ niezbożnik pożera sprawiedliwszego niżeli sam?
14Miałżebyś zaniechać ludzi jako ryb morskich, jako płazu, który nie ma pana?
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
13Przeczże niezbożnik draźni Boga, mówiąc w sercu swem: Nie będziesz się o tem pytał?
30Aby dalej nie panował człowiek obłudny na upadek ludzki.
25Niech to nie będzie u ciebie, abyś uczynić miał rzecz takową, i zabił sprawiedliwego z niezbożnym, a żeby był sprawiedliwy, jako niezbożny. Niech to nie będzie u ciebie. Izali Sędzia wszystkiej ziemi nie uczyni sprawiedliwości?
11Izali zacność jego nie ustraszy was? a strach jego nie przypadnie na was?
24Ziemia podana bywa w ręce niezbożnika, oblicze sędziów jej zakrywa. A jeźliż nie on, któż tedy inny jest, co to czyni?
28Sędziom nie będziesz złorzeczył, a przełożonego ludu twego nie będziesz przeklinał.
3Izażby miał Bóg sąd podwrócić? a Wszechmocny miałby sprawiedliwość wynicować?
3Co złego robią rękoma, chcą, aby to za dobre uszło; książę podatków żąda, a sędzia z datku sądzi, a kto możny jest, ten mówi przewrotność duszy swojej, i w gromadę ją plotą.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
3Czemuż nas poczytają jako bydło? zdajemy się mu przemierzłymi, jako sami widzicie.
3Króla uweselają złością swoją a książąt kłamstwy swemi.
11Królowie ziemscy, i wszystkie narody; książęta i wszyscy sędziowie ziemi;
15Pan niezbożny, panujący nad ludem ubogim jest jako lew ryczący, i jako niedźwiedź głodny.
3Izali się kocha Wszechmogący w tem, że się ty usprawiedliwiasz? albo co za zysk ma, gdy doskonałe pokazujesz drogi twoje?
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
17Pracęście zadali Panu słowy swojemi, a przecię mówicie: W czemżeśmy mu pracę zadali? W tem, gdy mówicie: Wszelki, który złość czyni, podoba się Panu, i w tych ma kochanie; albo: Gdzież jest Bóg sądu?
5Azaż złość twoja nie jest wielka, i niemasz końca nieprawościom twoim?
13Któż go przełożył nad ziemią? a kto wystawił cały okrąg świata?
23Książęta twoi są uporni, i towarzysze złodziei; każdy z nich miłuje dary, a jadą za nagrodą; sierocie nie czynią sprawiedliwości, a sprawa wdowy nie przychodzi przed nich.
10Gdy się łaska pokazuje niepobożnemu, nie uczy się sprawiedliwości; w ziemi prawości nieprawość czyni, a nie dba nic na majestat Pański.
10Izali jeszcze są w domu niezbożnego skarby niesprawiedliwe, i miara niesprawiedliwa i obrzydła?
7Jeźlibyś był sprawiedliwym, cóż mu dasz? albo cóż weźmie z ręki twojej?
8A coby chodził w towarzystwie czyniących nieprawość; i przestawałby z ludźmi niepobożnymi?
31Któż mu oznajmi w oczy drogę jego? a to, co czynił, kto mu odpłaci?
15Kto usprawiedliwia niezbożnego, a winnym czyni sprawiedliwego, oba jednako są obrzydliwością Panu.