Ewangelia wedlug sw. Lukasza 24:15
I stało się, gdy oni rozmawiali i wespół się pytali, że i Jezus przybliżywszy się, szedł z nimi.
I stało się, gdy oni rozmawiali i wespół się pytali, że i Jezus przybliżywszy się, szedł z nimi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13A oto dwaj z nich tegoż dnia szli do miasteczka, które było na sześćdziesiąt stajan od Jeruzalemu, które zwano Emaus.
14A ci rozmawiali z sobą o tem wszystkiem, co się było stało.
27A począwszy od Mojżesza i od wszystkich proroków, wykładał im wszystkie one Pisma, które o nim napisane były.
28I przybliżył się ku miasteczku, do którego szli, a on pokazywał, jakoby miał dalej iść.
29Ale go oni przymusili, mówiąc: Zostań z nami, boć się ma ku wieczorowi, i już się dzień nachylił. I wszedł, aby został z nimi.
30I stało się, gdy on siedział z nimi za stołem, wziąwszy chleb, błogosławił, a łamiąc podawał im.
31I otworzyły się oczy ich, i poznali go; ale on zniknął z oczu ich.
32I mówili między sobą: Izali serce nasze nie pałało w nas, gdy z nami w drodze mówił, i gdy nam Pisma otwierał?
33A wstawszy onejże godziny, wrócili się do Jeruzalemu, i znaleźli zgromadzonych onych jedenaście, i tych, którzy z nimi byli,
34Powiadających: Iż wstał Pan prawdziwie, i ukazał się Szymonowi.
35A oni też powiedzieli, co się stało w drodze, i jako go poznali w łamaniu chleba.
36A gdy oni to mówili, stanął sam Jezus w pośrodku nich, i rzekł im: Pokój wam!
37A oni przelęknąwszy się i przestraszeni będąc, mniemali, iż ducha widzieli.
38I rzekł im: Czemuście się zatrwożyli, i czemu myśli wstępują do serc waszych?
16Ale oczy ich były zatrzymane, aby go nie poznali.
17I rzekł do nich: Cóż to za rozmowy, które macie między sobą idąc, a jesteście smutni?
18A odpowiadając mu jeden, któremu było imię Kleofas, rzekł mu: Tyś sam przychodniem w Jeruzalemie, a nie wiesz, co się w niem w tych dniach stało?
19I rzekł im: Cóż? A oni mu rzekli: O Jezusie Nazareńskim, który był mąż prorok, mocny w uczynku i w mowie przed Bogiem i wszystkim ludem;
12Potem się też dwom z nich idącym ukazał w innym kształcie, gdy szli przez pole.
45Tedy im otworzył zmysł, żeby rozumieli Pisma.
4I stało się, gdy się dlatego zatrwożyły, że oto dwaj mężowie stanęli przy nich w szatach świetnych.
5A gdy się one bały i schyliły twarz swoję ku ziemi, rzekli do nich: Cóż szukacie żyjącego między umarłymi?
21Potrzeba tedy, aby jeden z tych mężów, którzy z nami bywali po wszystek czas, który Pan Jezus przebywał między nami,
50I wywiódł je precz aż do Betanii, a podniósłszy ręce swoje błogosławił im.
51I stało się, gdy im błogosławił, rozstał się z nimi, i był niesiony w górę do nieba.
52A oni pokłoniwszy mu się, wrócili się do Jeruzalemu z radością wielką.
24I chodzili niektórzy z naszych do grobu, i tak znaleźli, jako i niewiasty powiadały; ale samego nie widzieli.
25Tedy on rzekł do nich: O głupi, a leniwego serca ku wierzeniu temu wszystkiemu, co powiedzieli prorocy!
40A to rzekłszy, pokazał im ręce i nogi.
41Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli od radości, ale się dziwowali, rzekł im: Macie tu co jeść?
12Tedy się wrócili do Jeruzalemu od góry, którą zowią oliwną, która jest blisko Jeruzalemu, mając drogi przez jeden sabat.
9A to rzekłszy, gdy oni patrzali, w górę podniesiony jest, a obłok wziął go od oczów ich.
10A gdy za nim do nieba idącym pilnie patrzali, oto dwaj mężowie stanęli przy nich w białem odzieniu,
43A on wziąwszy, jadł przed nimi.
4I ujrzeli Elijasza z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
32I byli w drodze, wstępując do Jeruzalemu; a Jezus szedł przed nimi, i zdumiewali się, a idąc za nim, bali się. A on wziąwszy zasię z sobą onych dwanaście, począł im powiadać, co nań przyjść miało,
37I słyszeli go oni dwaj uczniowie mówiącego, i szli za Jezusem.
33Zatem przyszedł do Kapernaum, a będąc w domu, pytał ich: O czemżeście w drodze między sobą rozmawiali?
30A przetoż wyszli z miasta i przyszli do niego.
22I chodził po miastach i miasteczkach, nauczając a idąc w drogę do Jeruzalemu.
13Tedy przyszedł Jezus i wziął on chleb, i dał im, także i rybę.
11I stało się, gdy szedł do Jeruzalemu, że szedł pośrodkiem Samaryi i Galilei.
17A wstępując Jezus do Jeruzalemu, wziął z sobą dwanaście uczniów na osobne miejsce w drodze, i rzekł im:
28I mieszkali tam czas niemały z uczniami.
37I powiedziano mu, iż Jezus Nazareński tędy idzie.
1I stało się potem, że on chodził po miastach i po miasteczkach każąc i opowiadając królestwo Boże, a oni dwunastu byli z nim,
17A gdy był wieczór, przyszedł ze dwunastoma.
8A wnet obejrzawszy się, nikogo więcej nie widzieli, tylko Jezusa samego z sobą.
28I mieszkał z nimi w Jeruzalemie.
7A oni rozmawiali między sobą, mówiąc: Nie wzięliśmy chleba.