Ksiega Psalmów 118:11
Częstokroć mię ogarnęły; ale w imieniu Pańskiem wygubiłem ich.
Częstokroć mię ogarnęły; ale w imieniu Pańskiem wygubiłem ich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Wszystkie narody ogarnęły mię; ale w imieniu Pańskim wygubiłem ich.
12Ogarnęły mię jako pszczoły, ale zgasły jako ogień z ciernia; bo w imieniu Pańskiem wytraciłem ich.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
17Powstał przeciwko mnie srogi gniew twój, a strachy twoje wytraciły mię.
9Przed twarzą niepobożnych, którzy mię niszczą, przed nieprzyjaciółmi duszy mojej, którzy mię ogarnęli.
3A słowy jadowitemi ogarnęli mię, walcząc przeciwko mnie bez wszekiej przyczyny.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak, że się nie zachwiały golenie moje.
38Goniłem nieprzyjaciół moich, a doścignąłem ich: i nie wróciłem się, ażem ich wytracił.
39Poraziłem ich tak, iż nie mogli powstać; upadli pod nogi moje.
40Tyś mię opasał mocą ku bitwie; powstawających przeciwko mnie obaliłeś pod mię.
38Goniłem nieprzyjacioły moje, i wytraciłem je, a nie wróciłem się, ażem je wyplenił.
39I wyniszczyłem je, i poprzebijałem je, tak iż nie powstaną: upadli pod nogami mojemi.
40Tyś mię przepasał mocą ku bitwie, a powaliłeś pod mię powstające przeciwko mnie.
41Nadto podałeś mi szyję nieprzyjaciół moich, którzy mię mieli w nienawiści, i wykorzeniłem je.
6Pan jest zemną, nie będę się bał, żeby mi co uczynił człowiek.
7Pan jest zemną między pomocnikami mymi; przetoż ja oglądam pomstę nad tymi, którzy mię mają w nienawiści.
9Nie dawaj, Panie! bezbożnemu czego żąda; ani myśli jego złej góry nie dawaj, żeby się nie podniósł. Sela.
11Gdziekolwiek idziemy, obtoczyli nas; oczy swe nasadzili, aby nas potrącili ku ziemi.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
13Popsuli ścieszkę moję, i nędzy do nędzy mojej przyczynili, a nie potrzebują do tego pomocnika.
14Jako przerwą szeroką napadają na mię, i na spustoszenie moje walą się.
11Aleć Pan jest ze mną, jako mocarz straszny; przetoż ci, którzy mię prześladują, upadną, a nie przemogą; bardzo będą pohańbieni, że sobie niemądrze poczęli, hańba ich wieczna nie będzie zapamiętana.
12Przyszły razem hufy jego, i utorowały przeciwko mnie drogę swoję, i obległy w około namiot mój.
20Którzy mówią przeciwko tobie obrzydłości, którzy próżno wynoszą nieprzyjaciół twoich.
21Izali tych, którzy cię w nienawiści mają, o Panie! niemam w nienawiści? a ci, którzy przeciwko tobie powstawają, izaż mi nie omierzli?
22Główną nienawiścią nienawidzę ich, a mam ich za nieprzyjaciół.
18Niech będą pochańbieni, którzy mię prześladują, a ja niech nie będę zawstydzony; niech się oni lękają, a ja niech się nie lękam; przywiedź na nich dzień utrapienia, a dwojakiem skruszeniem skrusz ich.
12Zmocnię ich też w Panu, a w imieniu jego chodzić będą, mówi Pan.
17Posławszy z wysokości zachwycił mię; wyciągnął mię z wód wielkich.
18Wyrwał mię od mocnego nieprzyjaciela mego, i od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
10Rozdzierają na mię usta swe, i sromotnie mię policzkowali, zebrawszy się społu przeciwko mnie.
5Albowiem ogarnęły mię były boleści śmierci, potoki niezbożnych przestraszyły mię.
5Tyś sam król mój, o Boże! sprawże wielkie wybawienie Jakóbowi.
12Nie oddalajże się odemnie; albowiem utrapienie bliskie jest, a niemasz, ktoby ratował.
18Wybawił mię od nieprzyjaciela mego potężnego, od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
19Uprzedzili mię w dzień utrapienia mego; ale Pan był podporą moją.
16Wyschła jako skorupa moc moja, a język mój przysechł do podniebienia mego; nawet w prochu śmierci położyłeś mię.
4Wzywałem Pana chwalebnego, a od nieprzyjaciół moich byłem wybawiony.
66Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem twojem, o Panie!
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
42Wołalić, ale nie był, ktoby ich wybawił; do Pana, ale ich nie wysłuchał.
11Spustosz ich, o Boże! Niech upadną od rad swoich; dla wielkości przestępstwa ich rozpędź ich, ponieważ są odpornymi tobie.
5Boga wysławiać będę dla słowa jego; w Bogu nadzieję będę miał, ani się będę bał, żeby mi co ciało uczynić mogło.
6Jam się układł, i zasnąłem, a ocuciłem się; bo mię Pan podpierał.
19Którzy walczyć będą przeciwko tobie, ale cię nie przemogą: bom Ja z tobą mówi Pan, abym cię wybawił.
1Psalm Dawidowy, gdy uciekał przed Absalomem, synem swoim.
6Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemią chwała twoja.
2Gdy się zbiorą przeciwko mnie złośnicy, aby pożarli ciało moje; przeciwnicy moi, i nieprzyjaciele moi sami się potknęli i upadli.
3Wyrwij mię od tych, którzy broją nieprawość, a od mężów krwawych wybaw mię.
2Bardzoć mię utrapili od młodości mojej, wszakże mię nie przemogli.