2 Ksiega Samuela 22:38
Goniłem nieprzyjacioły moje, i wytraciłem je, a nie wróciłem się, ażem je wyplenił.
Goniłem nieprzyjacioły moje, i wytraciłem je, a nie wróciłem się, ażem je wyplenił.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak, że się nie zachwiały golenie moje.
38Goniłem nieprzyjaciół moich, a doścignąłem ich: i nie wróciłem się, ażem ich wytracił.
39Poraziłem ich tak, iż nie mogli powstać; upadli pod nogi moje.
40Tyś mię opasał mocą ku bitwie; powstawających przeciwko mnie obaliłeś pod mię.
39I wyniszczyłem je, i poprzebijałem je, tak iż nie powstaną: upadli pod nogami mojemi.
40Tyś mię przepasał mocą ku bitwie, a powaliłeś pod mię powstające przeciwko mnie.
41Nadto podałeś mi szyję nieprzyjaciół moich, którzy mię mieli w nienawiści, i wykorzeniłem je.
3Rozweselę się, i rozraduję się w tobie; będę śpiewał imieniowi twemu, o Najwyższy!
43I potarłem je jako proch ziemi, jako błoto na ulicach podeptawszy je, rozmiotałem je.
9Mówił nieprzyjaciel: Będę gonił, dogonię; będę dzielił łupy; nasyci się ich dusza moja, dobędę miecza mojego, wygładzi je ręka moja.
10Wszystkie narody ogarnęły mię; ale w imieniu Pańskim wygubiłem ich.
11Częstokroć mię ogarnęły; ale w imieniu Pańskiem wygubiłem ich.
12Ogarnęły mię jako pszczoły, ale zgasły jako ogień z ciernia; bo w imieniu Pańskiem wytraciłem ich.
2Gdy się zbiorą przeciwko mnie złośnicy, aby pożarli ciało moje; przeciwnicy moi, i nieprzyjaciele moi sami się potknęli i upadli.
22Główną nienawiścią nienawidzę ich, a mam ich za nieprzyjaciół.
42Wołalić, ale nie był, ktoby ich wybawił; do Pana, ale ich nie wysłuchał.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
41Jeźli zaostrzę błyszczący się miecz swój, i porwie sąd ręka moja, oddam pomstę nieprzyjaciołom moim, i tym, którzy mię nienawidzą, nagrodzę.
42Opoję strzały moje krwią, a miecz mój naje się mięsa ze krwi pobitych i pojmanych, skoro zacznę mścić się nad nieprzyjacioły.
22Zwołałeś strachów moich zewsząd, jako w dzień uroczystego święta, a nie był w dzień zapalczywości Pańskiej, ktoby uszedł a żyw został; którychem na ręku piastowała i wychowywała, tych nieprzyjaciel mój wyniszczył.
48Bóg jest, który mi dawa pomsty, a podbija narody pod mię.
49Który mię wywodzi od nieprzyjaciół moich, a nad tymi, którzy powstają przeciwko mnie, wywyższasz mię, od człowieka niepobożnego wybawiasz mię.
19Owszem, nieprawość moję wyznaję, a frasuję się dla grzechu mojego.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
29Jeźliżem się weselił z upadku nienawidzącego mię, a jeźlim się cieszył, gdy mu się źle powodziło.
139Zniszczyła mię gorliwość moja, iż zapominają na słowo twoje nieprzyjaciele moi.
14Oby mię był lud mój posłuchał, a Izrael drogami mojemi chodził!
11Aleć Pan jest ze mną, jako mocarz straszny; przetoż ci, którzy mię prześladują, upadną, a nie przemogą; bardzo będą pohańbieni, że sobie niemądrze poczęli, hańba ich wieczna nie będzie zapamiętana.
11Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej.
22Gdyżem strzegł dróg Pańskich, anim niezbożnie nie odstawał od Boga mego.
3Uganiał się z nimi, przeszedł spokojnie ścieszkę, po której nogami swemi nie chadzał.
18Wybawił mię od nieprzyjaciela mego potężnego, od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
31Przetoż wyleję na nich gniew mój, ogniem popędliwości mojej wyniszczę ich; drogę ich na głowę ich obrócę, mówi panujący Pan.
8I byłem z tobą wszędzie, gdzieśkolwiek chodził, a wygładziłem wszystkich nieprzyjaciół twoich przed twarzą twoją, i uczyniłem ci imię, jako imię wielkich ludzi, którzy są za ziemi.
7A w wielkości Majestatu twego podwróciłeś przeciwniki twoje; puściłeś gniew twój, który je pożarł jako słomę.
30Bo w tobie przebiegłem wojsko, w Bogu moim przekroczyłem mur.
4Co się tknie spraw ludzkich według słowa ust twoich, chroniłem się drogi okrutnika.
18Niech będą pochańbieni, którzy mię prześladują, a ja niech nie będę zawstydzony; niech się oni lękają, a ja niech się nie lękam; przywiedź na nich dzień utrapienia, a dwojakiem skruszeniem skrusz ich.
23Rzekł Pan: Wyprowadzę zaś swoich jako z Basan, wywiodę ich zaś z głębokości morskiej.
29Ty zaiste rozświecisz pochodnię moję; Pan, Bóg mój, oświeci ciemności moje.
19Obacz nieprzyjaciół moich, jako się rozmnożyli, a mają mię niesłusznie w nienawiści.
8Przetoż powodzią prędką koniec uczyni miejscu jego, a nieprzyjaciół Bożych ciemności gonić będą.
157Wieleć jest prześladowców moich i nieprzyjaciół moich; wszakże od świadectw twoich nie uchylam się.
22Niech będzie słyszany krzyk z domów ich, gdy na nich nagle wojsko przywiedziesz; bo ukopali dół, aby mię ułapili a sidła ukryli na nogi moje.
7Owszem będziecie gonić nieprzyjacioły wasze, i upadną przed wami od miecza.
12Gdyż ten ogień aż do zatracenia pożera, a dochody moje wszystkie wykorzenić może.
66Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem twojem, o Panie!
18Przeczżeś tedy nie usłuchał głosu Pańskiego, aleś się udał za korzyścią, i uczyniłeś złe przed oczyma Pańskiemi?
23Nie uciśnie go nieprzyjaciel, a syn nieprawości nie utrapi go.