Ksiega Psalmów 12:8
Ty, Panie! zachowaj ich; strzeż ich od rodzaju tego aż na wieki. Ze wszystkich stron niepobożni krążą, gdy wywyższeni bywają najpodlejsi między synami ludzkimi.
Ty, Panie! zachowaj ich; strzeż ich od rodzaju tego aż na wieki. Ze wszystkich stron niepobożni krążą, gdy wywyższeni bywają najpodlejsi między synami ludzkimi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Człowiek bydlęcy nie zna, a głupi nie zrozumiewa tego,
28Gdy niepobożni powstawają, kryje się człowiek; ale gdy giną, sprawiedliwi się rozmnażają.
8A coby chodził w towarzystwie czyniących nieprawość; i przestawałby z ludźmi niepobożnymi?
8Rozpuścili się, i mówią złośliwie, o uciśnieniu bardzo hardzie mówią.
9Wystawiają przeciwko niebu usta swe, a język ich krąży po ziemi.
12Gdy się radują sprawiedliwi, wielka jest sława; ale gdy powstawają niepobożni, kryje się człowiek.
12Bóg daje przestrogę sprawiedliwemu na domie niezbożnika, który podwraca niezbożnych dla złości ich.
10Zatrać ich, Panie! rozdziel język ich; bom widział bezprawie i rozruch w mieście.
11We dnie i w nocy otaczają ich po murach jego, a złość i przewrotność jest w pośrodku jego.
7Niepobożni podwróceni bywają, tak, że ich niestaje; ale dom sprawiedliwych zostaje.
8Z rozumu swego mąż chwalony bywa; ale kto jest przewrotnego serca, wzgardzony będzie.
19źli się kłaniają przed dobrymi, a niepobożni stoją u drzwi sprawiedliwego.
8Co poranek tracić będę wszystkich niezbożnych na ziemi, abym tak wykorzenił z miasta Pańskiego wszystkich, którzy czynią nieprawość.
12Niech nie następuje na mię noga pysznych, a ręka niepobożnych niech mię nie uwodzi. Tam, gdzie upadli, którzy czynili nieprawość, porażeni są, i nie mogli powstać.
16Gdy się rozmnażają niezbożni, rozmnaża się i przestępstwo; ale sprawiedliwi upadek ich oglądają.
6Sprawiedliwość strzeże tego, który żyje bez zmazy; ale niezbożność podwraca grzesznika.
32Wypatruje niepobożny sprawiedliwego, i szuka jakoby go zabił;
2Złośnik z hardości prześladuje ubogiego; niechajże będą uchwyceni w chytrych zamysłach, które zamyślają.
26Zacniejszy jest nad bliźniego swego sprawiedliwy; ale droga niezbożnych zawodzi ich.
14Miecza dobyli niezbożni, a naciągnęli łuk swój, aby porazili ubogiego, i niedostatecznego, ażeby pomordowali tych, którzy chodzą prostą drogą;
12Rusza ogonem swoim, jako chce, choć jest jako drzewo cedrowe; żyły łona jego są powikłane jako latorośli.
12Albowiem, oto ci niezbożnymi będąc, mają pokój na świecie, i nabywają bogactw.
27Sprawiedliwym jest mąż niezbożny obrzydliwością; a zasię kto w uprzejmości chodzi, jest niezbożnym obrzydliwością.
15Nie czyń zasadzki, niezbożniku! na przybytek sprawiedliwego, a nie przeszkadzaj odpocznieniu jego.
8Sprawiedliwy z ucisku wybawiony bywa; ale niepobożny przychodzi na miejsce jego.
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
10Ale ja będę opowiadał sprawy Pańskie na wieki, będę śpiewał Bogu Jakóbowemu. A wszystkie rogi niezbożnikom postrącam; ale rogi sprawiedliwego będą wywyższone.
29Droga Pańska jest mocą szczeremu; ale strachem tym, którzy broją złości.
30Sprawiedliwy się na wieki nie poruszy; ale niezbożnicy nie będą mieszkali na ziemi.
12Człowiek niepobożny, mąż złośliwy chodzi w przewrotności ust;
14Którzy się radują, gdy czynią złe, a weselą się w złośliwych przewrotnościach;
2Pobożny z ziemi zginął, a szczerego niemasz między ludźmi; wszyscy zgoła o wylaniu krwi myślą, każdy łowi siecią brata swego.
3Co złego robią rękoma, chcą, aby to za dobre uszło; książę podatków żąda, a sędzia z datku sądzi, a kto możny jest, ten mówi przewrotność duszy swojej, i w gromadę ją plotą.
2Bo oto niepobożni naciągają łuk, przykładają strzałę swą na cięciwę, aby strzelali w ciemności na uprzejmych sercem.
26Bo się znajdują w ludu moim niezbożnicy, którzy czyhają jako łowcy, rozciągają sieci, zastawiają sidła, a łapią ludzi.
1Sprawiedliwym zostaniesz, Panie! jeźli się z tobą rozpierać będę; a wszakże o sądach twoich z tobą mówić będę. Czemuż się droga niezbożnych szczęści? Czemuż spokojnie żyją wszyscy, którzy bardzo wystąpili przeciwko tobie?
2Gdy się rozmnażają sprawiedliwi, weseli się lud; ale gdy panuje bezbożnik, wzdycha lud.
8O Panie, Panie mocy zbawienia mego, który przykrywasz głowę moję w dzień bitwy!
13Ale niezbożnemu nie dobrze będzie, ani się przedłużą dni jego, owszem pomija jako cień, przeto, iż się nie boi oblicza Bożego.
22Ale niepobożni z ziemi wykorzenieni będą, a przewrotni będą z niej wygładzeni.
11Dla błogosławieństwa sprawiedliwych bywa wywyższone miasto; ale dla ust niepobożnych bywa wywrócone.
11Niech na nich spadną węgle rozpalone; do ognia niech wrzuceni będą, i do dołów głębokich, skądby nie powstali.
12Niepobożny pragnie obrony przeciw nieszczęściu; ale korzeń sprawiedliwych daje ją.
18Zprawdęś ich na miejscach śliskich postawił, a podajesz ich na spustoszenie.
3Dokądże niepobożni, Panie! dokądże niepobożni radować się będą?
2O zgromadzenie! Izali poprawdzie sprawiedliwość mówicie? A uprzejmież sądzicie, wy synowie ludzcy?
12Zle myśli niepobożny przeciwko sprawiedliwemu, i zgrzyta nań zębami swemi.
1Przedniejszemu śpiewakowi Seminit, pieśń Dawidowa.
34Oczekuj Pana, i strzeż drogi jego, a on cię wywyższy, abyś odziedziczył ziemię; a oglądasz, gdy niepobożni, wytraceni będą.