Ksiega Psalmów 22:11
Na tobie spolegam od narodzenia swego; z żywota matki mojej tyś Bogiem moim.
Na tobie spolegam od narodzenia swego; z żywota matki mojej tyś Bogiem moim.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Mówiąc: Bóg go opuścił, gońcież go, a pojmijcie go; boć nie ma, ktoby go wyrwał.
12Boże! nie oddalajże się odemnie; o Boże mój! pospieszże się na ratunek mój.
19Rozdzielili odzienie moje między się, a o szaty moje los miotali.
20Ale ty, Panie! nie oddalaj się: mocy moja! na ratunek mój pospiesz.
21A oddawając mi złem za dobre sprzeciwiają mi się, przeto, że naśladuję tego, co jest dobrego.
22Nie opuszczajże mię, Panie, Boże mój! nie oddalajże się odemnie. Pośpiesz na ratunek mój, Panie zbawienia mego!
12Nie oddalajże się odemnie; albowiem utrapienie bliskie jest, a niemasz, ktoby ratował.
1Przedniejszemu śpiewakowi na czas poranny psalm Dawidowy.
9Spuścił się na Pana, niechże go wyrwie; niech go wybawi, ponieważ się w nim kocha.
10Aleś ty jest, któryś mię wywiódł z żywota, czyniąc mi dobrą nadzieję jeszcze u piersi matki mojej.
9Nie ukrywajże twarzy twojej przedemną, ani odrzucaj w gniewie sługi twego; tyś bywał ratunkiem moim, nie opuszczajże mię, ani mię odstępuj, Boże zbawienia mego.
10Choć ojciec mój, i matka moja opuścili mię, wszakże Pan przyjął mię.
10Co za pożytek ze krwi mojej, gdybym zstąpił do dołu? Izali cię proch chwalić będzie? Iazali opowie prawdę twoję?
1Psalm Dawidowy, gdy uciekał przed Absalomem, synem swoim.
2Panie, jako się namnożyło nieprzyjaciół moich! wiele ich powstaje przeciwko mnie.
16Wejrzyjże na mię, a zmiłuj się nademną; bom jest nędzny i opuszczony.
17Utrapienia serca mego rozmnożyły się; z ucisków moich wywiedź mię.
1Panie! przeczże stoisz z daleka? przeczże się ukrywasz czasu ucisku?
22Widzisz to, Panie! nie milczże Panie! nie oddalaj się odemnie.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy na wspominamie.
12Przetoż ty, Panie! nie zawściągaj odemnie litości twoich; miłosierdzie twoje i prawda twoja niech mię zawżdy strzegą.
13Albowiem ogarnęły mię nieszczęścia, którym niemasz liczby; doścignęły mię nieprawości moje, tak, że przejrzeć nie mogę; rozmnożyły się nad włosy głowy mojej, a serce moje opuściło mię.
20Wejrzyż, Panie, bomci utrapiona, wnętrzności moje strwożone są, wywróciło się serce moje we mnie, przeto, żem była bardzo odporna; na dworze miecz osieraca, a w domu nic niemasz jedno śmierć.
21Słysząć, że ja wzdycham, ale niemasz, ktoby mię pocieszył; wszyscy nieprzyjaciele moi słysząc o nieszczęściu mojem weselą się, żeś ty to uczynił, a przywiodłeś dzień przedtem ogłoszony; aleć będą mnie podobni.
17Wysłuchajże mię, Panie! boć dobre jest miłosierdzie twoje; według wielkiej litości twojej wejrzyj na mię.
18Nie zakrywajże oblicza twego od sługi swego, bom jest w utrapieniu; pośpieszże się, wysłuchaj mię.
5Ale niech się weselą i radują w tobie wszyscy, którzy cię szukają, a którzy miłują zbawienie twoje, niech mówią zawżdy: Uwielbiony bądź, Boże nasz! Jamci nędzny i ubogi; o Boże! pospiesz się ku mnie; tyś jest pomocą moją, i wybawicielem moim! Panie! nie omieszkujże.
4Gdy bywa ściśniony duch mój we mnie, ty znasz ścieszkę moję; na drodze, którą chodzę, ukryli na mię sidło.
12Izali nie ty, o Boże! któryś nas był odrzucił, a nie wychodziłeś, o Boże! z wojskami naszemi?
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
11Któż mię wprowadzi do miasta obronnego? kto mię przyprowadzi aż do Edom?
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
22Błogosławiony Pan! bo dziwnie okazał miłosierdzie swoje przeciwko mnie, jakoby w mieście obronnem.
13Popsuli ścieszkę moję, i nędzy do nędzy mojej przyczynili, a nie potrzebują do tego pomocnika.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
3Ogarnęły mię były boleści śmierci, a utrapienia grobu zjęły mię; ucisk i boleść przyszła na mię.
1Przedniejszemu śpiewakowi z synów Korego, na Alamot pieśń.
22Bomci ja jest ubogi i nędzny, a serce moje zranione jest w wnętrznościach moich.
26Wspomóżże mię, o Panie, Boże mój! zachowaj mię według miłosierdzia swego,
4Boże! wysłuchaj modlitwę moję; przyjmij w uszy słowa ust moich.
19Uprzedzili mię w dzień utrapienia mego; ale Pan był podporą moją.
2Panie, Boże mój! w tobie ufam; wybawże mię od wszystkich prześladowców moich, i wyzwól mię;
17Ale niech się rozradują i rozweselą w tobie wszyscy, którzy cię szukają, i miłują zbawienie twoje; niech mówią zawżdy: Niechaj będzie Pan uwielbiony. Jamci wprawdzie ubogi i nędzny; aleć Pan myśli o mnie. Tyś jest pomocnikiem moim i wybawicielem moim; Boże mój! nie omieszkujże.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
17Nie bądźże mi na postrach; tyś nadzieja moja w dzień utrapienia.
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.
6Panie! do ciebie wołam, mówiąc: Tyś nadzieja moja, tyś dział mój w ziemi żyjących.
18Wyrwał mię od mocnego nieprzyjaciela mego, i od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
9Nie odrzucajże mię w starości mojej; gdy ustanie siła moja, nie opuszczaj mię.