Ksiega Psalmów 60:11
Któż mię wprowadzi do miasta obronnego? kto mię przyprowadzi aż do Edom?
Któż mię wprowadzi do miasta obronnego? kto mię przyprowadzi aż do Edom?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Któż mię zaprowadzi do miasta obronnego? Któż mię przywiedzie aż do ziemi edomskiej?
12Izali nie ty, o Boże! któryś nas był odrzucił, a nie wychodziłeś, o Boże! z wojskami naszemi?
13Dajże nam pomoc z ucisku; albowiem omylna jest pomoc ludzka. W Bogu sobie mężnie poczynać będziemy, a on podepcze nieprzyjaciół naszych.
12Izali nie ty, o Boże! któryś nas był odrzucił, a nie wychodziłeś, Boże! z wojskami naszemi? Dajże nam ratunek w utrapieniu; boć omylny ratunek ludzki. W Bogu mężnie sobie poczynać będziemy, a on podepcze nieprzyjaciół naszych.
10Moab miednicą do umywania mego; na Edoma wrzucę buty moje; ty, Palestyno! wykrzykaj nademną.
1Przedniejszemu śpiewakowi z synów Korego, na Alamot pieśń.
1Przedniejszemu śpiewakowi Seminit, pieśń Dawidowa.
11Tedy zawołał Aza do Pana, Boga swego, i rzekł: O Panie! ty nie potrzebujesz wielu, abyś ratował tego, który nie ma potęgi. Ratujże nas, o Panie, Boże nasz! gdyż na tobie spolegamy, a w imię twoje idziemy przeciwko temu mnóstwu. Tyś Pan, Bóg nasz; niech nie ma góry nad tobą człowiek śmiertelny.
17A wżdzy jeszcze aż do ustania oczów swych wyglądamy próżnego ratunku swego; oglądając się na naród, który wybawić nie może.
11Na tobie spolegam od narodzenia swego; z żywota matki mojej tyś Bogiem moim.
6Tak abyśmy śmiele mówić mogli: Pan mi jest pomocnikiem, nie będę się bał, aby mi co miał uczynić człowiek.
23Zaiste próżna jest nadzieja w pagórkach i w mnóstwie gór; zaiste w Panu, Bogu naszym, jest zbawienie Izraelskie.
9Wspomóżże nas, o Boże zbawienia naszego! dla chwały imienia twego, a wyrwij nas, i bądź miłościw grzechom naszym dla imienia twego.
8Wspomożenie nasze w imieniu Pańskiem, który stworzył niebo i ziemię.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Sussanedut złota pieśń Dawidowa do nauczania;
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
1Pieśń stopni. Oczy moje podnoszę na góry, skądby mi pomoc przyszła.
2Pomoc moja jest od Pana, który stworzył niebo i ziemię.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy na wspominamie.
26Albowiem potłoczona jest aż do prochu dusza nasza, a przylgnął do ziemi żywot nasz. Powstańże na ratunek nasz, a odkup nas dla miłosierdzia twego.
11Oto teraz nam oni oddawają, gdyż przyszli, aby nas wyrzucili z dziedzictwa twego, któreś nam dał prawem dziedzicznem.
12O Boże nasz! izali ich nie będziesz sądził? W nasci zaiste nie masz żadnej mocy przeciw mnóstwu tak wielkiemu, które przyszło na nas, i nie wiemy, co czynić mamy, tylko ku tobie obracamy oczy nasze.
3Nie ufajcie w książętach, ani w żadnym synu ludzkim, w którym nie masz wybawienia.
2Panie, jako się namnożyło nieprzyjaciół moich! wiele ich powstaje przeciwko mnie.
9Przetoż chlubimy się w tobie, Boże! na każdy dzień, a imię twoje na wieki wysławiamy. Sela.
10Ale teraz odrzuciłeś i zawstydziłeś nas, a nie wychodzisz z wojskami naszemi.
2Panie! zmiłuj się nad nami, ciebie oczekujemy. Bądź ramieniem swoich na każdy poranek, a zbawieniem naszem czasu utrapienia.
26Wspomóżże mię, o Panie, Boże mój! zachowaj mię według miłosierdzia swego,
6Pan jest zemną, nie będę się bał, żeby mi co uczynił człowiek.
6Przez cię nieprzyjaciół naszych porażaliśmy; w imieniu twojem deptaliśmy powstawających przeciwko nam.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
11Mówiąc: Bóg go opuścił, gońcież go, a pojmijcie go; boć nie ma, ktoby go wyrwał.
12Boże! nie oddalajże się odemnie; o Boże mój! pospieszże się na ratunek mój.
10Co za pożytek ze krwi mojej, gdybym zstąpił do dołu? Izali cię proch chwalić będzie? Iazali opowie prawdę twoję?
13Albowiem ogarnęły mię nieszczęścia, którym niemasz liczby; doścignęły mię nieprawości moje, tak, że przejrzeć nie mogę; rozmnożyły się nad włosy głowy mojej, a serce moje opuściło mię.
8Lepiej mieć nadzieję w Panu, niżeli ufać w człowieku.
18Niech będzie ręka twoja nad mężem prawicy twojej, nad synem człowieczym, któregoś sobie zmocnił.
16Nie bywa król wybawiony przez wielkość wojska, ani mocarz nie ujdzie przez wielką moc swoję.
17Omylnyć jest koń ku wybawieniu, a nie wyrywa wielkością mocy swojej.
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, złota pieśń Dawidowa, gdy posłał Saul, aby strzeżono domu jego, a zabito go.
19Panie, mocy moja i siło moja, i ucieczko moja w dzień utrapienia! do ciebie przyjdą narody od kończyn ziemi, i rzekną: Zaiste się fałszu trzymali ojcowie nasi, i marności, w których żadnego pożytku nie było.
2Gdyby był Pan z nami nie był, gdy ludzie powstawali przeciwko nam:
11Boga wysławiać będę z słowa; Pana chwalić będę z słowa jego.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
4Boże! wysłuchaj modlitwę moję; przyjmij w uszy słowa ust moich.
8Niewolnicy panują nad nami, niemasz, ktoby nas wybawił z ręki ich.
35A mówcie: Zachowaj nas, Boże zbawienia naszego! i zgromadź nas, a wyrwij nas od pogan, abyśmy wielbili imię święte twoje, i chlubili się w chwale twojej.
3Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami; bośmy bardzo nasyceni wzgardą.
11Wybawże mię, a wyrwij mię z ręki cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a prawica ich prawica omylna;
2O Pasterzu Izraelski! posłuchaj, który prowadzisz Józefa jako stado owiec; który siedzisz na Cherubinach, rozjaśnij się.