Ksiega Psalmów 144:11
Wybawże mię, a wyrwij mię z ręki cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a prawica ich prawica omylna;
Wybawże mię, a wyrwij mię z ręki cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a prawica ich prawica omylna;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Ściągnij rękę swą z wysokości; wybaw mię, a wyrwij mię z wód wielkich, z ręki cudzoziemców.
8Których usta kłamstwo mówią, a prawica ich, prawica omylna.
4Boże mój! wyrwij mię z ręki niezbożnika, z ręki przewrotnego i gwałtownika;
10Bóg daje zwycięstwo królom, a Dawida, sługę swego, wybawia od miecza srogiego.
2Wyzwól, Panie! duszę moję od warg kłamliwych, i od języka zdradliwego.
23I wybawcie mię z rąk nieprzyjaciela, a z rąk okrutników odkupcie mię?
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
5Okazywałeś ludowi twemu przykre rzeczy, napoiłeś nas winem zawrotu.
15Ale ja w tobie mam nadzieję, Panie! Rzekłem: Tyś jest Bogiem moim.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
13Powstańże, Panie! uprzedź twarz jego, potrąć go, wyrwij duszę moję od niezbożnego mieczem twoim.
14Wyrwij mię od ludzi ręką twoją, o Panie! od ludzi tego świata, których dział jest w tym żywocie, a których brzuch z szpiżarni twojej napełniasz, skąd nasyceni bywają, i synowie ich, a zostawiają ostatki swoje dzieciom swoim.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
6Wywyszże się nad niebiosa, o Boże! a nad wszystkę ziemię chwała twoja.
11Przeczże zstrzymujesz rękę twoję; a prawicy swej z zanadrza swego cale nie dobędziesz?
2Według sprawiedliwości twej wybaw mię, i wyrwij mię; nakłoń ku mnie ucha twego, i zachowaj mię.
7Okaż miłosierdzie twoje, ty, który ochraniasz ufających w tobie od tych, którzy powstawają przeciwko prawicy twojej.
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, złota pieśń Dawidowa, gdy posłał Saul, aby strzeżono domu jego, a zabito go.
2Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, o Boże mój! a od powstawających przeciwko mnie uczyń mię bezpiecznym.
11Podał mię Bóg przewrotnemu, a w ręce niepobożnych wydał mię.
12Niepodawajże mię na wolę nieprzyjaciół moich; albowiemci powstali przeciwko mnie świadkowie fałszywi, i ten, który tchnie okrucieństwem.
4Wyrwijcie chudzinę i nędznego, a z ręki niepobożnej wyrwijcie go.
12Aby synowie nasi byli jako szczepy rosnące w młodości swojej, a córki nasze, jako kamienie węgielne, wyciosane w budynku kościelnym.
9Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, Panie! do ciebie się uciekam.
10W których rękach jest przewrotność, a prawica ich pełna podarków.
21Wyrwę cię zaiste z rąk ludzi złych, i odkupię cię z rąk okrutników.
3Nie zagarniaj mię z niezbożnymi, i z czyniącymi nieprawość, którzy mówią o pokoju z bliźnimi swymi a myślą złe w sercach swoich.
12Wyrywając cię od drogi złej, i od człowieka mówiącego przewrotności;
16Albowiem usłyszy to król, i wybawi służebnicę swoję z rąk męża, który wygładzić chce mnie, i syna mego społem, z dziedzictwa Bożego.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
14Przywróć mi radość zbawienia twego, a duchem dobrowolnym podeprzyj mię.
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
17Spalona jest ogniem, i wyrąbana; ginie od zapalczywości oblicza twego.
1Sądź mię, o Boże! a ujmij się o sprawę moję; od narodu niemiłosiernego, i od człowieka zdradliwego i niezbożnego wyrwij mię;
8A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś jest sam oczekiwaniem mojem.
9Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
30Wybawi i tego, który nie jest niewinny, i wybawion będzie w czystości rąk twoich.
12Izali nie ty, o Boże! któryś nas był odrzucił, a nie wychodziłeś, o Boże! z wojskami naszemi?
48Bóg jest, który mi zleca pomsty, i podbija mi narody.
20Ale ty, Panie! nie oddalaj się: mocy moja! na ratunek mój pospiesz.
19Panie, mocy moja i siło moja, i ucieczko moja w dzień utrapienia! do ciebie przyjdą narody od kończyn ziemi, i rzekną: Zaiste się fałszu trzymali ojcowie nasi, i marności, w których żadnego pożytku nie było.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
16Prawica Pańska wywyższyła się; prawica Pańska dokazała mocy.
49Który mię wywodzi od nieprzyjaciół moich, a nad tymi, którzy powstają przeciwko mnie, wywyższasz mię, od człowieka niepobożnego wybawiasz mię.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
5Pan po prawicy twojej potrze królów w dzień gniewu swego.
44Tyś mię od sporu ludu mego wyrwał; zachowałeś mię, abym był głową narodów; lud, któregom nie znał, służy mi.
26Wspomóżże mię, o Panie, Boże mój! zachowaj mię według miłosierdzia swego,
7Nie ulęknę się wielu tysięcy ludu, którzy się na mię zewsząd zasadzili.