Ksiega Hioba 6:23
I wybawcie mię z rąk nieprzyjaciela, a z rąk okrutników odkupcie mię?
I wybawcie mię z rąk nieprzyjaciela, a z rąk okrutników odkupcie mię?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Boże mój! wyrwij mię z ręki niezbożnika, z ręki przewrotnego i gwałtownika;
22Izalim mówił: Przynieście mi co, a z majętności waszej dajcie mi dary?
15Ale ja w tobie mam nadzieję, Panie! Rzekłem: Tyś jest Bogiem moim.
18Nie zakrywajże oblicza twego od sługi swego, bom jest w utrapieniu; pośpieszże się, wysłuchaj mię.
11Wybawże mię, a wyrwij mię z ręki cudzoziemców, których usta mówią kłamstwo, a prawica ich prawica omylna;
1Przedniejszemu śpiewakowi, jako: Nie zatracaj, złota pieśń Dawidowa, gdy posłał Saul, aby strzeżono domu jego, a zabito go.
2Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, o Boże mój! a od powstawających przeciwko mnie uczyń mię bezpiecznym.
7Ściągnij rękę swą z wysokości; wybaw mię, a wyrwij mię z wód wielkich, z ręki cudzoziemców.
24Nauczcież mię , a ja umilknę; a w czemem zbłądził pokażcie mi.
18Wybawił mię od nieprzyjaciela mego potężnego, od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
21Wyrwę cię zaiste z rąk ludzi złych, i odkupię cię z rąk okrutników.
6Panie! do ciebie wołam, mówiąc: Tyś nadzieja moja, tyś dział mój w ziemi żyjących.
1Sądź mię, o Boże! a ujmij się o sprawę moję; od narodu niemiłosiernego, i od człowieka zdradliwego i niezbożnego wyrwij mię;
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?
134Wybaw mię od uciśnienia ludzkiego, abym strzegł rozkazań twoich.
2Według sprawiedliwości twej wybaw mię, i wyrwij mię; nakłoń ku mnie ucha twego, i zachowaj mię.
49Który mię wywodzi od nieprzyjaciół moich, a nad tymi, którzy powstają przeciwko mnie, wywyższasz mię, od człowieka niepobożnego wybawiasz mię.
17Posławszy z wysokości zachwycił mię; wyciągnął mię z wód wielkich.
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
6Wywyszże się nad niebiosa, o Boże! a nad wszystkę ziemię chwała twoja.
11Ale ja w niewinności mojej chodzę: odkupże mię, a zmiłuj się nademną.
9Wyrwij mię od nieprzyjaciół moich, Panie! do ciebie się uciekam.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
48Bóg jest, który mi zleca pomsty, i podbija mi narody.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
11Podał mię Bóg przewrotnemu, a w ręce niepobożnych wydał mię.
8A teraz na cóż oczekuję, Panie? Tyś jest sam oczekiwaniem mojem.
13Powstańże, Panie! uprzedź twarz jego, potrąć go, wyrwij duszę moję od niezbożnego mieczem twoim.
20Ale ty, Panie! nie oddalaj się: mocy moja! na ratunek mój pospiesz.
3By snać duszy mojej nie porwał jako lew, a nie rozszarpał, gdyby nie było, ktoby ją wybawił.
5Okazywałeś ludowi twemu przykre rzeczy, napoiłeś nas winem zawrotu.
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
4Zaostrzają język swój, jako wąż; jad żmij pod wargami ich. Sela.
4I dusza moja bardzo jest zatrwożona; ale ty, Panie! pokądże?
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
13Albowiem ogarnęły mię nieszczęścia, którym niemasz liczby; doścignęły mię nieprawości moje, tak, że przejrzeć nie mogę; rozmnożyły się nad włosy głowy mojej, a serce moje opuściło mię.
26Wspomóżże mię, o Panie, Boże mój! zachowaj mię według miłosierdzia swego,
4Wyrwijcie chudzinę i nędznego, a z ręki niepobożnej wyrwijcie go.
15Za kimże wżdy wyszedł król Izraelski? kogóż gonisz? psa zdechłego? pchłę jednę?
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
13Śpiewajcież Panu, chwalcie Pana, że wybawił duszę ubogiego z ręki złośników.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
14Ale ja obracam modlitwę moję do ciebie, Panie! czas jest upodobania twego; o Boże! według wielkości miłosierdzia twego wysłuchajże mię, dla prawdy zbawienia twego.
9Przed twarzą niepobożnych, którzy mię niszczą, przed nieprzyjaciółmi duszy mojej, którzy mię ogarnęli.
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
16Któżby się był zastawił za mną przeciwko złośnikom? ktoby się był ujął o mnie przeciwko tym, którzy czynią nieprawość?
21Ale ty, Panie! o Panie! użyj nademną litości dla imienia twego; a iż dobre jest miłosierdzie twoje, wyrwijże mię.