Ksiega Hioba 13:21
Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
20Tylko dwóch rzeczy, o Boże! nie czyń ze mną, przed oblicznością twoją nie skryję się.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
35Tedy będę mówił, a nie będę się go bał; bom ja nie jest taki sam u siebie.
22Potem zawołaj mię, a ja tobie odpowiem; albo ja niech mówię, a ty mnie odpowiedz.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
7Oto strach mój nie zatrwoży cię, a ręka moja nie obciąży cię.
15Przetoż od oblicza jego strwożyłem się, a uważając to, lękam się go.
16Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
21A oddawając mi złem za dobre sprzeciwiają mi się, przeto, że naśladuję tego, co jest dobrego.
11Przeczże zstrzymujesz rękę twoję; a prawicy swej z zanadrza swego cale nie dobędziesz?
4Zaiste ty psujesz bojaźń Bożą i znosisz modlitwy do Boga.
6Bo co sobie wspomnę, tedy się lękam, a strach zdejmuje ciało moje.
5Serce moje boleje we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
22Tedy niech odpadnie łopatka moja od plec swych, a ramię moje z stawu swego niech wytracone będzie.
23Albowiem lękałem się skruszenia od Boga, a przed jego zacnością nie mógłbym się ostać.
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
11Izali zacność jego nie ustraszy was? a strach jego nie przypadnie na was?
28Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
57Przybliżając się do mnie w dzień, któregom cię wzywał, mawiałeś: Nie bój się.
13Milczcież, zaniechajcie mię, a ja mówić będę; a niech przyjdzie na mię, co chce.
14Czemuż mam szarpać ciało moje zębami mojemi, i duszę moję kłaść w ręce swe?
21Odmieniłeś mi się w okrutnego, a mocą ręki twej sprzeciwiasz mi się.
17Nie bądźże mi na postrach; tyś nadzieja moja w dzień utrapienia.
23I wybawcie mię z rąk nieprzyjaciela, a z rąk okrutników odkupcie mię?
120Drży od strachu przed tobą ciało moje; bo się sądów twoich lękam.
11Odwróć oblicze twoje od grzechów moich, a zgładź wszystkie nieprawości moje.
9Nie ukrywajże twarzy twojej przedemną, ani odrzucaj w gniewie sługi twego; tyś bywał ratunkiem moim, nie opuszczajże mię, ani mię odstępuj, Boże zbawienia mego.
25Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało mi się.
14Zdjął mię strach i lękanie, które wszystkie kości moje przestraszyło.
19Rozdzielili odzienie moje między się, a o szaty moje los miotali.
14Jeźliż nieprawość jest w ręce twej oddal ją, a mieszkać nie dopuszczaj nieprawości w przybytkach twoich;
15Tedy podniesiesz oblicze twoje bez zmazy, a będziesz stały, i nie będziesz się bał.
14Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
18Dobra jest, abyś się owego trzymał, a tego się nie puszczał; kto się boi Boga, uchodzi tego wszystkiego.
4Ulękło się serce moje, strach mię ogarnął; noc rozkoszy moich obróciła mi się w lękanie.
1Słuchajcie z pilnością grzmienia głosu jego, i dźwięku który wychodzi z ust jego.
1Psalm Dawidowy ku przypominaniu.
12Oto, ojcze mój, obacz a oglądaj kraj płaszcza twego w ręce mojej, że gdym urzynał kraj płaszcza twego, nie zabiłem cię. Poznaj a obacz, że niemasz w ręce mojej złości i nieprawości, anim zgrzeszył przeciwko tobie: a ty godzisz na duszę moję, abyś mi ją odjął.
13Niech rozsądzi Pan między mną i między tobą, a niech się zemści Pan krzywdy mojej nad tobą; lecz ręka moja nie będzie na tobie.
31Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
10A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
7Ty wiesz, żem niepobożnie nie poczynał; wszakże nie jest, ktoby mię miał wyrwać z rąk twoich.
13Wysłuchajże modlitwę moję, Panie! a wołanie moje przyjmij w uszy swoje, nie milcz na łzy moje; bomci ja przychodniem u ciebie, i komornikiem, jako wszyscy ojcowie moi. Sfolguj mi, abym się posilił, pierwej niżeli odejdę, a nie będzie mię.
16Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
23Potem odejmę dłoń moję, i ujrzysz tył mój; ale twarz moja nie będzie widziana.
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
19Pokądże się nie odwrócisz odemnie? a nie zaniechasz mię, ażbym przełknął ślinę moję?
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
11Kogożeś się obawiała i lękała, iżeś kłamała? Na mięś nie pomniała, aniś tego przypuściła do serca swego: dlategoż to, żem Ja milczał, a to z dawna, nie boisz się mnie?