Ksiega Hioba 7:14
Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13W rozmyślaniu widzenia nocnego, gdy przypada twardy sen na ludzi,
14Zdjął mię strach i lękanie, które wszystkie kości moje przestraszyło.
15A duch szedł przed twarzą moją, tak, iż włosy wstały na ciele mojem.
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
13Gdym rzekł: Pocieszy mię łoże moje, i ulży mi narzekania mego pościel moja:
15A przetoż obrała sobie powieszenie dusz moja, a śmierć raczej, niż zostać w kościach.
5Miałem sen, który mię przestraszył, i myśli, którem miał na łożu mojem, a widzenia, którem widział, zatrwożyły mię.
15We śnie w widzeniu nocnem, gdy twardy sen przypada na ludzie gdy śpią na łożu:
7Jeźli ucisk ubogiego, i zatrzymanie sądu i sprawiedliwości ujrzysz w której krainie, nie dziwuj się temu; bo wyższy wysokiego upatruje, a jeszcze wyżsi są nad nimi.
4Ulękło się serce moje, strach mię ogarnął; noc rozkoszy moich obróciła mi się w lękanie.
15Przetoż od oblicza jego strwożyłem się, a uważając to, lękam się go.
16Bóg zemdlił serce moje, a Wszechmocny zatrwożył mną.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
4Dla głosu nieprzyjaciela, i dla uciśnienia od bezbożnika; albowiem mię zarzucają kłamstwem, a w popędliwości swej sprzeciwiają mi się.
5Serce moje boleje we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
6Bo co sobie wspomnę, tedy się lękam, a strach zdejmuje ciało moje.
10A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
34Niech tylko zdejmie zemnie rózgę swoję, a strach jego niech mię nie straszy;
20Są jako sen temu, co ocucił; Panie! gdy ich obudzisz obraz ich lekce poważysz.
7Oto strach mój nie zatrwoży cię, a ręka moja nie obciąży cię.
4Wspominałem na Boga, a trwożyłem sobą; rozmyślałem, a utrapieniem ściśniony był duch mój. Sela.
7Od gromienia twego, o Boże Jakóbowy! twardo zasnęły i wozy i konie.
3Takiem ja prawem dziedzicznem wziął miesiące próżne, a nocy boleśne są mi naznaczone.
4Układęli się, tedy mówię: Kiedyż wstanę? a rychło pominie noc? i pełen bywam myślenia aż do świtania.
4Zaiste ty psujesz bojaźń Bożą i znosisz modlitwy do Boga.
5A teraz, gdy to na cię przyszło, niecierpliwie znosisz, a iż cię dotknęło, trwożysz sobą.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
1Słuchajcie z pilnością grzmienia głosu jego, i dźwięku który wychodzi z ust jego.
3I rzekł król do nich: Miałem sen, i strwożył się duch mój, tak, że nie wiem, co mi się śniło.
15I zatrwożył się we mnie Danijelu duch mój w pośród ciała mego, a widzenia, którem widział, przestraszyły mię.
15Obróciły się przeciwko mnie strachy, jako wiatr ściągają duszę moję; bo jako obłok przemija zdrowie moje.
66I będzie żywot twój jakoby zawieszony przed tobą, i będziesz się lękał w nocy i we dnie, i nie będziesz pewien żywota twego.
67Rano rzeczesz: Któż mi da wieczór? a w wieczór rzeczesz: Któż mi da zaranie? dla trwogi serca twego, którą się zatrwożysz, i dla tego, na co oczyma twemi patrzeć musisz.
7A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
11Izali zacność jego nie ustraszy was? a strach jego nie przypadnie na was?
16Jamci utrapiony, i prawie już umierający od gwałtu; ponoszę strachy twoje, i trwożę sobą.
25Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało mi się.
20Zachwycą go strachy jako wody, w nocy go porwie wicher.
7Dokąd ujdę przed duchem twoim? a dokąd przed obliczem twojem uciekę?
22Podnosisz mię na wiatr, i wsadzasz mię nań, a zdrowemu rozsądkowi rozpłynąć się dopuszczasz.
24Jeźli się układziesz, nie będziesz się lękał; a gdy się uspokoisz, wdzięczny będzie sen twój.
25Nie ulękniesz się strachu nagłego, ani spustoszenia bezbożników, gdy przyjdzie.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
11Kogożeś się obawiała i lękała, iżeś kłamała? Na mięś nie pomniała, aniś tego przypuściła do serca swego: dlategoż to, żem Ja milczał, a to z dawna, nie boisz się mnie?
17Nie bądźże mi na postrach; tyś nadzieja moja w dzień utrapienia.
120Drży od strachu przed tobą ciało moje; bo się sądów twoich lękam.
21Tak zaiste i wy, bywszy nie jesteście; widząc utrapienie moje, lękacie się.
17Które w nocy wiercą kości moje we mnie, skąd żyły moje nie mają odpoczynku.