Ksiega Hioba 22:10
A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Albo cię ogarnęły ciemności, iż nie widzisz? a wielkości wód okryły cię.
10Skryty jest w ziemi powróz jego, a samołówka jego na ścieszce.
11Zewsząd go straszyć będą strachy, a nacierać będą na nogi jego.
17Strach, i dół, i sidło przyjdzie na cię, który mieszkasz na ziemi.
18I stanie się, że kto uciecze przed wieścią strachu, wpadnie w dół, a kto wylizie z dołu, pojmany będzie sidłem; bo upusty z wysokości otworzone będą a zatrząsną się grunty ziemi.
9Wdowy puszczałeś próżne, a sierót ramiona potarłeś.
47Strach i dół przyszedł na nas, spustoszenie i skruszenie.
5A teraz, gdy to na cię przyszło, niecierpliwie znosisz, a iż cię dotknęło, trwożysz sobą.
6Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?
6Boleści grobu ogarnęły mię, zachwyciły mię sidła śmierci.
27Gdy przyjdzie jako spustoszenie, czego się strachacie, i gdy zginienie wasze przypadnie jako wicher, gdy przyjdzie na was ucisk i utrapienie;
11Dlatego przyjdzie na cię złe, którego wyjścia nie wiesz, i przypadnie na cię bieda, której nie będziesz mogła zbyć; a przyjdzie na cię nagle spustoszenie, nim wzwiesz.
22Niech będzie słyszany krzyk z domów ich, gdy na nich nagle wojsko przywiedziesz; bo ukopali dół, aby mię ułapili a sidła ukryli na nogi moje.
25Nie ulękniesz się strachu nagłego, ani spustoszenia bezbożników, gdy przyjdzie.
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
18Zaisteć gniew Boży jest nad tobą; patrzże, aby cię nie poraził plagą wielką, tak, żeby cię nie wybawił żaden okup.
20Zachwycą go strachy jako wody, w nocy go porwie wicher.
9Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
24Straszą go utrapienie i ucisk, i zmocnią się przeciwko niemu jako król gotowy do boju.
7Ściśnione będą kroki siły jego, a porazi go rada jego.
8Bo zawiodą w sieci nogi jego, i w uwikłaniu chodzić będzie.
18Zprawdęś ich na miejscach śliskich postawił, a podajesz ich na spustoszenie.
19Oto jakoć przychodzą na spustoszenie! niemal w okamgnieniu niszczeją i giną od strachu.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
4Wzywałem Pana chwalebnego, a od nieprzyjaciół moich byłem wybawiony.
5Ogarnęły mię były boleści śmierci, a potoki niepobożnych zatrwożyły mię.
43Strach i dół, i sidło nad tobą, o obywatelu Moabski! mówi Pan.
66I będzie żywot twój jakoby zawieszony przed tobą, i będziesz się lękał w nocy i we dnie, i nie będziesz pewien żywota twego.
2Usidliłeś się słowy ust twoich, pojmanyś mowami ust twoich.
17Oto Pan, który cię przykrył jako zacnego męża, a który cię kosztownie przyodział,
25Bo strach, któregom się lękał, przyszedł na mię, a czegom się obawiał, przydało mi się.
5Serce moje boleje we mnie, a strachy śmierci przypadły na mię.
5Ciernie i sidła są na drodze przewrotnego; kto strzeże duszy swej, oddala się od nich.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
9Czyha w skrytem miejscu, jako lew w jamie swojej; dybie jakoby uchwycił ubogiego, ułapiwszy go ciągnie do sieci swojej.
21Tak zaiste i wy, bywszy nie jesteście; widząc utrapienie moje, lękacie się.
14Tedy mię straszysz przez sny, i przez widzenia trwożysz mną.
27I na sierotę targacie się, i kopiecie doły pod przyjacielem swoim.
6Wiedzcież, żeć mię Bóg odwrócił, i siecią swoją obtoczył mię.
7Izali nie powstaną z prędka, którzy cię kąsać będą, i nie ocucą się, którzy cię szarpać będą? i staniesz się im łupem.
22Do ziemi ciemnej, jako chmura, i do cienia śmierci, gdzie niemasz przemiany, jedno sama gęsta ciemność.
24Sidłom zastawił na cię, i będziesz pojmany, o Babilonie! nim się obaczysz; znaleziony nawet i pojmany będziesz, ponieważeś z Panem zwadę zaczął.
15Tedy podniesiesz oblicze twoje bez zmazy, a będziesz stały, i nie będziesz się bał.
4Ulękło się serce moje, strach mię ogarnął; noc rozkoszy moich obróciła mi się w lękanie.
4Zaiste ty psujesz bojaźń Bożą i znosisz modlitwy do Boga.
1Panie! przeczże stoisz z daleka? przeczże się ukrywasz czasu ucisku?
15Przetoż od oblicza jego strwożyłem się, a uważając to, lękam się go.
17Ale zaranek jest im jako cień śmierci; jeźli ich kto pozna, przypada na nich strach cienia śmierci.
21Przed biczem języka ukryty będziesz, a nie ulękniesz się w spustoszeniu, gdy przyjdzie.
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?